Reprezentacje | 2008-07-14 09:12:03 | Nadesłał: Weronika Grabowska | Źrodlo: pls.pl
- Zapowiadają się dwa fantastyczne turnieje - mówi mistrz olimpijski Włodzimierz Sadalski. - Najpierw będziemy mieli przedsmak w Rio de Janeiro w finałach Ligi Światowej, a następnie apogeum w Pekinie. My kibice możemy tylko cieszyć się.
Włodzimierz Sadalski podkreślił, że widział w meczach fazy grupowej kilka reprezentacji "no i oczywiście Brazylia jest najlepsza, ale również ją może w końcu ktoś ugryzie. Mistrzowie olimpijscy i świata wyprzedzają resztę stawki, ale dalej wszystko zdarzyć się może. Nasza drużyna jest w gronie potencjalnych kandydatów do miejsca na podium - w Rio i Pekinie."
"Niestety, nie mogłem zobaczyć całego sobotniego meczu z Japonią - powiedział Włodzimierz Sadalski. - Nad Piasecznem przeszła tak potworna burza, że były zakłucenia w transmisji. Po tym co zobaczyłem można być optymistą. Z Pawłem Zagumnym zespół czuje się pewniej, a nasz rozgrywający jak zwykle grał szybko i kombinacyjnie. Widać było, że nasz zespół bardzo chiał wygrać. Do igrzysk pozostał jeszcze miesiąc, co jednocześnie jest dużo i mało. Myślę, że forma przyjdzie na właściwy moment."
Włodzimierzowi Sadalskiemu podobała się gra Rosji. "Dwie wygrane w ważnych meczach z Włochami wystawiają tej drużynie jak najlepsze recenzje - powiedział. - Być może właśnie Sborna skutecznie zaatakuje pozycje Brazylijczyków. Rosjanie mają świetnych zawodników. Dotyczy to całej dwunastki. Trener Alekno nie musi martwić się o zmienników. Trzeba też uważać na Włochów. Andrea Anastasi ma małe pole manewru, ale rutyniarze Fei, Mastrangelo, Cisolla i Vermiglio jeszcze ostatniego słowa nie powiedzieli. Na Pekin będą doskonale przygotowani."
Awans w kieszeni mają Amerykanie. Uzyskali świetny bilans w pięciu rundach. "O tej drużynie mogę mówić tylko w samych superlatywach - powiedział. - Mają w składzie kilku graczy, którzy potrafią bardzo mocno zaserwować. Jest to solidny zespół mający w składzie genialnego rozgrywającego Lloya Balla. Poza tym dochodzi jeszcze ich mentalność. U Amerykanów liczy się tylko wygrana. Igrzyska olimpijskie dodatkowo mobilizują zawodników."
Włodzimierz Sadalski od blisko trzydziestu lat pracuje w Finlandii. Siatkarze z tego kraju w ostatnich mistrzostwach Europy zajęli czwarte miejsce. Byli bliscy zdobycia medalu. "Wystartowali słabo, potem już było coraz lepiej - powiedział mistrz olimpijski z Montrealu. - Myślę, że dotychczasowy dorobek nie odpowiada ich możliwościom."
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.