Reprezentacje | 2008-07-09 14:37:30 | Nadesłał: Agata Pryszcz | Źrodlo: reprezentacja.net
Reprezentacja Polski siatkarek wróciła z ostatniego turnieju fazy eliminacyjnej WGP. Polki udział w turnieju zakończyły na miejscu dziesiątym. - Taki wynik nie powinien nikogo dziwić. Nasze dziewczyny są na zupełnie innym etapie przygotowań niż tamte zespoły - mówi była reprezentantka Małgorzata Niemczyk.
W miniony weekend reprezentacja Polski siatkarek rozegrała ostatni mecz fazy grupowej World Grand Prix 2008. Polki zakończyły rywalizację na miejscu dziesiątym, co z pewnością było zdecydowanie poniżej oczekiwań wielu kibiców. Jak Pani ocenia ten turniej?
Małgorzata Niemczyk:
- Bardzo pozytywnie i prawdę powiedziawszy ubolewam nad krytyką, której poddane są nasze dziewczyny ze wszystkich stron. Osobiście jestem zadowolona z tego, na jakim etapie przygotowań się znajdujemy.
Czyli z występów na WGP powinniśmy być zadowoleni?
- Taki wynik nie powinien nikogo dziwić. Graliśmy składem opartym na młodych i mniej doświadczonych zawodniczkach. Pamiętajmy, że pozostałe reprezentacje, które biorą udział w tegorocznej Grand Prix, albo wywalczyły awans w listopadzie lub styczniu, albo nie biorą udziału w turnieju olimpijskim. Dla nich Grand Prix jest najważniejszą imprezą sezonu. Nasza reprezentacja i nasze dziewczyny są na zupełnie innym etapie przygotowań niż tamte zespoły.
Trener Bonitta z udziału w WGP zwolnił niemal wszystkie kluczowe zawodniczki. Niektórzy uważają, że nie było to trafne posunięcie.
- W tym roku nie Grand Prix, ale Igrzyska są najważniejszym turniejem. Nie należałoby więc do rozgrywek WGP przykładać aż tak wielkiej wagi. Faktem jest to, że jedziemy na olimpiadę po 40-stu latach, ale jest to efektem ciężkiej pracy, którą dziewczyny wykonywały przez cały rok. Zapominamy, że ten sezon był dla nich wyjątkowo trudny. Oprócz zmagań ligowych musiały w trakcie ostatnich miesięcy brać udział w kilku ważnych turniejach międzynarodowych We wrześniu musiały przygotować formę na mistrzostwa Europy. Później był Puchar Świata, na który też miały być w dobrej dyspozycji, jednak niestety na tym turnieju nie udało się wywalczyć awansu do Pekinu. Z tego też powodu pojechały na turniej styczniowy do Halle, a tam, pomimo tego, że zagrały bardzo dobrze, zabrakło im szczęścia. Ostatni szczyt formy miał być przygotowany na Tokio, gdzie w końcu udało się wywalczyć przepustkę do Pekinu. Po takim napiętym terminarzu niektóre z tych zawodniczek po prostu musiały odpocząć.
A Japonki i Kazaszki? One też przecież brały udział w majowym turnieju kwalifikacyjnym.
- Oczywiście, Japonia i Kazachstan również brały udział w kwalifikacjach w Tokio. Polskę i Japonię możemy w jakiś sposób ze sobą porównać, ale nie zapominajmy o kilku ważnych kwestiach. Japonki większość turniejów takich jak World Grand Prix, World Cup czy turniej kontynentalny grały u siebie. Poza tym u nich sezon ligowy trwa tylko trzy miesiące. One też idą innym cyklem przygotowawczym. Żeby znieść trudy turnieju olimpijskiego, który trwa długo, sam cykl przygotowań do turnieju musi być długi. Nie zrobi się formy w trzy tygodnie i stad takie a nie inne decyzje trenera, które jestem w stanie zrozumieć. Dajmy dziewczynom czas na pokazanie się w Pekinie.
Ten sezon, a zwłaszcza turniej World Grand Prix, umożliwił debiuty w barwach reprezentacji kilku młodym zawodniczkom.
- Rzeczywiście, pojawiły się nam nowe „twarze”. Agnieszka Bednarek - rewelacyjny debiut podczas turnieju kwalifikacyjnego w Tokio. Asia Kaczor zanotowała dość dobry występ na Grand Prix. To znak, że siatkówka polska idzie w dobrym kierunku. Mamy zaplecze utalentowanych dziewczyn. Najważniejsze jest to, żeby drużyna nie czekała na nowe twarze. Kiedy odejdą z drużyny liderki, muszą już być ich następczynie. Wydaje mi się, że udało się stworzyć w siatkówce polskiej pewien ciąg. Gdy odchodzi jedna czy dwie zawodniczki, mamy od razu młode siatkarki na ich miejsce. Dziewczyny, które mogą wejść i nie są „dziurą” na boisku, tylko są takimi pozytywnymi elementami. Pojawienie się tych zawodniczek na boisku nie jest uszczerbkiem dla reprezentacji.
Czy ta kadra jest kompletna?
- Brakuje mi w tej reprezentacji paru dziewczyn. Brakuje mi Asi Mirek, Aleksandry Przybysz, Kamili Frątczak, Natalii Bamber, Sylwii Pyci i kilku innych, bardzo dobrych polskich siatkarek. To rok olimpijski i dla mnie osobiście ten skład reprezentacji powinien być najsilniejszy z możliwych, ale nie mnie podejmować decyzje kadrowe.
Ostatnio w jednym z wywiadów można było przeczytać, że po tym turnieju widać było, że Polskę stać na wystawienie dwóch żeńskich reprezentacji kraju.
- To tylko świadczy o sile polskiej siatkówki, inne reprezentacje jak widać tego nie mają. Podczas Grand Prix zespoły w większości bazowały na najsilniejszych składach. Nasza reprezentacja nie będąc w najsilniejszym składzie była w stanie podjąć równorzędną walkę z Amerykankami, Włoszkami, Kubankami czy Turczynkami.
Być może Masza Liktoras nie będzie mogła pojechać na Igrzyska. Kto ją zastąpi?
- Dużego wyboru nie ma. Wydaje mi się, że Agnieszka Bednarek mimo tego, że jest bardzo młoda, powinna pojechać na Igrzyska Olimpijskie, gdyż jest bardzo ważnym wzmocnieniem dla reprezentacji. Jeśli Masza nie pojedzie, Bonitta musi zabrać trzy środkowe. W tym momencie pozostają Lena Dziękiewicz oraz Katarzyna Gajgał. Berenika Tomsia jest za młoda, żeby walczyć o ten skład.
Ostatnio wiele w mediach było szumu na temat konfliktów w reprezentacji. Zła atmosfera w drużynie to chyba najgorsza rzecz, jaka może przytrafić się przed rywalizacją w Pekinie.
- Atmosfera w drużynie jest jedną z najważniejszych rzeczy. Jeśli atmosfera jest dobra, to nawet słabsze zespoły są w stanie wygrywać z tymi potencjalnie mocniejszymi. Jeżeli coś jest jednak nie tak, to nawet ci najzdolniejsi nie będą w stanie się porozumieć i wtedy nie ma już zespołu. Tę atmosferę zespół buduje sam między sobą i w relacjach ze sztabem szkoleniowym. My roztrząsając tę sprawę na łamach gazet tylko pogarszamy sytuację. Wydaje mi się, że cel olimpijski powinien pewne sprawy odrzucić na drugi plan i powinien być priorytetem zarówno w mentalności dziewczyn jak i trenera.
* Rozmawiała Katarzyna Biernacka - Reprezentacja.net
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.