Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje

Reprezentacje | 2011-08-29 14:19:48 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: indykpolazsuwm.pl

Tomaso Totolo: Faworytem ME są Rosjanie

Fot.: Anna Szłapa

W Katowicach, przy okazji IX Memoriału Huberta Jerzego Wagnera, odbyła się konferencja licencyjna trenerów PlusLigi. Obecni byli na niej również Tomaso Totolo oraz Alessio Carraro.

Korzystając z okazji, szkoleniowiec oraz trener przygotowania fizycznego Indykpolu AZS, obejrzeli mecz Polska - Włochy. Chwilę po meczu Tomaso Totolo podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat gry obu reprezentacji (Włosi pokonali Polskę 3:1) oraz opowiedział o przygotowaniach Indykpolu AZS do sezonu PlusLigi.

Tom, jesteś usatysfakcjonowany poziomem spotkania Polska - Włochy?

- W pewnym sensie tak. Nie było to spotkanie miłe dla oka pod względem technicznym. Zespoły rozpoczęły to spotkanie źle. W pierwszym secie było bardzo dużo błędów, które popełniali Polacy. W kolejnej partii to Włosi się strasznie mylili. Stąd taka dysproporcja. Trzeci set był dużo, dużo lepszy i bardziej wyrównany. Moim zdaniem reprezentacja Mauro Berutto jest o krok przed reprezentacją Andrei Anastasiego jeśli chodzi o przygotowania do mistrzostw Europy. Najprawdopodobniej Andrea będzie chciał zobaczyć jeszcze kogoś na pozycji atakującego, bo Piotr Gruszka gra dużo, czuje grę, ale popełnia również dużo błędów. Widać brak ogrania. Uważam, że zespoły starają się znaleźć odpowiednią wyjściową szóstkę.

Wspomniałeś o atakujących, po pierwszym secie zarówno Piotr Gruszka jak i Jakub Jarosz mieli 0% skuteczności w ataku. To dość niespodziewana sytuacja.

- Cóż, cały polski zespół w pierwszym secie nie istniał w ataku. Siatkówka to taka gra, która polega na atakowaniu. Jeśli nie atakujesz - nie wygrywasz. To proste. W drugim secie włosi przerzucili się na flota z wyskoku i nie podejmowali ryzyka. Mieli też sporo problemów z atakiem. Polska ma duże szanse, by znaleźć swoją grę. Moim zdaniem z Jaroszem w ataku, bo jego kondycja jest lepsza niż Gruszki.

Za dwa tygodnie w Czechach i Austrii będziemy oglądać mistrzostwa Europy. Czy Twoim zdaniem w Memoriale Huberta Wagnera oglądamy tegorocznego Mistrza Starego Kontynentu?

- Faworytem turnieju będzie bez wątpienia Rosja. Wygrali Ligę Światową i są głównym pretendentem do tytułu. Mają bardzo silny zespół. Grają bardzo równo i dobrze. Teraz są w formie. W piątek co prawda przegrali z Włochami jednak w Austrii i Czechach będą faworytem. Jednak w każdym turnieju są niespodzianki. Kto wie, może kibiców i rywali zaskoczą Włosi? Polacy? Bułgaria? Może Serbia? Zobaczymy. Jedno jest pewne - to będzie bardzo interesujący turniej.

Andrea Anastasi w reprezentacji Polski stawia na młodych zawodników. Pokazały to przygotowania do Ligi Światowej, pokazują to także mecze w Memoriale Huberta Wagnera. Kiedy w takim razie zobaczymy nie tylko w szerokim składzie, ale i na parkiecie Piotra Haina i Wojciecha Ferensa?

- Postaram się przez ten rok przygotować ich do gry w reprezentacji. Obaj mają wszystkie potrzebne cechy by grać w kadrze. Ferens i Hain są młodymi zawodnikami o naprawdę ogromnym potencjale. Ten sezon będzie dla nich ważny. Muszą czuć grę. Uważam, że zasługują na to by dostać szansę - są młodzi, mają potencjał, charakter odpowiedni dla kadrowicza, są świetni technicznie a przede wszystkim dla nich siatkówka to pasja i ciężko pracują każdego dnia na to co osiągają i chcą dalej osiągnąć.

Porozmawiajmy w takim razie o przygotowaniach zespołu Indykpolu AZS do nadchodzącego sezonu. Pozostali zawodnicy także mają potencjał. Jak to wygląda na chwilę obecną? Ciężkie treningi dają się we znaki?

- Pracujemy naprawdę solidnie. Podążamy programem takim jakim sobie założyliśmy. Mogę nawet powiedzieć, że robimy wszystko z przyspieszeniem, bo chłopaki po wakacjach wrócili w dobrej formie fizycznej i tutaj nie musimy zaczynać wszystkiego od podstaw. Pracujemy bardzo dobrze. Mam nadzieję, że będziemy to kontynuować w kolejnych etapach. Najważniejsze jest to, aby zawodnicy poczuli chemię między sobą. Muszą także poznać mnie, zobaczyć czego oczekuję, jak pracuję.

Już 3 września rozegracie pierwsze spotkanie kontrolne. Jak potraktujecie ten mecz? Jako formę sprawdzenia założeń techniczno-taktycznych, czy jako spotkanie, które trzeba wygrać, bo to ważne w kwestii psychiki?

- Pierwszy test to taki kolejny krok do przodu w naszych przygotowaniach. Będzie to start drugiego etapu przygotowań. Oczywiście będziemy robili wszystko, żeby wygrać każde nasze spotkanie. Jednak wynik na chwilę obecną nie jest aż tak istotny. Uważam, że będzie dobrze.

Dobrze będzie również z językiem polskim?

- Oczywiście! 1 września idę do szkoły (śmiech) i zaczynam z rodziną naukę języka polskiego. Znam wiele słów, ale nie potrafię jeszcze konstruować zdań. Zamierzam każdego dnia uczyć się przynajmniej jednego nowego słowa w Waszym języku. Chcę najpóźniej pod koniec sezonu udzielić wam pierwszego wywiadu po polsku.


* rozmawiała Marta Panasiuk, www.indykpolazs.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane