Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje

Reprezentacje | 2009-03-06 11:21:25 | Nadesłał: Kinga Jach | Źrodlo: reprezentacja.net

Anna Podolec: Muszę uzbroić się w cierpliwość

Fot.: Anna Szłapa

- Przez trzy tygodnie byłam skazana na temblak i właśnie niedawno go odstawiłam. Wróciłam do Włoch i trzy dni temu zaczęłam rehabilitację. Czuję się bardzo dobrze - opowiada o przebiegu leczenia operowanego niedawno barku Anna Podolec.

Od Pani operacji minęły już ponad trzy tygodnie. Jak się Pani czuje?
- Przez trzy tygodnie byłam skazana na temblak i właśnie niedawno go odstawiłam (uśmiech). Wróciłam do Włoch i trzy dni temu zaczęłam rehabilitację. Czuję się bardzo dobrze, ręka właściwie mnie nie boli, jedynie podczas snu trochę ją odczuwam, poza tym w ogóle mi nie dokucza. Wszystko jak na razie idzie bardzo dobrze.

Jak teraz będzie przebiegała Pani rehabilitacja?
- Przez ostatnie trzy tygodnie moja ręka trochę się zastała, mięśnie lekko zanikły - nie mogłam nią przecież w ogóle ruszać. Teraz ćwiczę więc z rehabilitantem, który porusza moją ręką zwiększając jej zakres ruchu. Ten etap potrwa mniej więcej trzy tygodnie, później zacznę zajęcia w basenie. Nie wiem jeszcze, jak długo one potrwają, ale w przyszłym tygodniu mam wizytę kontrolną u lekarza. On na pewno powie mi coś więcej na temat tego, jak dalej będzie przebiegała moja rehabilitacja.

W tym momencie nie ma więc chyba sensu pytanie o to, kiedy wróci Pani do treningów?
- Lekarze sugerują, że około trzech miesięcy powinna potrwać rehabilitacja, która pozwoli mi być w pełni sprawną w życiu codziennym. Kolejne trzy miesiące później dopiero mogę myśleć o powrocie do grania. Wychodzi więc, że będzie to mniej więcej pięć, sześć miesięcy. Wszystko wyjdzie jednak "w praniu", w zależności od tego, jak będzie postępowała rehabilitacja, czy będzie ona przebiegała szybciej czy wolniej. Nie zależy mi jednak na czasie. Nie chciałabym zbyt szybko zacząć trenować, żeby czegoś nie zepsuć.

Takiego długiego rozbratu z siatkówką jeszcze chyba Pani nie miała?
- Kiedy przechodziłam pierwszą operację, okres powrotu do pełnej sprawności też trwał około sześciu miesięcy. Tęsknię już za siatkówką i chciałabym wrócić do treningów, ale niestety muszę uzbroić się w cierpliwość (uśmiech). Najważniejsze w tym momencie jest dla mnie zdrowie. Chciałabym wyleczyć ten uraz raz na zawsze, tak, żebym mogła później grać jeszcze przez wiele, wiele lat.

Operacja, jaką Pani przeszła, była podobno "ostatecznością". Jakich wcześniej próbowano metod leczenia tego urazu?
- Będąc już we Włoszech kontaktowałam się z różnymi specjalistami, ale oni początkowo w ogóle nie wiedzieli, co jest przyczyną mojego bólu. Dostałam zestaw specjalnych ćwiczeń na wzmocnienie mięśni, bo lekarze myśleli, że mój ból spowodowany jest przez słabe mięśnie. Później, kiedy po raz kolejny zrobiono mi rezonans magnetyczny, wyszło, że w moim barku jest większy uszczerbek i nie da się go wyleczyć ćwiczeniami. Operacja była więc konieczna. Kiedy już weszli w mój bark artroskopem, okazało się, że nawet rezonans nie wykazał całego urazu. Wcześniej próbowałam różnych metod leczenia, nawet akupunktury. Nic jednak nie skutkowało, to był już przewlekły uraz, mięsień był jakby przecięty wzdłuż i tylko wejście chirurgiczne mogło mi pomóc. Wstawiono mi implanty, wszystko pozszywano - mam nadzieję, że da to oczekiwany skutek (uśmiech).

*rozmawiała Natalia Starosta
*więcej w serwisie reprezentacja.net

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane