Reprezentacje | 2008-07-23 02:28:27 | Nadesłał: Marysia Olbrycht | Źrodlo: inf. własna
Trener Radosław Panas nie ukrywał swojego zadowolenia z wygranej oraz postawy swoich kadrowiczów. Dla młodych zawodników była to też okazja do sprawdzenia, czego się nauczyli na zgrupowaniu. Wszyscy podkreślają plusy tej współpracy i doceniają jej efekty. W środę o godzinie 18:00, Polska rozegra drugi sparing z juniorską kadrą Argentyny (roczniki '89/'90) w Ostrołęce.
Wojciech Żaliński: Wygraliśmy 3:1 i bardzo się cieszymy. Nie pracowaliśmy nad zgraniem, bo ta kadra jest szykowana pod kątem przyszłorocznej Uniwersjady. Pracowaliśmy tylko i wyłącznie nad techniką indywidualną. Ciężko ocenić czy wypełniliśmy postawione przed nami zadanie, bo to Uniwersjada ma dać odpowiedź. Atak czy przyjęcie? Myślę, że ciężko by mi było wrócić na przyjęcie, bo już od pół roku nie przyjmuję na treningach i nie mam z nim styczności, a to przecież najtrudniejszy element w siatkówce. Trenuję u trenera Panasa trochę krócej niż inni, bo byłem też w kadrze A, więc w sumie tylko 2-3 tygodnie i oceniam tę współpracę bardzo pozytywnie.
Jakub Radomski: Byłem chyba trochę spięty, dlatego średnio sobie dziś radziłem. Miewałem ostatnio problemy zdrowotne, po jednej grze nie mogłem się za bardzo poruszać. Co do jutra - mam nadzieję, że będzie 3:0. Jestem bardzo zadowolony z tych 2 miesięcy w kadrze, czuję, że zrobiłem postęp. Cieszę się, że dostałem tę szansę. Zebrała się w Spale bardzo fajna grupa, świetnie się wszyscy dogadujemy, również z trenerami.
Jak Pan oceni dzisiejsze spotkanie i postawę swoich podopiecznych?
Radosław Panas: Przede wszystkim bardzo sie cieszę z wygranej, to jest najważniejsze. Gra momentami była ładna, momentami były przestoje, więc różnie to wyglądało, trochę 'falowało'. To był nasz pierwszy mecz w tym zestawieniu, moim i chłopaków, więc trudno się było spodziewać wielkich fajerwerków. Nastawiłem chłopaków na twardą grę, bo Argentyńczycy to młodzi, ale bardzo ambitni chłopcy, bardzo chcieli się tutaj pokazać i stawili dzielny opór.
Wyróżniłby Pan, któregoś z zawodników?
- Każdy, który grał wniósł coś do gry, nie było nikogo kto zagrałby słabo. Więc chciałbym wyróżnić wszystkich zawodników, którzy byli na boisku, bo każdy wniósł swoją cegiełkę do tego zwycięstwa.
Jest Pan zadowolony z tego okresu treningu w Spale?
- Tak, jestem bardzo zadowolony bo chłopcy ciężko pracowali. Co prawda ciężko było z mobilizacją wewnętrzną, bo nie było głównej imprezy w tym roku. Był to po prostu trening, trening, trening i dopiero te dwa mecze są tego podsumowaniem. Naprawdę ciężko się siedzi na sali bez gry, bo wiadomo, że to są młodzi chłopcy i bardzo chcą grać. W przyszłym roku będzie główna impreza, Uniwersjada, więc patrzyłem na zawodników pod kątem przydatności na przyszły rok. Będą pewnie korekty, w jedną czy drugą stronę, bo wiadomo, jedni pokazali się lepiej, inni nieco gorzej. Chodziło o to by zrobić przegląd tych zawodników, którzy mało grają w lidze, są rezerwowymi w swoich klubach. Chciałem ich lepiej poznać, bo nie miałem okazji - poza tymi, których trenuję w klubie. Potrzeba poznania w dłuższej pracy, jak się zachowują w grupie na zgrupowaniu.
*rozmawiała Marysia Olbrycht
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.