Liga Światowa | 2017-06-18 22:47:27 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Nie udała się biało-czerwonym sztuka awansu do wielkiej szóstki tegorocznych rozgrywek Ligi Światowej. Podopieczni Ferdinando De Giorgiego mieli w swoich rękach wszytko, by zameldować się w Kurytybie. Przeszkodą nie do przejścia okazała się dziś reprezentacja Stanów Zjednoczonych, która nawet pomimo wygranej z polskim teamem nie była pewna swoich dalszych losów. Na parkiecie w Łodzi męczyły się tego wieczora obie ekipy, po których widać było ogromne zmęczenie. Więcej sił zdołali jednak wykrzesać z siebie Jankesi, chociaż całe spotkanie lepiej rozpoczęło się dla biało-czerwonych.
Od błędu dotknięcia siatki przez Konarskiego rozpoczyna się dzisiejsze widowisko (0:1). Polacy nie potrafią trafić w pomarańczowe, ale wreszcie pierwszy punkt zdobywa Buszek (1:2). Od błędów nie stronią także Amerykanie i na tablicy wyników błyskawicznie pojawia się remis (3:3). Podopieczni trenera Sperawa z dużą energią przystąpili do tej rywalizacji i przy stanie 4:7 po bloku na Konarskim o czas dla swojej ekipy zmuszony jest poprosić Ferdinando De Giorgi. Pierwsza przerwa techniczna w tej partii to nieco zniwelowana różnica punktowa, ale w dalszym ciągu prowadzą Jankesi (6:8). Po powrocie na plac gry z prawego skrzydła punktuje Kubiak, a blokiem popisuje się Lemański i ponownie mamy remis (8:8). Dwa punkty więcej na koncie polskiej ekipy zmuszają do reakcji trenera Sperawa (11:9). Wznowienie gry to odrobienie strat przez rywali (11:11). Oba teamy prowadzą walkę punkt za punkt (13:13). Druga regulaminowa przerwa w tej partii to dwa oczka więcej na koncie biało-czerwonych po asie serwisowym Dryzgi (16:14). Po powrocie na plac gry przewagę powiększa atak Lemańskiego ze środka siatki (17:14). Ponownie o przerwę prosi szkoleniowiec Amerykanów. Atak Defalco ze środka drugiej linii zostaje zatrzymany przez blok Polaków (19:15). Amerykanie niwelują nieco straty i tym razem reaguje trener De Giorgi (20:18). Blokiem zatrzymany zostaje Buszek, po czym w polu serwisowym myli się Kawika Shoji (22:20). Na nieszczęście dla biało-czerwonych Amerykanie doprowadzają do remisu (22:22). Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są Polacy po zepsutej zagrywce Jendryka (24:23). Obie ekipy walczą zacięcie w końcówce (28:28). Zmagania w tym secie wieńczy po długiej walce skuteczna zagrywka Bieńka (31:29).
Druga partię skutecznym atakiem rozpoczyna Bieniek (1:0). Skuteczność w ataku zgubił Konarski i w jego miejsce na parkiecie pojawia się Muzaj (1:3). Bardzo szybko Amerykanie osiągają trzy punkty przewagi i na wydarzenia boiskowe reaguje Ferdinando De Giorgi (2:5). Pierwsza przerwa techniczna w tej partii to już aż pięć oczek więcej na koncie reprezentacji Stanów Zjednoczonych po bloku na Kubiaku (3:8). Niemoc Polaków trwa i do gry desygnowany zostaje Śliwka (3:9). Siedem punktów różnicy pomiędzy ekipami ponownie zmusza szkoleniowca polskiej ekipy do wykorzystania przysługującej mu przerwy (3:10). Bardzo źle dzieje się dla polskiej ekipy w tej partii (6:13). Polacy starają się za wszelką cenę odrobić straty i przy stanie 10:14 czas wykorzystuje trener Speraw. Na drugiej regulaminowej przerwie w tym secie Amerykanie prowadzą różnicą pięciu punktów (11:16). W ataku nie myli się Sander, nie dając polskim siatkarzom żadnych szans w obronie (11:17). Nieco dłuższą wymianę błędem w ataku kończy Szalpuk (12:19). Zdaje się, że Amerykanie pewnie zmierzają do zwycięstwa w tej partii (14:22). Pierwsza piłka setowa dla Jankesów pada po skutecznym bloku Smitha (16:24). Partia kończy się atakiem Langloisa z lewego skrzydła (17:25).
Od błędów po obu stronach siatki rozpoczyna się kolejna partia (2:1). Po bloku rywali atakuje Kubiak i polska ekipa ma na swoim koncie dwa punkty przewagi (3:1). Polaków z opresji ratuje błąd Christensona (5:3). Pierwsza przerwa techniczna to trzy oczka przewagi na koncie biało-czerwonych po kolejnym skutecznym zagraniu Szalpuka (8:5). Dobre akcje Amerykanów przeplatane są ich błędami własnymi (10:8). Z prawego skrzydła punktuje Konarski, ale w kolejnej akcji Polacy popełniają błąd dotknięcia siatki (11:10). Bardzo zaciętą wymianę atakiem ze środka drugiej linii wieńczy Kubiak (13:10). Punktową zagrywką popisuje się Lemański, co daje okazję do powiększania przewagi (15:11). Druga przerwa techniczna to zachowana przewaga na polskim koncie (16:12). Ponownie punktuje Konarski, ale w polu serwisowym myli się Szalpuk (17:15). Przez blok nie przebija się Kubiak i różnice punktowe zostają niemal całkowicie zniwelowane (17:16). Przy stanie 19:16 o czas dla swoich podopiecznych prosi John Speraw. Ze środka siatki punktuje Lemański, na co szybko odpowiada Clark (20:18). Punkt różnicy między ekipami i tym razem czas wykorzystuje Ferdinando De Giorgi (20:19). Do remisu doprowadza Sander (21:21). Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są Amerykanie po zepsutej zagrywce Konarskiego (23:24). Blokiem zatrzymany zostaje Smith i piłka setowa po polskiej stronie (25:24). Gra na przewagi kończy się szczęśliwie dla Jankesów dzięki skutecznej zagrywce Smitha (25:27).
Od początku czwartej partii na parkiecie pojawia się Kurek. Seta skutecznym atakiem otwiera Bieniek (1:0). Polacy nie wykorzystują kontry, a w kolejnej akcji popełniają błąd (2:3). Z prawego skrzydła punktuje Konarski (3:4). Bardzo źle rozpoczyna się ta partia dla biało-czerwonych i przy stanie 3:7 o czas dla swoich podopiecznych prosi Ferdinando De Giorgi. Pierwsza przerwa techniczna to utrzymana przewaga po amerykańskiej stronie siatki po ataku Clarka (4:8). Amerykanie również popełniają błędy, co pozwala nieco zniwelować różnice punktowe (7:9). Polacy nie są w stanie przeciwstawić się sile amerykańskich argumentów (8:11). Z lewego skrzydła punktuje Kubiak po czym w polu serwisowym myli się Drzyzga (12:14). Druga regulaminowa przerwa w tej partii to minimalne prowadzenie po amerykańskiej stronie siatki (15:16). Przy stanie 15:18 o czas dla swoich podopiecznych prosi szkoleniowiec biało-czerwonych. Amerykanie coraz śmielej zmierzają w stronę końcowego sukcesu (16:20). Clark dwa razy się nie myli i obija polski blok (18:22). Piłka meczowa dla Amerykanów przychodzi wraz z błędem Kubiaka (19:24). Walkę w Łodzi kończy zepsuta zagrywka Muzaja (20:25).
Polska – Stany Zjednoczone 1:3 (31:29, 17:25, 25:27, 20:25)
Składy zespołów:
Polska: Konarski, Buszek, Lemański, Drzyzga, Kubiak, Bieniek, Zatorski (L) oraz Szalpuk, Muzaj, Łomacz, Śliwka, Kurek;
Stany Zjednoczone: Clark, Sander, Smith, Jendryk Ii, Defalco, Christenson, Shoji E. (L) oraz Muagututia, Shoji K., Langlois;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.