Reprezentacje | 2010-08-20 19:05:19 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: inf.własna
Dzisiaj rozpoczął się VIII Memoriał Jerzego Huberta Wagnera. Inauguracyjny mecz wygrali Brazylijczycy pokonując reprezentację Czech 3:1.
Czesi rozpoczęli mecz walcząc z Brazylijczykami jak równy z równym, jednak taka sytuacja utrzymywała się do pierwszej przerwy technicznej, kiedy to Brazylia prowadziła zaledwie jednym punktem. W kolejnym etapie spotkania widać było dominację Canarinhos. Powoli wzrastała ich przewaga. Jan Svoboda próbował wybić Brazylijczyków z uderzenia biorąc czas dla swojej drużyny, jednak Giba bez problemu kończy seta atakując z drugiej linii 25:18
Drugą odsłonę meczu rozpoczęli Czesi, ale to Brazylijczycy zdobyli pierwszy punkt, po udanym ataku Theo. W dalszej części seta gra toczyła się pod dyktando Canarinhos i na pierwszej przerwie technicznej prowadzili aż 8:4. Dzięki dobrej postawie Sidao w polu serwisowym, Brazylijczycy mogli sobie pozwolić na luźną grę. Przy stanie 11:6 o czas dla zespołu poprosił szkoleniowiec reprezentacji Czech - Jan Svoboda. Przeciwnicy nie pozwolili czeskim zawodnikom zaprezentować w pełni swoich możliwości, odrzucając ich od siatki i doprowadzając stan meczu do wyniku 18:12. Czesi starli się odrobić straty, jednak żółto-zieloni po dwóch piłkach setowych, atakiem Giby kończą tę partię meczu wynikiem 25:20, prowadząc w całym spotkaniu 2:0.
Wspaniale rozpoczął się trzeci set dla Brazylijczyków, którzy prowadzili już 3:0, jednak reprezentanci Czech łatwo się nie poddali, błyskawicznie doprowadzając do remisu 4:4. Gra toczyła się punkt za, punkt. Dzięki fenomenalnym serwom Alesa Holubeca na przerwie technicznej po raz pierwszy w tym meczu prowadzili Czesi 7:8. Od tej pory podopieczni trenera Jana Svobody nabrali wiatru w skrzydła, powoli powiększając swoją przewagę nad Brazylijczykami, którzy poprosili o czas. Nie powstrzymało to wspaniale grających Czechów, którym udało się zdobyć aż pięć oczek z rzędu. Po długim okresie niemocy Brazylii, Bravo zdobywa dziewiąty punkt. W następnej fazie seta obie drużyny popełniają sporo błędów, ale to nasi południowi sąsiedzi cały czas utrzymywali sporą przewagę punktową. Siatkarzom z Kraju Kawy nie pomogły nawet liczne zmiany. Po udanym bloku Vesely’a Czesi zdobywają 25 punkt.
Początek czwartego seta był grą błędów obu drużyn i żadna nie mogła objąć znacznego prowadzenia. Na pierwszej przerwie technicznej prowadzili Mistrzowie Świata 8:6. Czesi błyskawicznie odrobili straty mając przewagę 9:10. O czas szybko prosi asystent trenera Rezende, po której Brazylijczycy zaczęli odbudowywać swoją dominację i do przerwy technicznej podopieczni Jana Svobody zdobyli zaledwie jeden punkt przegrywając 16:11. Po serii udanych ataków i bloków Czesi ponownie, niebezpiecznie zbliżyli się do Brazylijczyków, przegrywając trzema punktami, jednak taki stan rzeczy nie utrzymał się długo. Losów spotkania nie odwróciły nawet zmiany Platonika i Konecnyego. Po błędzie Tichacaka Brazylijczycy mają pierwszą piłkę meczową. Kolejnej szansy zakończenia spotkania nie stracił Theo, zdobywając 25 punkt. Tym samym pierwszy mecz Memoriału Jerzego Huberta Wagnera wygrali Mistrzowie Świata 3:1.
Brazylia - Czechy 3:1 (25:18, 25:20, 20:25, 25:22)
Składy zespołów:
Brazylia: Bruno, Eder, Sidao, Giba, Theo, Bravo, Mario (libero) oraz Vissotto, Marlon;
Czechy: Hudecek, Konecny, Vesely, Platonik, Konecny, Tichacek, Krystof (libero) oraz Stokr, Popelka, Holubec.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.