Reprezentacje | 2011-08-28 17:13:02 | Nadesłał: Katarzyna Tybor | Źrodlo: inf. własna
O ile wczorajsze zwycięstwo nad Japończykami przyszło Brazylijczykom bez większych kłopotów, tak dzisiejszy pojedynek z Niemcami był dużo bardziej zacięty. Ostatecznie jednak podopieczni trenera Rezende mogli cieszyć się z wygranej, oddając rywalom tylko jednego seta.
Brazylijczycy rozpoczęli spotkanie w innym ustawieniu niż wczoraj – w wyjściowej szóstce pojawił się Gustavo, za rozegranie odpowiadał Marlon, a na ataku był Leandro Vissotto. Już na początku „Canarinhos” wypracowali sobie kilkupunktową przewagę. Dante popisał się asem serwisowym, przy stanie 6:3 trener Raúl Lozano poprosił o pierwszy czas dla swojego zespołu. Jednak na pierwszej przerwie technicznej, ich dystans do gospodarzy jeszcze się powiększył, po kiwce Marlona i solidnym bloku Gustavo. Obijając blok Brazylijczyków, Niemcy starali się odrabiać straty, Sérgio nie zawsze nadążał z obroną. Jednak na drugiej przerwie technicznej Brazylijczycy w dalszym ciągu mieli czteropunktowe prowadzenie. Reprymenda od trenera Lozano najwyraźniej podziałała na jego podopiecznych, bowiem po wznowieniu gry doprowadzili do wyrównania, zdobywając cztery punkty z rzędu (16:16). Tym razem zareagować musiał trener Bernardinho, jednak na niewiele się to zdało – Niemcy dalej byli górą, Brazylijczycy nie byli w stanie wyprowadzić skutecznego ataku, za każdym razem zatrzymywani przez rywali. Długa i efektowna akcja, z fenomenalnym popisem umiejętności obronnych Sérgio padła łupem Niemców, po skutecznym ataku Grozera. Bernardo Rezende momentalnie wykorzystał drugą przerwę (16:20). Dopiero atak Vissotto przerwał tę passę Niemców. Po chwili asa serwisowego dodał Murilo, a skutecznym atakiem popisał się Dante (20:20). Na boisku pojawili się Bruno i Théo. Końcówka była bardzo wyrównaną wymianą ciosów, w której główne skrzypce grali Murilo i Grozer. Po długiej grze na przewagi, ostatecznie wygrali Brazylijczycy 33:31.
Drugi set również rozpoczęła wyrównana gra (4:4). W bloku kapitalnie spisywał się Rodrigão do spółki z Murilo. Na ataki Grozera brazylijski przyjmujący odpowiadał równie skutecznymi ciosami. Na pierwszej przerwie technicznej goście prowadzili jednym punktem. Szybko jednak wypracowali sobie sporą przewagę, bezlitośnie blokując Brazylijczyków, obijając im ręce, a dodatkowo Grozer zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki. Tym sposobem remisu po 10, wynik zmienił się na 11:16, co nie napawało Bernardinho optymizmem. Po wznowieniu gry jednak Brazylijczycy szybko odrobili straty, a pomogła im w tym kiwka Vissotto, podwójne bloki i błędy własne przeciwników. W następnych akcjach oba zespoły szły łeb w łeb, na cios Murilo odpowiedział Kromm. Marlon zmylił przeciwników próbą wykonania kiwki, w której nie miał nawet kontaktu z piłką, a ta przeleciała na stronę Niemców (19:19). Potężny atak Dante wylądował na aucie, nie obijając dłoni rywali. W międzyczasie na placu gry znów pojawili się Bruno i Théo, z czego ten drugi od razu po wejściu na boisko zanotował skuteczny atak. Najdłuższą jak do tej pory akcję wygrali Brazylijczycy, po kiwce Gustavo, co przysporzyło im wiele radości, gdyż set zbliżał się już do końca i mogła być to piłka na wagę zwycięstwa (22:21). Przy dwóch punktach prowadzenia „Canarinhos” trener Lozano poprosił o czas. Grozer obronił pierwszą piłkę setową. Marlon i Vissotto powrócili na boisko i atakujący od razu został zablokowany (24:24). Do drugiego set-balla atakiem ze środka doprowadził Dante, a partię autową zagrywką zakończył Grozer.
Trzecią partię rozpoczął widowiskowy blok Gustavo. Po ataku Niemców z krótkiej, ustrzelony został Murilo, a Marlon ofiarnie rzucił się za piłką, wpadając za bandę, jednak nie udało mu się obronić (3:3). Kolejne akcje należały do Rodrigão, który punktował zarówno blokiem, jak i atakiem. Trzypunktowa przewaga Brazylijczyków szybko stopniała po ich własnych błędach, a następnie przechyliła się na stronę Niemców (7:10). Po asie serwisowym drużyny niemieckiej, wydawało się, że „Canarinhos” zaczną odrabiać straty, zdobyli jednak tylko dwa punkty, a rywale aż pięć, co przypominało poprzedniego seta (11:15). O przerwę poprosił trener Rezende. Na boisku miała miejsce znana już dziś zmiana. Sérgio został ustrzelony potężnym atakiem, na zagrywce pomylił się Dante i sytuacja zaczęła wyglądać nieciekawie dla gospodarzy (14:18). Próbę dogonienia rywali po spektakularnym bloku Gustavo zniweczył Théo, myląc się w ataku. W kolejnej akcji Niemcy pogubili się zupełnie, broniąc wpadali jeden na drugiego, a mimo tego udało im się wyprowadzić skuteczny atak (18:21). Na brazylijski blok, tym samym odpowiada Hübner, a po ataku Théo z drugiej linii przewaga Niemców zmniejszyła się do dwóch punktów, co skłoniła trenera Lozano do poproszenia o przerwę. Po wznowieniu gry, pomylił się Gustavo. Choć Murilo starał się ratować sytuację, atak Théo w kolejnej akcji został zatrzymany przez blok. Po skutecznym uderzeniu Rodrigão, trener Lozano znów wykorzystał przerwę (22:24). Seta ponownie skończył Grozer, tym razem potężnym atakiem.
W czwartej partii na boisku pozostali Bruno i Théo. Przez kilka pierwszych akcji dominowali Niemcy, jednak ataki Rodrigão i Murilo doprowadziły do wyrównania 5:5. Na pierwszej przerwie technicznej „Canarinhos” prowadzili dwoma punktami. Po powrocie na boisko, Niemcy doprowadzili do remisu i kolejne kilka minut gra była bardzo wyrównana i żadna z drużyn nie mogła wyjść na zdecydowane prowadzenie (10:10, 13:13). W ataku dobrze spisywał się Théo, asem serwisowym kolejny raz popisał się Dante. Na drugiej przerwie technicznej Brazylijczycy prowadzili jednym „oczkiem”. Niemcy jednak nie zamierzali się poddać i nie zwalniali tempa, walcząc punkt za punkt (17:17). Świetnie radził sobie Murilo, który zdobył w tym pojedynku łącznie aż 26 punktów. Gustavo kolejny swój blok mógł zaliczyć do udanych, jednak Brazylijczycy wciąż nie mogli wypracować sobie bezpiecznej przewagi, bowiem Niemcy co chwila wyrównywali wynik (20:20). Na plac gry ponownie weszli Marlon i Vissotto. Przy kolejnym punkcie zdobytym przez Niemców, trener Rezende zmuszony był zareagować. Po wznowieniu gry w polu serwisowym minimalnie pomylił się Grozer, za to bez wahania potężnie, a co najważniejsze skutecznie atakował Murilo. To zmusiło z kolei trenera Lozano do wykorzystania jeszcze przerwy. Po powrocie obu ekip na boisko, Brazylijczycy doprowadzili do piłki meczowej (24:22). Grę przedłużył jeszcze błąd Dante na zagrywce, jednak już w kolejnej akcji nie pomylił się i efektownym atakiem na granicy błędu, idealnie w linię dziewiątego metra, zakończył spotkanie.
Brazylia - Niemcy 3:1 (33:31, 26:24, 22:25, 25:23)
Składy zespołów:
Brazylia: Marlon, Vissotto, Rodrigão, Gustavo, Murilo, Dante, Sérgio (libero) oraz Bruno i Théo
Niemcy: Schwarz, Grozer, Böhme, Hübner, Kromm, P. Steuerwald, M. Steuerwald (libero) oraz Kaliberda, Kampa i Schöps
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.