Reprezentacje | 2011-09-01 17:46:21 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna
Z powodu kontuzji barku Toni Kankaanpää nie pojedzie na rozpoczynające się za nieco ponad tydzień mistrzostwa Europy. Sympatyczny przyjmujący wierzy jednak w umiejętności swoich kolegów i daje im całkiem spore szanse w starciu z silnymi rywalami. - Nasza reprezentacja może pokonać każdego, jeśli tylko zagra na 100% swoich możliwości - podkreśla fiński zawodnik.
Byłeś bardzo blisko wyjazdu na mistrzostwa Europy, jednak wszystko pokrzyżowała kontuzja, jakiej doznałeś podczas turnieju w Mariborze. Jak poważny jest ten uraz i co dokładnie się stało, że do niego doszło?
- Można powiedzieć, że był to klasyczny przypadek. Pod koniec porannego treningu uderzyłem piłkę i poczułem ból w ramieniu. Na szczęście po wykonaniu rezonansu magnetycznego i konsultacji z lekarzem w Finlandii wszystko wskazuje na to, że nie jest to poważny uraz. Za dwa-trzy tygodnie, jeśli rehabilitacja będzie przebiegała jak należy, wszystko powinno być w porządku.
Przez ostatnie tygodnie trenowałeś z reprezentacją, zdążyłeś poznać metody szkoleniowe Daniela Castellaniego. Jak Ci się współpracowało z nowym szkoleniowcem?
- Współpracowało nam się naprawdę dobrze. Daniel Castellani poświęca znacznie więcej czasu na indywidualną pracę z zawodnikami, niż większość trenerów. Z przyjemnością z nim pracowałem i naprawdę dużo się nauczyłem. Podoba mi się także nowa, pozytywna atmosfera, jaka panuje w zespole.
A jak oceniasz przygotowania waszej drużyny do zbliżających się mistrzostw?
- Przygotowania oceniam dobrze. Rozegraliśmy kilka meczów sparingowych, dzięki którym wiemy, które elementy należy poprawić, aby osiągnąć sukces podczas mistrzostw Europy.
W Austrii grupowymi rywalami reprezentacji Finlandii będą ekipy Włoch, Francji i Belgii. Przeciwnicy dość trudni, jednak patrząc na ostatnie wyniki waszej kadry śmiało można mówić, że nie stoicie na straconej pozycji. Jakie szanse ma drużyna prowadzona przez Castellaniego w tej fazie turnieju?
- Wierzę w ten zespół. Uważam, że nasza reprezentacja może pokonać każdego, jeśli tylko zagra na 100% swoich możliwości.
Wspomniana pierwsza runda odbywać się będzie w Innsbrucku, czyli w mieście, w którym spędziłeś ostatni, udany sezon ligowy. Co zadecydowało o tym, że nie zostałeś na dłużej w Hypo Tirolu?
- Powód jest prosty - nie zaproponowano mi nowego kontraktu.
Wracasz teraz do Finlandii, podpisałeś kontrakt z zespołem, w którym zaczynałeś karierę. Nie muszę chyba pytać z jakich względów wybrałeś właśnie ten klub w rodzinnym kraju, jednak ciekawi mnie czy nie miałeś ofert z silniejszych lig. Czytałam, że nie wykluczasz transferu w przypadku, gdy pojawi się opcja przejścia do zagranicznego klubu.
- Podpisanie umowy w Finlandii jest pewnego rodzaju planem awaryjnym dopóki nie znajdę silniejszego klubu za granicą. Cieszę się jednak, że będę mógł pomóc drużynie z Vantaa w trakcie tych poszukiwań. W przypadku, gdy nadarzy się okazja do odejścia, będę mógł bez problemu zmienić barwy klubowe.
Drużyna Korson Veto dopiero "buduje" skład na nowy sezon, jednak już teraz widać, że będzie to mieszanka doświadczenia z młodością. Wygląda także na to, że Ty i powracający do profesjonalnej gry Petteri Laurila będziecie liderami tego zespołu. Jak zapatrujesz się na zbliżający się sezon?
- Masz rację, to będzie mieszanka młodości z rutyną. Petteri na pewno będzie naszym mentalnym liderem. Myślę, że drużyna Korso będzie walczyć o każdy punkt w każdym meczu, przez co będzie jednym z pretendentów do tytułu w fińskiej lidze (uśmiech).
Kto jest Twoim faworytem do zdobycia złotego medalu i dlaczego właśnie Finlandia? A na poważnie, komu dajesz największe szanse na wywalczenie podium w tym turnieju?
- Oczywiście, moim faworytem jest Finlandia. Wiem, że ciężko pracowaliśmy podczas przygotowań, wywalczony medal byłby wielkim wydarzeniem w naszym kraju. Trudno jednak teraz cokolwiek przewidywać, jest wiele dobrych zespołów na podobnym poziomie, dużo będzie zależało od aktualnej dyspozycji poszczególnych drużyn. Po zwycięstwie w Lidze Światowej spore szanse na podium ma na pewno Rosja.
* rozmawiała Magdalena Kudzia (PrzegladLigowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.