Reprezentacje | 2011-07-02 17:08:26 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: plusliga-kobiet.pl
Joanna Kaczor w najbliższym sezonie ligowym będzie dalej broniła barw drużyny mistrzyń Polski, Banku BPS Muszynianki Fakro Muszyna. Jednak brązowa medalistka ostatnich mistrzostw Europy nie myśli aktualnie o grze, tylko o leczeniu i dojściu do pełni zdrowia.
Od pięciu lat mam problemy z lewym Achillesem, to jest ostatni dzwonek, aby się wyleczyć, jeśli chcę jeszcze grać w siatkówkę – mówi Joanna Kaczor.
- Zastrzyki, które przyjmuję są bardzo bolesne, ale mają pomóc w wyciszeniu Achillesa. Nie było co się zastanawiać, musiałam rozpocząć jak najszybciej leczenie – wyjaśnia atakująca Muszyny.
Jej koleżanki z drużyny narodowej trenowały w tym tygodniu na krótkim zgrupowaniu w Szczyrku. Jutro odlecą z Pragi do Jekaterynburga, gdzie od 5 do 10 lipca zagrają w turnieju o Puchar Jelcyna. Ich rywalkami będą m.in. Brazylijki i Holenderki. - Trzymam za dziewczyny mocno kciuki, za ich dobry start, który jest im potrzebny w tych trudnych chwilach, jakie towarzyszą żeńskiej siatkówce - powiedziała Joanna Kaczor.
Na początku lipca siatkarka przejdzie konsultacje, po których jest nadzieja, że będzie wiedziała więcej na temat powrotu do reprezentacji. - Gra w barwach biało-czerwonych zawsze była dla mnie niezwykle ważna, ale w tej chwili najważniejsze jest dla mnie zdrowie. Trudno na razie coś więcej powiedzieć, kiedy będę mogła rozpocząć treningi z kadrą Nie wiem też, czy nowy trener będzie mnie widział w składzie – dodaje Joanna Kaczor.
* autorką tekstu jest Katarzyna Gotowiec, www.plusliga-kobiet.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.