Reprezentacje | 2008-07-14 02:00:43 | Nadesłał: Magdalena Neumann | Źrodlo: reprezentacja.net
Krzysztof Gierczyński w tegorocznej edycji LŚ pojawił się na polskich parkietach dopiero w Łodzi. O swojej grze w meczach z Japonią, finale Ligi Światowej w Rio oraz szansach wyjazdu na IO opowiedział w wywiadzie dla serwisu reprezentacja.net
Wczoraj nie spędził Pan wiele czasu na boisku ...
Krzysztof Gierczyński: Zgadza się. Zagrała ta szóstka, która najprawdopodobniej będzie wyjściową na igrzyskach olimpijskich. Te mecze służą przede wszystkim temu, żeby zgrać ten podstawowy skład. Na przykład Michał Winiarski nie trenował przez dwa, trzy tygodnie, więc dopiero wraca do gry i to wraca w bardzo dobrym stylu. Reszta z nas czeka na swoją szansę, na swoje zadania i tak to będzie wyglądało na pewno aż do samych igrzysk w Pekinie. Pozostaje tylko kwestia, jaką dwunastkę wybierze trener Lozano.
Jak Pan ocenia swoje szanse na dwunastkę? Ma Pan jakieś przeczucia?
Na pewno w naszej drużynie są już zawodnicy, którzy mogą być pewni biletów do Pekinu. Oczywiście jeśli nie przytrafi im się jakaś kontuzja, czego oczywiście nikt nikomu nie życzy. Jeśli chodzi o mnie to myślę, że jakieś szanse są. Jestem takim typem człowieka, że dopóki nie jestem czegoś pewien na sto procent, to o tym nie mówię i nie „gdybam”. Jeśli pojadę to będzie dla mnie super sprawa. Jeżeli zaś pojadą inni zawodnicy to ja oczywiście będę kibicował. Jestem dobrej myśli.
Mimo wszystko to drugie spotkanie chyba lepiej wyglądało niż to piątkowe.
W mojej ocenie tak. Na pewno lepiej zaczęliśmy. Zdarzył się ten nieszczęsny przestój w trzecim secie, taki trochę tradycyjny w siatkówce ten „trzeci set”. Straciliśmy kilka punktów z rzędu i później było bardzo trudno to odrobić. Ale w czwartej partii już była mobilizacja i wygrana. Oby tak dalej. Wiedzieliśmy, że na naszym terenie będzie łatwiej wygrać niż w Egipcie, Chinach czy Japonii. Tam udało nam się wygrać trzy mecze, tutaj jak na razie wynik wygląda koncertowo.
Myśli Pan, że z postawy Polaków w trakcie finału w Rio będziemy mogli być już zadowoleni?
Oczywiście. Pracujemy na treningach na tyle na ile możemy. Utrudniają to wyjazdy. Mimo iż cały czas jesteśmy w Polsce to jednak się przemieszczamy. Co tydzień gramy w innym mieście. Nie można też trenować na sto procent przed samymi meczami gdyż nie jest możliwe przed tak dużym wysiłkiem zmuszać się do podobnego na treningu. Na pewno chcemy żeby to wyglądało jeszcze lepiej. W Rio będzie też większa mobilizacja głównie za względu na bliskość samych igrzysk. Te mecze również mają swoją rangę i swój ciężar, ale na pewno cały czas priorytetem dla nas pozostaje Pekin.
*więcej na reprezentacja.net
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.