Reprezentacje | 2008-07-18 10:04:43 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: reprezentacja.net
Jeżeli chodzi o "dwunastkę", to wciąż czekamy, bo niestety dwie dziewczyny, jedna środkowa i jedna przyjmująca muszą odpaść. Zostały jeszcze dwa dni, na treningu cały czas trwa walka - o przygotowaniach do Igrzysk Olimpijskich w Szczyrku i szansach Polek w Pekinie opowiedziała Milena Rosner.
W czasie Grand Prix pojawiały się głosy, że lepiej by było, by kluczowe zawodniczki, takie jak Katarzyna Skowrońska czy Małgorzata Glinka grały w Grand Prix. Inni mówili, że to dobrze, że trenują w Miliczu. Który sposób przygotowań uważa Pani za lepszy?
- Ja grałam w Grand Prix i dodatkowo borykałam się z kontuzją kręgosłupa. Przyjeżdżając tutaj zastanawiałam się, co by było lepsze. Być w Miliczu, trenować i być tak bardzo zmęczoną, czy być na Grand Prix, ogrywać się? Mnie się akurat przytrafiła kontuzja, za wiele też nie grałam. Myślę, że teraz nie ma się już co zastanawiać, które rozwiązanie było lepsze. Trzeba iść do przodu i myśleć o tym, jak najlepiej przygotować się do igrzysk.
Jak się Pani teraz czuje?
- Dolegliwości już przeszły. Pierwszy raz przytrafił mi się tak mocny ból kręgosłupa, który wykluczył mnie absolutnie z treningu, bo nie mogłam się ruszyć. Na tyle, na ile się dało, sztab medyczny próbował doprowadzić mnie „do stanu używalności”. Dlatego też zagrałam tylko dwa, trzy mecze z dziewięciu i wchodziłam z ławki na tyle, na ile zdrowie pozwalało. Teraz wszystko jest już dobrze, miałyśmy tydzień przerwy i mam nadzieję, że już nie będzie żadnych kłopotów.
Przed Igrzyskami Olimpijskimi zagracie sparingi z Rosją, a potem turniej towarzyski w Serbii. Na ile te kontrolne spotkania mogą wyklarować ostateczną „szóstkę”?
- Uważam, że zespół jest tak wyrównany, że obojętnie kogo trener by wystawił w "szóstce", będzie dobrze. Na pewno będzie ustawiał taki wyjściowy skład, który będzie nadawał się do wymagań przeciwnika. Z Japonią nie muszą grać wysokie zawodniczki, tylko raczej sprytne. Z Rosjankami lepiej, gdyby grały wyższe itd. Jeżeli chodzi o „dwunastkę”, to wciąż czekamy, bo niestety dwie dziewczyny, jedna środkowa i jedna przyjmująca muszą odpaść. Zostały jeszcze dwa dni, na treningu cały czas trwa walka.
*Rozmawiała Katarzyna Biernacka - więcej w serwisie reprezentacja.net
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.