Reprezentacje | 2010-09-26 03:16:26 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: inf.własna
Reprezentacja Polski uległa we wczorajszym towarzyskim spotkaniu rosyjskiemu klubowi Urałoczka Jekaterynburg 2-3. Mecz w Legionowie, po zakończonym tydzień temu Memoriale Agaty Mróz, był kolejnym przystankiem w przygotowaniach kadry do mistrzostw świata w Japonii.
Kolejną szansę do zaprezentowania się w barwach narodowych miała młoda rozgrywająca Gwardii Wrocław - Joanna Wołosz – Każdy mecz w reprezentacji to dla mnie ogromne przeżycie, cieszę się z każdej minuty kiedy przebywam na boisku. Wiem, że powołanie mnie nie było dla trenera Jerzego Matlaka łatwą decyzą. Staram się z meczu na mecz prezentować lepszą formę i wierzę, że Japonii wszystko będzie wyglądać jak należy. Do tego dąży cała drużyna – powiedziała Wołosz.
W pierwszym towarzyskim meczu z Urałoczką ku uciesze zebranych w Arenie Legionowo kibiców o wygranej jednej z drużyn zdecydował dopiero tie-break. Niestety pomimo dobrej dyspozycji Polek to Rosjanki wyszły z niego zwycięsko. – Zawodziłyśmy przede wszystkim w końcówkach, w których brakowało nam koncentracji, co przełożyło się na masę głupich błędów, których popełniliśmy zdecydowanie za dużo - głównie w obronie, brakowało asekuracji. Teraz już wiemy, że musimy poświecić więcej czasu na doskonalenie właśnie tych elementów na treningach. Wierzę, że jutro będzie lepiej i nie zawiedziemy zebranych kibiców i „trójka” będzie po naszej stronie.
W pierwszym składzie na boisku pojawiły się: Werblińska, Glinka, Gajgał, Sadurek, Bednarek-Kasza oraz Jagieło. Według młodej rozgrywającej jest to najbardziej optymalny skład: - Na tym etapie, żadna z nas się nie poddaje i walczy o miejsce w pierwszej szóstce, jednak mamy świadomość, że są to najbardziej doświadczone i wartościowe zawodniczki i wydaje mi się, że to właśnie one wyjdą w pierwszym składzie na mistrzostwach w Japonii – stwierdza Joanna Wołosz.
Ostatnie tygodnie są dla siatkarek niezwykle intensywne. – Po jutrzejszym meczu mamy mieć kilka dni wolnego, potem ponownie zgrupowanie w Szczyrku i tak w kółko – stwierdza z uśmiechem zawodniczka.
Rozmawiała i opracowała Katarzyna Krajewska, przegladligowy.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.