Reprezentacje | 2008-06-26 23:33:00 | Nadesłał: Michał Sobczak | Źrodlo: reprezentacja.net
Trenerzy Raul Lozano i Marco Bonitta przedstawili składy szerokich kadr olimpijskich. Niektóre z ich decyzji budzą kontrowersje w środowisku siatkarskim. O ocenę poczynań i przyszłość obu trenerów serwis Reprezentacja.net poprosił prezesa Polskiego Związku Piłki Siatkowej Mirosława Przedpełskiego.
Poznaliśmy szerokie składy zawodników i zawodniczek na Igrzyska Olimpijskie w Pekinie. Jak Pan może skomentować powołania trenerów Lozano i Bonitty?
- Myślę, że na razie nie ma niespodzianek. Niespodzianki mogą być dopiero w „dwunastce”, bo w szerokiej kadrze są chyba najlepsze aktualnie składy.
Kontrowersje wśród komentatorów wzbudza budowanie przez Raula Lozano kadry w oparciu o jednego nominalnego atakującego. Czy w kadrze na Pekin nie powinien znaleźć się jednak Prygiel lub Szymański?
- To nie jest rola działaczy, żeby ustalać, kto ma grać w kadrze. Od tego jest trener i to on za to odpowiada. Staram się nie krytykować trenera dopóki nie pokaże wyniku. Raul Lozano dawno temu przedstawił swój program i my to zaakceptowaliśmy. Kiedy zdobywał wicemistrzostwo świata, wszyscy byli zadowoleni i wydaje mi się, że należy być konsekwentnym. Pamiętam, gdy Raul Lozano obejmował stanowisko selekcjonera, wszyscy zachwycali się, że pierwszy raz się zdarzyło, żeby trener miał zagwarantowane cztery lata spokoju na budowanie zespołu i osiągnięcie zamierzonego w dłuższej perspektywie czasu wyniku. I tak ma być. Trzymamy się konsekwentnie tych ustaleń i nie zamierzamy wymieniać trenera co dwa miesiące, bo to nie ma sensu. Zakończy się czteroletni cykl i wtedy ocenimy Raula, co dobrego, a co złego zrobił dla polskiej siatkówki.
* Więcej na reprezentacja.net
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.