Reprezentacje | 2009-08-18 16:34:01 | Nadesłał: Agnieszka Gambusz | Źrodlo: lsk.net.pl
Polskie siatkarki są już w kraju. W sobotę po krótkim odpoczynku spotkają się na zgrupowaniu w Szczyrku. - Kierunek mistrzostwa Europy - mówi Jerzy Matlak. W powołaniach raczej zaskoczeń nie będzie. Trener oprze się na tych siatkarkach, z którymi rozpoczynał w Montreux reprezentacyjną karierę.
Jerzy Matlak nie chce już wracać do problemów kadrowych jakie miał w ostatnich miesiącach. - Mamy zespół jaki mamy i nic tutaj nie zmienimy - powiedział. - Okazuje się, że liczyć można tylko i wyłącznie na te zawodniczki, z którymi zaczynaliśmy przygodę w Montreux. One cały czas grają, grają na pewnym określonym poziomie. Może Lena Dziękiewicz dołączy do zespołu jak wzmocni formę fizyczną bo nie ma już kogo powołać. Koniec tego tematu. Trzeba oprzeć się na tych dziewczynach, które były od początku. One są widoczne i robią postępy. Można to doskonale zauważyć np. na Katarzynie Gajgał, Joannie Kaczor czy Annie Woźniakowskiej, która zagrała świetnie z Chinami. Wszystkie co grały wcześniej to zdaje egzamin gdyż trzy miesiące są ze sobą. Problemem tego zespołu jest to, żeby był cały czas taki jak w meczu z Chinkami. Gdyby tak było, to moglibyśmy być spokojni o jakość naszego występu w mistrzostwach Europy.
Przed dwa tygodniu w Szczyrku zespół będzie już tylko trenować. - Od pierwszych zajęć będziemy mogli przygotowywać się pod mecz z Holenderkami w mistrzostwach Europy, szczegółowo z konkretami. Zastanawiać co i jak, na którą zawodniczkę serwować. Materiału zebrało się sporo. Od czerwca rozegraliśmy coś ze dwadzieścia meczów. W WGP w ostatnich czterech wygraliśmy trzy i to jest jakiś optymistyczny prognostyk. Do Szczyrku przyjedzie osiemnaście zawodniczek, ale systematycznie będziemy, nawet z dnia na dzień tę kadrę zmniejszać - mówi trener reprezentacji Polski.
Więcej w serwisie lsk.net.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.