Reprezentacje | 2008-07-17 11:08:38 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: reprezentacja.net
Od poniedziałku kadra siatkarek trenuje już w Szczyrku w pełnym składzie. Polska reprezentacja nie jest jednak wolna od problemów zdrowotnych. O tym, co dzieje się na zgrupowaniu siatkarek opowiada nasza reprezentacyjna przyjmująca, Anna Barańska.
Dołączyłaś do kadry w poniedziałek. Urlop przyniósł spodziewane efekty?
- Na pewno trochę odpoczęłam. Nie chodzi tu nawet o wypoczynek fizyczny, bo w tej kwestii czułam się dobrze, ale przede wszystkim o odpoczynek psychiczny, który był mi bardzo potrzebny. Ten niecały tydzień wolnego, który dostałam od trenera, wykorzystałam do maksimum. Wróciłam więc wypoczęta i gotowa do kolejnej porcji ciężkiej pracy.
Jak w tej chwili wygląda zgrupowanie w Szczyrku?
- Co drugi dzień mamy dość ciężkie treningi na siłowni, ale przede wszystkim jest gra. Rano, po siłowni, ćwiczymy również przyjęcie oraz zagrywkę, jednak generalnie trener Bonitta skupia się na konkretnych ustawieniach oraz grach kontrolnych. Na pewno dobrze to robi zgraniu w zespole.
Czy na podstawie tych treningów można już powiedzieć, że wykrystalizowała się podstawowa szóstka?
- Myślę, że na pewno taki podstawowy skład trener ma już w głowie, jednak na treningach próbuje jeszcze różnych opcji. Póki co nie czuję się pewna swojego miejsca w samolocie do Pekinu. Oficjalny skład kadry olimpijskiej ma zostać podany 19 lipca, a do tego czasu wszystko może się zdarzyć. Na razie się nad tym nie zastanawiam, po prostu ciężko tu wszystkie pracujemy. Na pewno każda z nas chciałaby polecieć do Pekinu, a tam powalczyć o medal, ale to, czy akurat ja dostanę taką szansę, zależy już tylko i wyłącznie od trenera Bonitty.
*Rozmawiała Joanna Majtyka - więcej w serwisie reprezentacja.net
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.