Reprezentacje | 2008-07-18 10:13:36 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: lsk.net.pl
- Dziewięć zespołów - pięć z naszej oraz cztery z drugiej grupy - uważam za potencjalnych kandydatów do zdobycia medali w turnieju olimpijskim - powiedział trener reprezentacji Polski Marco Bonitta. Na zgrupowaniu w Szczyrku przebywa obecnie czternaście zawodniczek. Dwie zostaną w kraju, dwanaście poleci na igrzyska olimpijskie.
"W sobotę, w sobotę wszystkiego dowiecie się" - tak Marco Bonitta kwitował pytania dziennikarzy o skład. Dodawał, że Katarzyna Skowrońska-Dolata i Joanna Kaczor są w stanie zawojować Pekin, ale unikał odpowiedzi czy obie zagrają w reprezentacji na pozycji atakującej. Wiadomo jednak, że Marco Bonitta dokona raczej skreśleń na pozycji środkowej i przyjmującej. Na razie szanse wszystkich swoich podopiecznych na tych pozycjach ocenia równo.
"W Szczyrku rozgrywane są sparingi na treningach - powiedział Marco Bonitta. - Robimy statystyki, zbieramy na podtawie tych gier materiały. One posłużą do ustalenia olimpijskiego składu." Reprezentacja Polski odleci do Moskwy w poniedziałek 21 lipca. Po powrocie uda się do Belgradu, gdzie będzie kontynuować wcześniej zaplanowany cykl przygotowań.
"Na razie nie mogę ocenić definitywnie czy w przygotowaniach wszystko zostało zrealizowane tak jak chciałem - mówi trener Bonitta. - Na razie nie mam powodów do narzekań. Więcej na ten temat będę mógł powiedzieć po spotkaniach kontrolnych w Rosji i Belgradzie."
Marco Bonitta nie chce udzielić definitywnej odpowiedzi na pytanie czy zostanie w Polsce po igrzyskach czy nie. "Rozmawiałem o tym z prezesem Polskiego Związku Piłki Siatkowej i postanowiliśmy ten temat odłożyć czas po powrocie z Pekinu - powiedział trener reprezentacji kobiet. - Na razie trzeba skupić się na tym co najważniejsze - grze w turnieju olimpijskim. Po występie będziemy mieć wolne głowy od tych sportowych, olimpijskich problemów i wtedy będzie można spokojnie rozmawiać."
Trener Bonitta podkreślił, że w chwili obecnej wszystkie osoby pracujące z kadrą koncentrują się na jednym - grze w Pekinie. Nie ma niczego ważniejszego, a uśmiechnięte twarze naszych siatkarek najlepiej świadczą, że dobra atmosfera wróciła.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.