Reprezentacje | 2011-08-26 21:06:32 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna / yle.fi / odbojka.si
W drugim dniu międzynarodowego turnieju Mikasa Cup rozgrywanego w Mariborze reprezentacja Iranu bez straty seta pokonała Słowację. W drugim piątkowym spotkaniu gospodarze, ekipa Słowenii, wygrała 3-1 z Finlandią.
Słowacy nie najlepiej spisują się podczas turnieju w Mariborze. W pierwszym spotkaniu podopieczni Emanuele Zaniniego ulegli po tie-breaku Słoweńcom, dzisiaj natomiast musieli uznać wyższość siatkarzy z Iranu. Gracze prowadzeni przez Julio Velasco udowodnili natomiast, że w żadnym starciu nie stoją na straconej pozycji. Irańczycy popełniali znacznie mniej błędów niż ich rywale, a to zaowocowało pewną wygraną 3-0.
Najskuteczniejszym graczem meczu był reprezentant kraju na Bliskim Wschodzie, Arash Kamalvand, który na swoim koncie zapisał 11 "oczek". Mohammad Moussavi punktował 10-krotnie. Wśród Słowaków najwięcej punktów zgromadził Lukas Diviš - 9. Po 8 punktów dołożyli Milan Bencz, Martin Sopko, Tomas Kmeť oraz Richard Nemec.
Iran - Słowacja 3:0 (25:18, 25:23, 25:21)
Iran: Housseini, Bazagard, Moussavi, Nadi, Nazari, Kamalvand, Zarif (libero) oraz Ghafour, Mahdavi.
Słowacja: Zaťko, Bencz, Sopko, Kmeť, R. Nemec, Diviš, Ondrušek (libero) oraz Hupka, M. Nemec, Skladaný, Chrtiansky, Michalovič.
W drugim meczu dzisiejszego dnia gospodarze turnieju pokonali reprezentację Finlandii. Mecz stał na wysokim poziomie, a o zwycięstwie Słoweńców zadecydowały pojedyncze akcje.
- Popełnialiśmy błędy, które nie powinny zdarzać się na tym poziomie gry. Niemniej jednak była to dla nas ważna lekcja przed kolejnymi meczami - przyznał środkowy reprezentacji Finlandii, Konstantin Shumov.
Słoweńcy bardzo dobrze spisywali się w bloku, to właśnie ten element pomógł im w odniesieniu zwycięstwa w pierwszej partii. Druga odsłona przebiegała pod dyktando Finów, którzy znaleźli swój rytm gry i nie pozwolili gospodarzom turnieju na swobodne rozgrywanie akcji. W kolejnych dwóch partiach zespoły toczyły zaciętą walkę, w której ciężko było wskazać faworyta. Ponownie kluczem do wygranej okazała się gra blokiem, ponadto gracze ze Słowenii lepiej radzili sobie na zagrywce.
- Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku, udało nam się pokonać mocny zespół, który od lat rywalizuje z czołowymi drużynami, chociażby podczas Ligi Światowej - powiedział po spotkaniu trener Veselin Vuković. - Jutro także chcemy zwyciężyć, jednak ważniejsze jest dla mnie utrzymanie dobrej dyspozycji. Nie możemy lekceważyć rywala. Iran to dobry zespół, prowadzony przez światowej klasy trenera, który w swojej karierze wygrał niemalże wszystko, co jest do zdobycia w zawodowej siatkówce - dodał szkoleniowiec Słoweńców.
Najwięcej punktów w ekipie Suomi zdobył Urpo Sivula - 16. Olli Kunnari dołożył 13 "oczek", a Tuomas Sammelvuo 12. Wśród Słoweńców najskuteczniejszy okazał się Mitja Gasparini, który zdobył 24 punkty.
Finlandia - Słowenia 1:3 (22:25, 25:15, 24:26, 23:25)
Finlandia: Esko, Sammelvuo, Kunnari, Lehtonen, Shumov, Sivula, Hyvärinen (libero) oraz Oivanen Ma, Tervaportti, Hietanen, Oivanen Mi.
Słowenia: Pajenk, Flajs, Gasparini, Vincic, Urnaut, Radovic, Skorc (libero) oraz Cebron, Sket, Sattler.
W ostatnim dniu turnieju Mikasa Cup reprezentacja Słowenii zmierzy się z Iranem, a Słowacy zagrają z ekipą Finlandii.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.