Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje

Reprezentacje | 2011-05-25 08:08:05 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: inf. własna

Mróz: Jest o co walczyć!

Fot.: Sylwia Kuś

- Radość Brazylijczyków, jaka towarzyszyła im kiedy odbierali zeszłoroczny Puchar była wielka. Drużyny mają o co walczyć. A wszystko ku pamięci Jurka Wagnera - podkreśla Jerzy Mróz, organizator Memoriału Huberta Jerzego Wagnera. Tegoroczny turniej odbędzie się w dniach 26-28. sierpnia.

Coraz bliżej kolejna edycja Memoriału Huberta Jerzego Wagnera. Memoriału, który rok w rok organizowany jest z wielką "pompą". Świadomość, że to już dziewiąta edycja to miła świadomość?

Jerzy Mróz: - Miła i niemiła, z każdym kolejnym rokiem jestem coraz straszy (uśmiech). Te dziewięć lat zleciało jak z bicza strzelił. Czas biegnie nieubłaganie... Faktycznie, jest to turniej organizowany z "pompą", ale turniej dla Jurka Wagnera po prostu nie mógłby wyglądać inaczej. Zasłużył na najlepszej jakości turniej, dlatego też impreza ta organizowana jest pod honorowym patronatem Prezydenta RP.

Trofeum o jakie powalczą zespoły będzie w związku z tym Puchar Prezydenta...

- Dokładnie tak, a my będziemy świadkami tej walki... Wiele razy słyszałem słowa: "Jurek, jak to możliwe? Nie dajesz żadnych nagród, a przyjeżdżają takie świetne zespoły!" Jak to żadnych nagród? Jest nagroda i to fantastyczna - Puchar Prezydenta RP! Polska to nie jest zaścianek. To kawał wspaniałego kraju, tylko my tego nie doceniamy. Trzeba docenić ten Puchar! Radość Brazylijczyków, jaka towarzyszyła im kiedy odbierali zeszłoroczny Puchar była wielka. Drużyny mają o co walczyć. A wszystko ku pamięci Jurka Wagnera.

Kiedy oficjalnie dowiedział się Pan, że tradycji stanie się zadość i turniej odbędzie się pod wspomnianym już patronatem prezydenta?

- Informację tę dostałem w poniedziałek, o godz. 10.48, przed rozpoczęciem konferencji prasowej ws. Memoriału. Zadzwoniła do mnie pani Szczygielska z kancelarii i to ona przekazała mi tę wspaniałą wiadomość. Nie oszukujmy się - Jurkowi Wagnerowi należy się ten patronat. On rozsławił naszą siatkówkę na całym świecie. Był to człowiek, który mówił wprost: interesuje mnie tylko złoto. I zdobył to złoto. I to dwa razy. To piękna rzecz.

Memoriał Wagnera każdego roku gromadzi na hali całe rodziny. Czuje Pan, że spełnia Pan marzenia sympatyków siatkówki? Dla niektórych to jedyna szansa, by zobaczyć w akcji biało-czerwonych.

- Z tego właśnie powodu bilety na Memoriał są tak tanie. Bilet na jeden dzień - na dwa mecze będzie można nabyć już za 30 zł. To mniejszy wydatek jak na Ligę Światową, a tak samo będziemy świadkami meczów reprezentacji. I to nie byle jakich - w tym roku mamy Włochów, Rosjan, Czechów, no i oczywiście Polaków. Wiele ludzi podchodzi do mnie po Memoriale i dziękuje mi. Pytam: "ale za co?" Pada wówczas odpowiedź: "Gdyby nie ten turniej, nie byłoby mnie stać, żeby uczestniczyć w podobnym siatkarskim święcie." To rozbraja, tak jak rozbroiła mnie pewna konkretna historia. Spotkałem na ulicy człowieka, zapytał: "Lubi Pan orzechy?" Odpowiedziałem: "Tak, lubię". I ten człowiek dał mi - ze swoich spracowanych rąk, garść orzechów ze słowami: "Panie Jurku, to dla Pana. Dziękuję. Dzięki Panu miałem szansę zobaczyć naszą narodową reprezentację".

To zapewne nie jedyna z wielu wzruszających historii?

- W niedzielę, byłem w Różanymstoku - to taka malutka miejscowość koło Białorusi. Mój przyjaciel, który obchodził 50-lecie posługi kapłańskiej, powiedział przy wszystkich zgromadzonych: "Jest tu z nami z nami, mój przyjaciel z Olsztyna. Taki sam "wariat" jeśli chodzi o siatkówkę jak ja - prezes Fundacji Wagnera, Jerzy Mróz. To on organizuje te turnieje, tam siedzi!" Zawstydziłem się, nigdy nie spotkało mnie coś takiego w kościele, w Bazylice Mniejszej, wyświęconej przez Jana Pawła II. Popłakałem się, aż do tej pory mam dreszcze na samo wspomnienie. To doznania ponad wszystko.

Memoriał Wagnera to pana "dziecko". I widać, że bardzo Pan je kocha...

- Bez zaangażowania, bez miłości do tego, co się robi, nic nie wyjdzie dobrze. Redaktor zrobi zły wywiad, piekarz upiecze złe ciasto, zły chleb, grafik nie będzie dobrze rysował. Tak jak aktor, który wykonuje swoje role, musi je kochać, tak samo, żeby zajmować się organizacją takiego turnieju, trzeba to kochać. Jeżeli rodzice na siłę "pchają" gdzieś dziecko, a dziecko tego nie chce, nie czuje, nie należy je "pchać". Wyrzuca się tylko pieniądze, marnuje się czas. Tak jak musi być miłość w rodzinie, tak i musi być miłość do tego, co się wykonuje. Aby dobrze zorganizować turniej trzeba podejść do niego z pasją.

Każdy kolejny turniej to dla Pana nowe wyzwanie?

- Tak, bo z każdym rokiem człowiek uczy się czegoś nowego, podgląda innych. Nie kopiuje, ale myśli - on zrobił tak, ja zrobię tak. Mam wspaniałą załogę, wspaniałych współpracowników. Wśród nich są młodzi ludzie. Mają, jak to się mawia: "powera", a jeśli czasem go brakuje, dostają ode mnie "kuksańca" (uśmiech) i znów jest dobrze. To ludzie, którzy nie narzekają. Pracuję z ludźmi pozytywnie myślącymi.

Kto należy do grona Pana najbliższych współpracowników?

- Za całą "prasówkę" odpowiada Maciek Świniarski, dyrektorem wykonawczym jest Luiza Czyrko, dyrektorem finansowym jest Barbara Czyrko... W organizacji turnieju pomaga także moja rodzina. To ludzie na których mogę polegać. Przyznam, że dziwię się, że niektóre imprezy organizuje 300, 400 osób. Nie wiem jak to możliwe - dla mnie, szczerze mówiąc, tyle osób oznaczałoby naprawdę straszny bałagan (uśmiech).

Według jakiego klucza dobierano tegoroczną obsadę Memoriału? To prawda, że chęć udziału w tej dziewiątej edycji wyraziła wyjątkowo duża liczba drużyn?

- Nie da się ukryć, że do kogo tylko wysłałem wiadomość, był na "tak". Musieliśmy odmówić bardzo wielu zespołom, w tym nie tylko z Europy. Chętna była Korea, Chiny... Chińczycy grali już na naszym turnieju, chcieli zagrać kolejny raz. Chcieli tutaj być. A jeśli chodzi o klucz doboru drużyn na turniej... Z Mirkiem Przedpełskim i Arturem Popko ustaliliśmy, że "bierzemy" uczestników Mistrzostw Europy. W przyszłym roku są Igrzyska Olimpijskie w Londynie, będziemy zatem chcieli ugościć drużyny "ze świata".


* Rozmawiała Sylwia Kuś - przegladligowy.com

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane