Reprezentacje | 2008-06-12 09:26:00 | Nadesłał: Weronika Grabowska | Źrodlo: pls.pl
Ryszard Bosek trzykrotnie grał w igrzyskach olimpijskich - w 1972, 1976 i 1980 roku."Wiem co to znaczy przegrać z kretesem, odnieść sukces i zająć czwarte miejsce - powiedział. - Na pewno ten drugi wariant jest najlepszy. Sam udział to za mało. Czwarte miejsce choć wysokie, to jednak jest porażką. Dodałbym, że głupią gdy miało się dobrą drużynę."
Zdaniem Ryszarda Boska polscy siatkarze mają szansę na odniesienie w Pekinie sukcesu, a do takiego stwierdzenia upoważnia m.in. bardzo silna grupa do której trafili - z mistrzem olimpijskim Brazylią, wicemistrzem Europy Rosją oraz brązowym medalistą mistrzostw Europy Serbią. "Gdy wychodzi się z takiej grupy, to później może być tylko łatwiej" - powiedział Ryszard Bosek.
Pierwsze spotkanie polscy siatkarze rozegrają z Niemcami i może ono mieć kluczowe znaczenie dla ich dalszych losów w turnieju. "Obserwacje gry zespołu trenera Steliana Moculescu w ostatnich latach upoważniają do stwierdzenia, że zaczyna on dobrze, a trochę gorzej kończy - powiedział Ryszard Bosek. - Bierze się to z tego, że Niemcy swoją grę opierają m.in. na bardzo silnej zagrywce. Na początku każdego turnieju są mniej zmęczeni niż po kilku spotkaniach. Dlatego serwują z całej siły i gdy im ten element wychodzi, to może być kłopot. Na pewno jednak są oni do pokonania, tak jak inne zespoły."
Czy dominacja Brazylii może zostać obalona w igrzyskach olimpijskich? "Jest to możliwe, ale trudne do zrealizowania - powiedział Ryszard Bosek. - Brazylijczycy doskonale wiedzą, że rywale w każdym meczu będą rzucać się na nich jak psy gończe. Jednak ten fakt wcale nie wpłynie negatywnie na zawodników trenera Bernardo Rezende. Oni w ostatnich latach przyzwyczaili się do tego i na pewno żadnego ciśnienia z tego powodu nie odczują. W ekipie Brazylii po igrzyskach olimpijskich kilku zawodników zakończy kariery. Dobiegnie końca pewna epoka w siatkówce. Choćby z tego powodu Brazylijczykom będzie zależało szczególnie na zwycięstwie w Pekinie."
Ryszard Bosek podkreślił, że dla wielu siatkarzy w innych ekipach będą to również ostatnie igrzyska olimpijskie, ostatnia szansa zaprezentowania swoich umiejętności, odniesienia sukcesu. "Z tego też powodu turniej może być bardzo ciekawy" - powiedział.
Mistrza olimpijskiego i świata, podobnie jak całe środowisko siatkarskie, zainteresowała sprawa pewnej kolacji, która wywołała mocną niestrawność. "Najpierw było śmiesznie, a następnie straszno - powiedział Ryszard Bosek. - Szum medialny wokół uczestników, czy raczej osób nieobecnych przy stole, był bardzo duży. Nie wiem o co gospodarzowi chodziło. Może o to, a może o wywołanie pewnego wstrząsu?"
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.