Reprezentacje | 2008-06-01 21:40:00 | Nadesłał: Magdalena Neumann | Źrodlo: inf. własna / FIVB
Reprezentacja Polski w ostatnim meczu turnieju kwalifikacyjnego w Espinho pokonała w trzech setach gospodarza, drużynę Portugalii. Tym samym wicemistrzowie świata zapewnili sobie awans do igrzysk olimpijskich w Pekinie.
Reprezentacja Polski rozpoczęła to jedno z najważniejszych na przestrzeni ostatnich kilku lat spotkanie od prowadzenia 2:0 po popsutej zagrywce Hugo Gaspara i skutecznym ataku Mariusza Wlazłego. Portugalczycy błyskawicznie wyrównali, lecz równie szybko stracili punkty za sprawą kolejnego nieudanego serwisu oraz pomyłki w ataku (4:2). Seria błędów rywali biało-czerwonych trwała nieprzerwanie i wkrótce Polacy prowadzili już 7:4 po autowym ataku H.Gaspara. Kiedy ten sam zawodnik atakując poza linię boiska doprowadził do wyniku 10:7 o czas postanowił poprosić portugalski szkoleniowiec Jorge Schmidt. Przerwa nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Zaraz po powrocie na parkiet Łukasz Kadziewicz popisując się efektownym blokiem zwiększył o oczko przewagę polskich siatkarzy (11:7). Polacy znakomicie spisywali się w polu zagrywki, sprawiając rywalom duże kłopoty w przyjęciu. W ataku znakomicie spisywał się Sebastian Świderski. Dodatkowo gospodarze „pomagali” naszym zawodnikom popełniając proste błędy. Na druga przerwę techniczna podopieczni Raula Lozano schodzili prowadząc 16:10 po dotknięciu siatki przez Flavio Cruza. Portugalczycy dzięki dobrej grze środkowych zdołali odrobić dwa punkty straty (13:17), lecz po chwili zniweczyli swoje osiągnięcie popełniając błąd podwójnego odbicia. Zdenerwowany portugalski trener ponownie wezwał zawodników do siebie. Tym razem słowa trenera „trafiły” do siatkarzy. W polu zagrywki stanął Andre Lopes i zapisując na swym koncie dwa asy serwisowe wzbudził nerwowość w grze polskiej drużyny. Polacy nie radzili sobie w przyjęciu i mieli ogromne problemy ze skończeniem ataku. Zaowocowało to niemal całkowitą utratą wypracowanej wcześniej przewagi (21:20). Zimny prysznic podziałał chyba dobrze na wicemistrzów świata. Skuteczny atak a następnie szczelny podwójny blok pozwoliły polskiej ekipie „odskoczyć” na trzy oczka (23:20). Seta zakończył Świderski znakomitą akcją z VI strefy. 25:21 - pierwszy krok ku Pekinowi został poczyniony.
Druga odsłona spotkania rozpoczęła się korzystnie dla Polaków – prowadzenie 4:1 z czego trzy punkty były darmowym „prezentem” po błędach portugalskich zawodników. Polscy siatkarze nadal świetnie spisywali się w zagrywce. Na pierwszej przerwie technicznej Polska prowadziła 8:4 po znakomitym serwisie Michała Winiarskiego, który na punkt zamienił Śiwderski wykorzystując piłkę przechodzącą. Blok Kadziewicza i as serwisowy Wlazłego zwiększyło przewagę polskiej reprezentacji do sześciu oczek (12:6). Portugalczycy dzięki dobrej postawie Lopeza w ataku i błędzie Winiarskiego zdołali zniwelować straty do trzech punktów (10:13). Obie drużyny popełniały sporo błędów w zagrywce. Obie ekipy nie imponowały również przyjęciem, jednak w tym elemencie zdecydowanie gorzej spisywali się podopieczni Jorge Schmidta. Rozgrywający po obu stronach siatki często przeprowadzali akcje środkiem. Przy stanie 19:14 w polu zagrywki zameldował się Wlazły i dwukrotnie posłał „bombę” w pole przeciwnika (21:14). Dwa następne punkty powędrowały na konto naszych rywali po błędach biało-czerwonych (16:22). Wtedy sprawę w swe ręce wziął Świderski. Najpierw skutecznie zaatakował, a następnie popisał się asem serwisowym (23:16). Punkt na miarę zwycięstwa w secie drugim zdobył dla Polaków Lopez psując zagrywkę. 25:19 - teraz pozostał jeden jedyny krok.
Trzecia odsłonę Polacy – można powiedzieć już tradycyjnie - rozpoczęli od prowadzenia. Dwukrotnie w ataku skuteczny był Winiarski, Wlazly udanie zablokował Gaspara i polscy siatkarze prowadzili 3:0. Portugalczycy wszelkimi siłami starali się dogonić rywali, lecz na próżno – po gwizdku na pierwsza przerwę techniczną nasi zawodnicy prowadzili 8:4 po autowym ataku Gaspara. Znakomite zawody rozgrywał Paweł Zagumny. Trener Jorge Schmidt widząc bardzo niekorzytny dla swoich podopiecznych rozwój sytuacji zdjął z boiska kiepsko radzącego sobie Gaspara i wprowadził
Portugalia - Polska 0:3 (21:25, 19:25, 24:26)
Składy obu drużyn:
Portugalia: Andre 6, H.Gaspar 6, Pinheiro 1, J.Jose(c) 9, Flavio 9, Ruca 3, Texeira (l) oraz Malveiro 1, Valdir 4, Roberto 2
Polska: Winiarski 8, Pliński 5, Zagumny 1 , Wlazły 13, Kadziewicz 6, Świderski 13, Ignaczak (l) oraz Gruszka(c) 1, Woicki
Statystyki:
Portugalia / Polska
Atak:
34 / 37
Flavio 8 / Świderski 12
J.Joao 7 / Wlazły 7
H.Gaspar 6 / Winiarski 7
Blok:
3 / 5
Flavio 1 / Wlazły 2
Roberto 1 / Kadziewicz 2
J.Joao 1 / Winiarski 1
Zagrywka:
4 / 5
J.Joao 1 / Wlazły 4
Valdir 1 / Świderski 1
Andre 1
Punkty zdobyte po błędach przeciwnika:
23 / 29
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.