Reprezentacje | 2009-07-20 10:23:36 | Nadesłał: Alicja Chrabańska | Źrodlo: Reprezentacja.net
Polki w ostatnim spotkaniu turnieju kwalifikacyjnego w Rzeszowie musiały uznać wyższość Turczynek. - Przede wszystkim bardzo niedokładnie przyjmowałyśmy ich zagrywkę, nie było w ogóle kombinacji, tylko uproszczona gra na skrzydła - tłumaczy przyczyny porażki Anna Woźniakowska.
Reprezentacja.net:
Co było przyczyną waszej porażki w dzisiejszym spotkaniu? Dobra gra w obronie rywalek?
Anna Woźniakowska:
- Przede wszystkim bardzo niedokładnie przyjmowałyśmy ich zagrywkę, nie było w ogóle kombinacji, tylko uproszczona gra na skrzydła. Rywalki zagrały dziś rewelacyjnie w obronie i na pewno słaby procent w ataku zadecydował o tym, że przegrałyśmy ten mecz.
Dostałaś szansę gry od trenera Matlaka. Liczysz, że na dłużej?
- Wiadomo, że nie jest to łatwa sytuacja, ponieważ wchodzę z ławki rezerwowych w którymś tam secie z kolei. Jednak bardzo się cieszę, że dostałam tą szansę. Starałam się ją wykorzystywać jak najlepiej, ale też nie zawsze wszystko wychodzi. Na pewno jest to dla mnie ogromne doświadczenie i z każdego z tych meczów staram się wynosić jak najwięcej.
Które ze spotkań było najtrudniejsze?
- Myślę, że dzisiejszy mecz z Turcją. To zdecydowanie najlepszy przeciwnik, ich gra jest bardzo poukładana. Nie popełniają własnych błędów, nie oddają punktów za darmo. Trzeba wszystko wywalczyć sobie samemu. Myślę, że zadecydowało przede wszystkim to, że nie mogłyśmy poradzić sobie dziś z przyjęciem zagrywki.
*całość w serwisie Reprezentacja.net
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.