Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje

Reprezentacje | 2008-05-07 18:50:00 | Nadesłał: Anna Gumowska | Źrodlo: reprezentacja.net

Dawid Murek: Nie jestem w stanie pomóc reprezentacji

Fot.: Anna Gumowska

- Moim zdaniem Prygiel powinien dostać szansę, ponieważ przydałby się nam taki zawodnik. Skoro trener zrezygnował z Grześka Szymańskiego, dlaczego nie skorzystać z Roberta, który ma za sobą przecież bardzo dobry sezon? - głośno zastanawia się w wywiadzie Dawid Murek.

Reprezentacja.net: Czy podreperował Pan już swoje zdrowie po zakończonym sezonie?

Dawid Murek: - Staram się nie myśleć o tym, co było wcześniej i co mnie bolało. Wykorzystuję teraz wolny czas, by doprowadzić się do stanu używalności przed graniem w Skrze. Chcę być zawodnikiem, na którym klub może polegać.

Zasłużony odpoczynek już zaplanowany?

- Będę przede wszystkim u siebie w domu w Częstochowie, gdzie będę starał się wypoczywać. Może uda się wyjechać gdzieś do ciepłych krajów, ale o tym jeszcze nie myślałem.

Jest Pan zadowolony z minionego sezonu spędzonego w Jastrzębskim Węglu?

- Tak, i to nie tylko ja, ponieważ podejrzewam, że większość kolegów z drużyny również. Spotkaliśmy się już i władze klubu zakomunikowały, że są zadowolone z naszej gry i postawy, jaką prezentowaliśmy do końca, pomimo tego, że niestety nie udało nam się niczego wygrać.

Dlaczego, mimo dobrej postawy, nie osiągnęliście sukcesów?

- Moim zdaniem zabrakło szerokiej ławki rezerwowych, bo graliśmy cały sezon jedną „szóstką”, co niestety później odbiło się na niektórych zawodnikach.

Z jakich względów zdecydował się Pan zamienić dotychczasowy klub na Skrę Bełchatów?

- Przede wszystkim kierowałem się tym, że będę grał w dobrze zorganizowanym klubie. Drużyny, którą zasilę, nie trzeba chyba przedstawiać. Nazwiska siatkarzy mówią same za siebie. Nie będę ukrywał, że na pewno dużą rolę odegrał aspekt finansowy, ale podstawowym powodem była dobra drużyna.

Skra będzie uczestniczyć w przyszłym sezonie w wielu rozgrywkach, a z Pana zdrowiem nie jest najlepiej. Nie obawia się Pan w związku z tym o przeciążenie czy zmęczenie?

- Każdy z nas zdaje sobie sprawę, że nie jest w stanie "przegrać" całego sezonu. Skra ma długą ławkę rezerwowych, dlatego wybrałem ten klub. Poza tym nie widać praktycznie różnicy pomiędzy zawodnikiem z podstawowego składu, a tym wchodzącym na zmiany. To jedna, równa "dwunastka", która potrafi bardzo dobrze grać w siatkówkę.

Nie pojawiły się żadne propozycje z zagranicy?

- Oczywiście były propozycje z klubów tureckich, ale można powiedzieć, że Skra i jej oferta przebiła wszystkich.

Po raz kolejny do kadry na tegoroczny sezon reprezentacyjny nie został powołany Pana kolega z byłego już klubu, Robert Prygiel, który nie krył swojego zawodu całą sytuacją. Dziwi Pana taka decyzja trenera Lozano?

- Nie dziwię się reakcji Roberta, który wielokrotnie był powoływany, a tak naprawdę nie dostawał szansy, by stać się drugim atakującym reprezentacji. Na pewno jego brak jest dużym zaskoczeniem, bo jak powiedziałem, jest to zawodnik doświadczony, który wiele lat grał w Rosji, gdzie trzeba prezentować naprawdę wysoki poziom. Moim zdaniem Prygiel powinien dostać szansę, ponieważ przydałby się nam taki zawodnik. Skoro trener zrezygnował z Grześka Szymańskiego, dlaczego nie skorzystać z Roberta, który ma za sobą przecież bardzo dobry sezon?

Nie żałuje Pan podjętej decyzji o rezygnacji z kadry?

- Decyzję podjąłem już wcześniej, więc żalu nie ma, bo była przemyślana. Obecnie po prostu nie jestem w stanie pomóc reprezentacji.

Dla Pana mogłaby być to prawdopodobnie ostatnia szansa na olimpijski medal, a przecież nie musiałby Pan brać udziału w każdym turnieju…

- Mógłbym sobie powiedzieć, że mogę skończyć przygodę z reprezentacją po zakończeniu igrzysk. Z pewnością wszyscy by sobie tego życzyli. Gdyby tylko moje zdrowie było w lepszym stanie, też pewnie poszedłbym tym tokiem rozumowania. Ale nie należy zapominać, że przed Pekinem jest jeszcze turniej kwalifikacyjny. A ja nie jestem zawodnikiem, który trenuje na „pół gwizdka”, inaczej niż pozostali. Jeśli chcę coś zdobyć i dążyć do wspólnego dla wszystkich celu, chcę robić wszystko jak inni. W moim charakterze nie leży korzystanie z uprzywilejowanej pozycji.

Na pozycji przyjmującego, na której Pan gra na co dzień, w kadrze szykuje się zacięta rywalizacja. Ma Pan swoich faworytów?

- Trudno powiedzieć teraz, co zrobi Raul Lozano, ponieważ w reprezentacji jest tylko jeden atakujący, Mariusz Wlazły. Podejrzewam, że w pewnej części Piotrek Gruszka zostanie przestawiony na tą pozycję. Podstawowym zawodnikiem na przyjęciu będzie na pewno Michał Winiarski, a drugim Sebastian Świderski. Obaj w swoich włoskich klubach rozgrywają bardzo dobre sezony. Myślę, że Raul Lozano postawi na tę dwójkę. Podejrzewam, że tym trzecim będzie Krzysiek Gierczyński, który będzie musiał wejść i czasem pomóc drużynie. Wiemy, że są jeszcze Marcin Wika i Michał Bąkiewicz, więc szykuje się zdrowa rywalizacja. Lozano podkreślił, że wybierze skład poprzez formę prezentowaną na treningach, więc oni jeszcze wszystko mogą sobie wypracować.

Jaki rezultat kwalifikacji olimpijskich Pan przewiduje?

- Na pewno każdy życzyłby sobie, żebyśmy znaleźli się w Pekinie, ale ja bym jeszcze poczekał z tymi nadziejami do rozpoczęcia turnieju. Dopiero po nim wszyscy będziemy się cieszyć, że jesteśmy na Igrzyskach. Wiemy na pewno, że nasi rywale nie są silni, a nasza reprezentacja potrafi wygrać z każdym, nawet z wielką Brazylią. Ale w eliminacjach do poprzednich igrzysk nasze grupy również przedstawiały się łatwo, a problemy z awansem były. Ostatnio na drodze stanęła nam właśnie Portugalia, która znów organizuje kwalifikacje, więc nie myślmy już teraz, że jesteśmy w Pekinie. Poprzedni turniej w Portugalii kosztował nas wiele sił. Ten może być jeszcze trudniejszy. Jest też przecież Portoryko, które z dobrej strony pokazało się w Pucharze Świata. Uważałbym troszeczkę z tym optymizmem.

Wyobraża Pan sobie nadchodzące Igrzyska bez Polaków?

- Na pewno nikt sobie nie wyobraża tego, żeby naszej reprezentacji zabrakło w Pekinie. Wszyscy będą trzymać kciuki, by udało się awansować. A kiedy już będziemy na igrzyskach, mamy ogromne szanse, by zdobyć upragniony medal.

*Rozmawiała Barbara Kuziemska - Reprezentacja.net

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane