Reprezentacje | 2009-06-11 17:52:05 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: reprezentacja.net
Były kandydat na szkoleniowca reprezentacji Polski przygotowuje się do meczów Ligi Światowej. Jako trener Sbornej zadebiutuje w sobotnim spotkaniu przeciwko Japonii.
Myśli Pan, że trenerzy reprezentacji Brazylii, która przegrała w zeszłym roku Ligę Światową i Olimpiadę, przygotowują swój zespół podobnie jak Pan?
Daniele Bagnoli: - Oczywiście, że nie. Brazylia nie ma Mistrzostw Europy. Dla nich Liga Światowa jest najważniejszym turniejem w tym roku. Przygotowują się do niego około dwóch miesięcy. Z tego, co mi wiadomo, Bernardo Rezende (trener reprezentacji Brazylii) zdecyduje się zagrać dwoma – trzema weteranami teraz i za rok na Mistrzostwach Świata. Dużą część drużyny stanowią zawodnicy, którzy są przygotowywani do następnej Olimpiady. Rosja będzie trzymała się innej strategii. Chce budować skład z turnieju na turniej, gdyż za wcześnie jest jeszcze szykować zespół na Londyn.
Wie Pan, jak można pokonać Brazylijczyków?
- Według mnie, w zeszłym roku reprezentacji Rosji znacznie bardziej dali się we znaki Amerykanie, a jeśli brać pod uwagę dwa ostatnie duże turnieje, to Polacy. Przecież to właśnie Polska nie przepuściła Rosji do półfinałów Mistrzostw Świata w 2006 roku, a w Pekinie klęska z Polakami zaważyła na tym, że w play-off Sborna natrafiła na Amerykanów. Dlatego właśnie nie ma sensu dzielić przeciwników na silnych i słabych. Każdy zespół jest zagrożeniem i wszystkich powinniśmy pokonywać. Z tego, co widziałem w Anapie, mogę wywnioskować, że tak właśnie będzie. Forma każdego zawodnika napawa mnie optymizmem. Trzeba tylko się nie zatrzymywać.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.