Reprezentacje | 2009-05-18 06:59:00 | Nadesłał: Karolina Burda | Źrodlo: reprezentacja.net
Wygrana nad Włochami dała Polakom pierwszy od 2003 roku awans do finałów mistrzostw świata juniorów – Nie daliśmy się im rozkręcić - ocenia spotkanie Mateusz Jasiński.
Mecz z reprezentacją Włoch miał być najważniejszym i najtrudniejszym spotkaniem turnieju w La Spazia. Szybko jednak okazało się, że Włosi nie sprawią dziś Polakom zbyt wielu problemów. - Dobrze nam się dziś grało przeciwko Włochom. Mieliśmy ich świetnie rozpracowanych taktycznie, a Włosi zagrali dość słaby mecz. W pierwszym secie próbowali walczyć, ale szybko wybiliśmy im to z głowy - mówi z uśmiechem przyjmujący reprezentacji. - Przede wszystkim zagraliśmy mądrze zagrywką i blokiem. Nie daliśmy się im się rozkręcić.
Wygrana nad Włochami dała juniorom przepustkę na finały mistrzostw świata do Indii. To pierwszy awans od 2003 roku, zatem są powody do radości. Na świętowanie po meczu nie było jednak jeszcze czasu. – Impreza będzie w trakcie drogi powrotnej - śmieje się Mateusz.
W tym roku mistrzostwa świata rozgrywane miedzy 31 lipca a 9 sierpnia w hinduskiej Punie. Losowanie grup odbędzie się 17 czerwca. Z jakim nastawieniem juniorzy pojadą od Indii? - Powalczymy, a czy zdobędziemy medal? Tego nie obiecuję. Zagramy jak najlepiej, a co z tego wyjdzie - zobaczymy – kończy Jasiński.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.