Reprezentacje | 2008-07-19 23:59:49 | Nadesłał: Magdalena Neumann | Źrodlo: reprezentacja.net
Krzysztof Gierczyński jest jednym z dwunastu zawodników, którzy pojadą na igrzyska olimpijskie do Pekinu. - W głębi serca każdy liczył na tą nominację. Ja również wierzyłem, że ją dostanę. Bardzo cieszę się, że trener wybrał mnie na wyjazd najpierw na finały LŚ, a później na igrzyska - mówi przyjmujący reprezentacji Polski.
Wczoraj wygraliście gładko 3:0, dziś grało się wam trochę trudniej i przegraliście seta.
Krzysztof Gierczyński: Egipt zaczął bardzo mocno zagrywać. Nic nie mieli do stracenia. Poszli na całość i w zagrywce i w ataku. Bardzo dobrze funkcjonował ich środek. W tym turnieju nie ma drużyn, które nie potrafią grać w siatkówkę. Cała sztuka polega na wykorzystywaniu błędów przeciwnika. W trzecim secie Egipcjanie popełnili ich mniej i wygrali. Mieliśmy problemy z przyjęciem zagrywki. Straciliśmy cztery punkty w jednym ustawieniu i nie dało się już tego odrobić.
Rywalizacja na przyjęciu była bardzo duża. Jaka była Pana reakcja na wieść o tym, że znalazł się Pan w olimpijskim składzie?
W głębi serca każdy liczył na tą nominację. Ja również wierzyłem, że ją dostanę. Bardzo cieszę się, że trener wybrał mnie na wyjazd najpierw na finały LŚ, a później na igrzyska. Pracowaliśmy ciężko przez dwa i pół miesiąca. Mam nadzieję, że szczyt naszej formy przyjdzie już na same igrzyska olimpijskie.
Jaka atmosfera panuje w drużynie po decyzjach sztabu trenerskiego, co do tego kto pojedzie na igrzyska?
Wspaniała. Wszyscy już myślą o finałach w Brazylii, no i przede wszystkim o igrzyskach olimpijskich, które już niedługo.
Turniej w Rio będzie dla was ostatnim sprawdzianem przed Pekinem. Jakie są wasze oczekiwania przed tym finałem?
Tak, będzie to dla nas ostatni sprawdzian, trudniejsi rywale, większa mobilizacja. Na pewno będziemy się chcieli pokazać i zagrać dobrze. Będą to ostatnie szlify i ostatnie przymiarki. Ci, którzy pokażą się tam najlepiej, będą mieli największe nadzieje w zawiązku z igrzyskami. Wierzę w to, że w takich nastrojach między innymi my tam pojedziemy.
Trener Lozano już coś wspominał o rywalach na igrzyskach? Jakieś pierwsze analizy drużyn macie za sobą?
Jeszcze nie. Będziemy grać z Egiptem, który znamy bardzo dobrze i mamy ich już rozpracowanych. Na razie myśleliśmy o tych meczach, które były. Najpierw będziemy skupiać się na finałach LŚ, a później dopiero na samych igrzyskach. Tych spotkań przed nami jeszcze sporo, więc nie wybiegaliśmy aż tak daleko w przyszłość.
*Rozmawiała Katarzyna Biernacka, więcej na reprezentacja.net
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.