Reprezentacje | 2009-06-29 10:38:52 | Nadesłał: Alicja Chrabańska | Źrodlo: Reprezentacja.net
Drugi mecz w Łodzi z Brazylią i druga porażka. - Mamy nad czym myśleć, bo była szansa, któryś z tych meczów wygrać - stwierdził przyjmujący reprezentacji, Michał Ruciak.
Drugi mecz w Łodzi i ponownie polska reprezentacja funkcjonuje do drugiej przerwy technicznej, potem wszystko zaczyna się psuć i Brazylia rozstrzyga sety na swoją korzyść. Skąd taki stan rzeczy? - Trudno powiedzieć. Na pewno trochę błędów. Gra nam się nie układała. W końcówkach byliśmy troszkę przytłoczeni. Do 18, 19 punktów graliśmy dobrze i prowadzimy naprawdę wyrównaną walkę. Później dwie, trzy piłki i Brazylia nam uciekała. To musimy poprawić. To jest kolejny mecz, w którym w końcówkach nie możemy wykończyć ataków i popełniamy proste błędy– mówił nie kryjąc rozczarowania przyjmujący reprezentacji Polski, Michał Ruciak.
Trener Castellani dokonywał sporej ilości zmian w czasie dwumeczu z Canarinhos. Ruciak stwierdza, że nie miało to żadnego negatywnego odbicia na postawę „biało-czerwonych”, w żadnym wypadku nie wybijało ich z rytmu. - Nie, myślę, że nie, bo możemy pograć i każdy chce pomóc drużynie. W jednym meczu gra jeden, później drugi i tutaj szanse są w miarę wyrównane – stwierdził zawodnik. - Można sprawdzić różnych zawodników na poszczególnych pozycjach. Tak, aby każdy mógł się sprawdzić i pokazać, w jakim stopniu jest pomocny drużynie – argumentował Michał.
*całość w serwisie Reprezentacja.net
**W Łodzi rozmawiała i wysłuchała Natalia Lasoń - Reprezentacja.net
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.