Reprezentacje | 2008-07-22 16:09:25 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: reprezentacja.net
Dyspozycja polskiego zespołu jest obecnie wielką niewiadomą. Więcej mamy dowiedzieć się po meczach kontrolnych w Rosji i Serbii. – Nikt zbyt wiele nie oczekuje. Jesteśmy na takim etapie przygotowań, że cudów nie będzie – twierdzi Mariola Zenik.
Siatkarkę trapi jeszcze kontuzja ale, jak sama przyznaje, to nic poważnego. - Delikatne naciągnięcie mięśnia czworogłowego – tłumaczy Mariola Zenik. - Są jeszcze jakieś pozostałości, ale wszystko idzie ku dobremu – uspokaja.
Mimo dolegliwości podstawowa libero kadry zagra w meczach kontrolnych, w których Polska wystąpi już w składzie olimpijskim. Sama jednak nie wie, czego można się spodziewać po tych spotkaniach. - Jeszcze nie grałyśmy takim składem w tym sezonie. Na pewno będą to ważne mecze, które pozwolą nam dograć jakieś tam ustawienia czy „niedomówienia”. Nikt zbyt wiele nie oczekuje. Jesteśmy na takim etapie przygotowań, że cudów nie będzie. Jedziemy po to, żeby wszystko zweryfikować – deklaruje siatkarka.
Dyspozycja prezentowana podczas treningów może napawać optymizmem, ale wszelkie mankamenty mogą wyjść dopiero podczas gry. - Pracujemy ciężko na treningach, ale wiadomo, że w trakcie meczów wynikają różne sytuacje. Chcemy zobaczyć, jak to wszystko będzie się układało podczas spotkania – twierdzi libero polskiej reprezentacji.
Jest to tym bardziej istotne, że w kadrze w ciągu ostatniego roku zaszło kilka zmian, a mecze w Rosji i Serbii będą pierwszymi okazjami, by przetestować olimpijski skład, w którym zaskakująco zabrakło miejsca dla Eleonory Dziękiewicz. - Jedyną niespodzianką jest to, że nie ma z nami Leny, ale to trener odpowiada za wynik i to on uważa, że taka konfiguracja w ustawieniu zespołu jest najbardziej optymalna – kończy Mariola Zenik.
* rozmawiała Barbara Kuziemska
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.