Reprezentacje | 2010-08-18 12:03:29 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: onet.pl
Memoriał Huberta Wagnera z udziałem reprezentacji Polski, Brazylii, Bułgarii i Czech rozpocznie się już w piątek. Wcześniej jednak, w środowy wieczór wszystkich kibiców czekają emocje związane z towarzyskim spotkaniem Biało-Czerwonych z Canarinhos na otwarcie Ergo Areny, nowej hali sportowo - widowiskowej na granicy Gdańska i Sopotu.
Z powołanych 16 polskich siatkarzy na mecz z mistrzami świata wszyscy są w pełnej gotowości bojowej, ale Daniel Castellani ogłosi ostateczny skład tuż przed spotkaniem.
- Najważniejsze, że ominęły nas kontuzje. Niektórzy zawodnicy narzekają co prawda na drobne dolegliwości, ale nie są to urazy, które uniemożliwią im występ w środowym spotkaniu. Muszę również przyznać, że atmosfera w kadrze, co można było też zaobserwować na początku otwartego dla dziennikarzy treningu, jest znakomita. Zawodnicy są uśmiechnięci, wyluzowani i chętni do pracy. Po miesięcznych ciężkich zajęciach w Spale chłopacy cieszą się, że wchodzą w okres startowy, gdzie lżejsze treningi przeplatane będą meczami - powiedział drugi trener Polaków, Krzysztof Stelmach.
Konfrontacji aktualnych mistrzów świata i wicemistrzów olimpijskich z wicemistrzami świata i mistrzami Europy odbędzie się z okazji otwarcia Ergo Areny. Ta hala na pograniczu Gdańska i Sopotu może pomieścić na trybunach 11 tysięcy widzów. I to spotkanie obejrzy komplet widzów, którzy wykupili wejściówki w kilka dni.
- Czuć, i to dosłownie, że przyjdzie nam grać w nowym obiekcie. Ta hala robi imponujące wrażenie, ale wymaga jeszcze pewnych zabiegów kosmetycznych, bo w powietrzu unosi się sporo pyłu, który drapie w gardle - dodał Krzysztof Stelmach.
- Do Włoch lecimy z pułapu wicemistrza świata i mistrza Europy. To na pewno zobowiązuje. Dlatego też chcemy sparingi rozgrywać z zespołami, które będą liczyć się w mistrzostwach świata. Taką drużyną jest z pewnością Brazylia i mam nadzieję, że my również - mówi menedżer reprezentacji Witold Roman.
Po drugiej stronie barykady, szkoleniowiec Canarinhos także jeszcze nie wie, w jakim składzie jego zespół zagra przeciwko Polsce. - Do Polski przywiozłem 15 zawodników, jednak w środowym meczu chciałbym sprawdzić 12 z nich. Pozostali dostaną swoją szansę podczas Memoriału Huberta Wagnera. Po wygraniu Ligi Światowej mój zespół znalazł się, co zrozumiałe, w małym dołku, ale powoli wraca do wysokiej formy. Najbliższe mecze, które są jednym z etapów przygotowań do mistrzostw świata, powinny nam pomóc odzyskać dawną dyspozycję - przyznał trener Bernardo Rezende.
Środowy mecz można także traktować jako rewanż za finał mistrzostw świata w 2006 roku, w którym Brazylijczycy gładko pokonali Polaków 3:0. W tym spotkaniu grało siedmiu aktualnych reprezentantów Polski powołanych na najbliższy mecz - Piotr Gruszka, Daniel Pliński, Michał Bąkiewicz, Michał Winiarski, Mariusz Wlazły, Paweł Zagumny oraz Piotr Gacek. Z kolei w ekipie mistrzów świata potyczkę sprzed czterech lat pamięta czterech siatkarzy - Giba, Dante, Murilo oraz Rodrigo.
- Obecnej reprezentacji Polski na pewno nie brakuje potencjału, aby dorównać, a nawet przewyższyć drużynę z 2006 roku. Zespół jest złożony z zawodników doświadczonych oraz młodych, bardzo utalentowanych graczy. To niezwykle interesująca kombinacja. Ci, którzy grali cztery lata temu są teraz o wiele bardziej dojrzali, nabrali doświadczenia. Uważam, że polski zespół jest jednym z kandydatów do sięgnięcia po tytuł mistrza świata. - twierdzi Rezende.
Polscy zawodnicy mają również sporo szacunku dla wicemistrzów olimpijskich i cieszą się, że mają szansę grać z tak utytułowanymi i doświadczonymi drużynami. - To dobrze, że mamy tak silnych sparingpartnerów. Jeżeli w starciu z mocnymi zespołami nauczymy się wychodzić z opresji, to łatwiej będzie nam to powtórzyć w spotkaniach o stawkę. W ten sposób buduje się formę i silną psychikę - zaznaczył przyjmujący Biało-Czerwonych Michał Winiarski.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.