Reprezentacje | 2010-05-23 20:02:35 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna / lentopalloliitto.fi
Finowie wygrali trzy spotkania podczas turnieju kwalifikacyjnego do ME 2011 w Rydze i są na dobrej drodze do awansu. Z postawy swoich zawodników zadowolony jest trener Mauro Berruto, który uważa, że kluczem do sukcesu będzie rewanżowy pojedynek z Łotwą w greckim Heraklionie.
Trzy mecze i trzy wygrane. Jesteś usatysfakcjonowany z wyników, jakie osiągnęliście na tym turnieju?
- Tak, szczególnie dzisiaj, bo mecz nie stał na wysokim poziomie. Był trudniejszy niż dwa poprzednie, było dużo walki, także tej mentalnej. Jestem szczęśliwy, bo było to kluczowe spotkanie w finałowej rywalizacji. Bardzo dobrze, że wygraliśmy wszystkie trzy mecze.
Teraz walka przenosi się do Heraklionu, w Grecji. Jakie są plany przed piątkiem?
- Będziemy mieli jeden trening w Helsinkach, następnie znowu udamy się w podróż. Pierwszy mecz zagramy w Łotwą i będzie to najważniejsze spotkanie. Jeśli je wygramy, to myślę, że wykonamy 90% pracy.
Jakie pozytywy w grze zespołu można wymienić po turnieju w Rydze?
- Naszą mocną stroną był atak, blok i mocny serwis. Musimy jeszcze popracować nad przyjęciem, jednak nasza forma jest niezła jak na ten moment przygotowań. Dzisiejszy mecz będzie dla nas lekcją na przyszłość, bo musimy się nauczyć radzić sobie w trudnych sytuacjach, które mogą się zdarzyć w każdym spotkaniu, np. 'śmieszne' sędziowanie.
Jakie są plusy tego turnieju?
- Na pewno to, że wygraliśmy trzy mecze. Jest to szczególnie ważne teraz, kiedy dochodzą do nas wyniki innych spotkań, często bardzo zaskakujące. Obydwa turnieje gramy zagranicą, nie w Finlandii i zwycięstwa w nich możemy uznać za udany start sezonu reprezentacyjnego.
* Z trenerem Mauro Berruto rozmawiał Toni Flink
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.