Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2017-07-09 08:10:04 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

LŚ: Triumf ekipy Les Bleus

Fot.: FIVB

Podopieczni trenera Tillie zapisali na swoim koncie kolejny sukces. W wielkim finale siatkarskiej Ligi Światowej rozgrywanym w Kurytybie Trójkolorowi stanęli naprzeciw reprezentacji Canarinhos. Team gospodarzy dobrze rozpoczął to spotkanie, wygrywając 25:23. Dwie kolejne partie wygrali Francuzi i to oni byli blisko końcowego sukcesu. Ostatecznie losy rywalizacji rozwiązał tie-break a w nim górą byli już francuscy siatkarze, wygrywając całe spotkanie i zapisując na swoim koncie kolejny sukces.

Początek pierwszej partii to bardzo wyrównana walka po obu stronach siatki. Żadna z ekip nie jest w stanie wypracować sobie choćby minimalnej przewagi (3:3). Na pierwszej przerwie technicznej minimalną przewagę na swoim koncie ma ekipa Kanarkowych, prowadząc różnicą jednego punktu (8:7). Po powrocie na plac gry Trójkolorowi odrabiają straty i po ataku Boyera wychodzą na prowadzenie (11:12). Francuzi starają się za wszelką cenę utrzymać wypracowany bilans punktowy, ale na drugiej regulaminowej przerwie w tej partii w zdecydowanie lepszej sytuacji są Brazylijczycy (16:14). Wznowienie gry to natychmiastowa pogoń Trójkolorowych za rywalami i po chwili zmniejsza się dystans punktowy (17:16). Nieudany atak Le Roux sprawia, że o przerwę dla swoich podopiecznych zmuszony jest poprosić Laurent Tillie (19:16). Na parkiecie pojawia się Rossard, ale sytuacja Trójkolorowych w tym secie jest już bardzo trudna (23:19). Jeszcze w końcówce drugi czas wykorzystuje szkoleniowiec Francuzów. Partię wieńczy Mauricio Souza (25:21).

Skuteczne ataki ze środka siatki po obu stronach otwierają rywalizację w drugiej partii (1:1). Do gry coraz śmielej włącza się Ngapeth i ekipa Les Bleus błyskawicznie buduje sobie przewagę już na początku tego seta (1:5). Taki obrót spraw zmusza Renana Dal Zotto do wykorzystania przysługującej mu przerwy. Francuzi nie dają się wybić z rytmu i kontynuują swoją dobrą grę, by na pierwszej przerwie technicznej mieć zdecydowanie więcej wytchnienia (3:8). Po powrocie na plac gry Brazylijczycy podejmują próbę odrobienie strat, ale nie pozwala na to skuteczny blok Trójkolorowych (7:11). Ekipa Canarinhos zaczyna popełniać coraz więcej błędów, co nie daje im możliwości dogonienia rywali (9:13). Francuski team wykorzystuje każdą pomyłkę po drugiej stronie siatki i pewnie zmierza do zapisania tej partii na swoją korzyść (11:16). Les Bleus ustawiają skuteczny blok, na co argumentów nie mają Brazylijczycy (13:23). Tego seta bardzo wysokim prowadzeniem wieńczą francuscy siatkarze po błędzie w szeregach gospodarzy całego turnieju (15:25).

Nieco podrażnieni porażką w poprzednim secie Brazylijczycy nie deprymują się i mocnym akcentem rozpoczynają kolejną partię (3:3). Pierwsi przewagę budują sobie Francuzi, w czym pomaga spryt Toniuttiego (3:5). Bardzo szybko o czas dla swoich podopiecznych zmuszony jest poprosić trener Dal Zotto (4:6). Swoje nieprzeciętne umiejętności pokazuje Ngapeth, odbierając nieco Brazylijczykom chęci do gry (5:10). Francuskiemu przyjmującemu pomaga na środku siatki Le Roux i Trójkolorowi wydają się być nie do zatrzymania w tej partii (7:12). Przy stanie 11:13 o czas dla swoich podopiecznych asekuracyjnie prosi Laurent Tillie. Po powrocie na plac gry blokiem zatrzymany zostaje Lucarelli i Francuzi ponownie budują sobie przewagę (11:15). Dobre czytanie gry przez brazylijskich blokujących znacznie niweluje różnice punktowe (17:18). Po kilku chwilach na tablicy wyników pojawia się remis (20:20). W najważniejszej fazie seta więcej zimnej krwi zachowują Francuzi i to oni są w posiadaniu pierwszej piłki setowej (23:24). Partię kończy podwójny blok francuskiej ekipy (23:25).

Canarinhos są już pod ścianą i ten set to ich ostatnia szansa na odwrócenie losów tej rywalizacji (2:1). Szybki marsz brazylijskich siatkarzy na początku seta sprawia, ze na ich koncie buduje się przewaga (6:3). Pierwsza regulaminowa przerwa w tej partii to aż pięć punktów więcej na koncie gospodarzy turnieju (8:3). Powrót na plac gry to próba odrobienia start przez Trójkolorowych, ale Brazylijczycy są mocno zdeterminowani, by doprowadzić do remisu w całej rywalizacji (10:6). Szczęście towarzyszy Francuzom, którzy podejmują próbę odrobienia strat (11:9). W tej sytuacji o czas prosi trener Dal Zotto. Brazylijski team nie zwalnia tempa i zmierza pewnym krokiem do tie-breaka (15:13). Lucarelli wygrywa akcję na siatce i tym razem czas dla ekipy trenera Tillie (19:15). Kanarkowi są nie do zatrzymania w tym secie i wszystko wskazuje na to, że o wyniku finałowej rywalizacji zadecyduje tie-break (21:16). Wysoką skuteczność utrzymuje Lucarelli i przynosi on swojej ekipie pierwszą piłkę setową (24:18). Do piątej partii doprowadza akcja blok-aut Carbonery (25:19).

Od początku piątej partii lepsi na parkiecie są Brazylijczycy, budując sobie niewielką przewagę (3:1). Po francuskiej stronie siatki pojawiają się błędy, co skrzętnie wykorzystują gospodarze turnieju (7:4). Dobra gra blokujących ekipy Trójkolorowych sprawia, że jeszcze przed zmianą stron na tablicy wyników pojawia się remis (7:7). Przewagę ponownie budują sobie Brazylijczycy, którzy są nieco bliżej końcowego sukcesu (11:9). Autowy atak Lucarelliego sprawia, że minimalna przewahę mają Francuzi (11:12). Pierwsi w posiadaniu piłki dającej końcowy sukces są francuscy siatkarze (12:14). Finałową rywalizację w Kurytybie wieńczy Clevenot, dając Francuzom złoto Ligi Światowej (13:15).

Brazylia - Francja 2:3 (25:21, 15:25, 23:25, 25:19, 13:15)

Składy zespołów:

Brazylia: Bruno, Mauricio Souza, Mauricio Borges, Lucarelli, Wallace, Lucas, Thales (L) oraz Carbonera, Buiatti, Brandle (L), Raphael;

Francja: Toniutti, Ngapeth, Le Roux, Boyer, Clevenot, Chinenyeze, Grebennikov (L) oraz Rossard, Lyneel, Brizard;

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane