Liga Światowa | 2017-06-17 22:30:39 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf.własna
Biało-czerwoni pokazali, że nie przestali walczyć o awans do turnieju finałowego Ligi Światowej. Po czwartkowej porażce z Rosjanami, dzisiaj Polacy się zrehabilitowali i bez straty seta pokonali Iran. Pierwsze dwie partie niemal od początku toczyły się pod nasze dyktando. Szybko budowana przewaga pozwoliła na spokojne kontrolowanie wydarzeń na boisku. Nieco więcej emocji dostarczyła trzecia odsłona spotkania, gdzie przez dłuższy czas trwała walka punkt za punkt. W końcówce polski zespół odskoczył na kilka "oczek" i mógł spokojnie dążyć do upragnionego zwycięstwa. Najlepszym zawodnikiem pojedynku został wybrany Michał Kubiak.
Pierwsze minuty spotkania to zacięta walka po obu stronach siatki (3:3, 5:5). Dwa skuteczne zagrania Bieńka sprawiają, że Polacy na przerwie technicznej prowadzą 8:5. Po powrocie na boisko biało-czerwoni nie zwalniają tempa i dokładają kolejne cenne "oczka" (11:7, 13:7). Jak na razie Irańczykom trudno znaleźć sposób na niwelowanie strat (16:10). Goście swojej sytuacji nie poprawiają prostymi błędami (18:11, 20:14). Trener Kolaković chcąc jakoś motywować swoich zawodników prosi o czas. Nasi zawodnicy nie przejmując się problemami rywala spokojnie kroczą do zwycięstwa (22:14). Zdecydowanym liderem w polskiej ekipie na ten moment jest Konarski, który niemal każdą piłkę zamienia na punkt (24:17). Premierowa odsłona spotkania kończy się szczelnym blokiem naszych siatkarzy (25:17).
Polacy niesieni dopingiem swoich kibiców drugiego seta rozpoczynają z wysokiego "c" (4:1). Konarski zostaje zatrzymany przez Ghaemiego i na tablicy mamy wynik 4:3. Atak Lemańskiego daje zespołom sygnał na pierwszą przerwę techniczną (8:5). Po powrocie na boisko Irańczycy próbują odrabiać straty (8:6, 11:9). Blok na Kubiaku sprawia, że prowadzimy już tylko jednym "oczkiem" (11:10). Biało-czerwoni nie zamierzają długo czekać z ponownym budowaniem przewagi (13:11). Goście popełniają błąd, a ich trener prosi o czas (14:11). Kolejny raz, w tegorocznych rozgrywkach Ligi Światowej, daje o sobie znać polski blok (16:12, 18:13). W decydującej fazie partii zespoły walczą punkt za punkt, jednak w lepszej sytuacji jest nasz zespół (20:15, 23:17). Zwycięstwo biało-czerwonych przypieczętowuje Drzyzga (25:18).
Chwila oddechu sprawiła, że gra obu zespołów się wyrównała (3:3, 6:6). Irańczycy blokiem zatrzymują Buszka, dzięki czemu na pierwszej przerwie technicznej prowadzą 6:8. Polacy nie czekają długo z odrabianiem strat. Najpierw skutecznie Kubiak, a potem Ghaemi atakuje w aut i na tablicy mamy wynik 9:8. Kolejne akcje to zacięta walka po obu stronach siatki (11:11, 13:13). Persowie skutecznie na skrzydle, co daje sygnał na drugi regulaminowy czas (15:16). Trener De Giorgi tuż po powrocie na boisko dokonuje podwójnej zmiany. Drzyzgę i Konarskiego zmieniają Muzaj i Łomacz. Ten zabieg bardzo szybko przynosi korzyść (18:16). O przerwę prosi Igor Kolaković. Biało-czerwoni jak na razie grają jak natchnieni (20:16). W końcówce goście pokazują, że nie zamierzają składać broni (21:19). Długa akcja kończy się błędem Kubiaka i w tym secie może być jeszcze ciekawie (22:20). Autowa zagrywka irańskiego zespołu daje nam piłkę meczową (24:21). Cenny punkt na wagę zwycięstwa daje Polakom Bieniek (25:22).
Polska - Iran 3:0 (25:17, 25:18, 25:22)
składy zespołów:
Polska: Drzyzga, Konarski, Kubiak, Buszek, Lemański, Bieniek, Zatorski (libero) oraz Wojtaszek (libero), Muzaj, Łomacz
Iran: MirMarouf, Ebadipour, Gholami, Ghafour, Ghaemi, Seyed oraz Marandi (libero), Ghara Salafzon, Faezi, Shafiei, Afshar,
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.