Reprezentacje | 2009-08-27 10:21:40 | Nadesłał: Agnieszka Gambusz | Źrodlo: plusliga.pl
- Zapalenie ścięgna Achillesa jest bardzo nieprzyjemne. Chodzi o dolegliwości bólowe, przeciążeniowe - opisywał swoją kontuzję Marcel Gromadowski. Mimo urazu - ledwo wyleczonego - młody siatkarz poleci na mistrzostwa Europy w Izmirze.
W ostatnim tygodniu przygotowań do turnieju w Gdyni organizm nie wytrzymał. Przeciążone ścięgno Achillesa na kilka dni wyłączyło siatkarza z treningu. - Dwa tygodnie bez zajęć na hali - podsumowuje zawodnik. - Wydaje się, że to malutko. Ale czuć, że piłki nie dotykało się tyle, co się powinno. Brakuje trochę kontaktu z halą. Niestety, wiecznie zdrowym się nie jest.
- Dopiero w Łodzi rozpocząłem treningi -mówi Gromadowski. - Wyleczyłem się przez te dwa tygodnie i teraz staram się nadrobić, to co straciłem.
W środę zaczęło się nadrabianie w Spale. W poniedziałek poleci na swoje pierwsze mistrzostwa Europy. Występ w Izmirze wcale go nie przeraża.
- Jakbym się bał, to być może zrezygnowałbym z kadry już w maju - odpowiada zdecydowanie. Bo skoro trener uwierzył, że Marcel da rada, to i jemu przybyło pewności siebie. Po ogłoszeniu listy zawodników Castellaniego - z nazwiskiem Gromadowskiego na niej - młody kadrowicz był zadowolony. - Zadowolony i tyle. Jest szansa, że w ciągu kilku dni wszystko wróci do tego, jak powinno być. I chyba trener też tak sądzi - skomentował decyzję szkoleniowca.
Więcej w serwisie plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.