Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2017-06-15 22:01:04 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

LŚ: Bolesna lekcja dla biało-czerwonych

Fot.: Anna Jabłczyk

Biało-czerwoni mieli w swoich rękach wszystko, by kontynuować kurs obrany na Kurytybę. Przeszkodą nie do pokonania okazała się dziś reprezentacja Rosji, która postawiła niezwykle trudne warunki. Nieoczekiwanie w katowickim Spodku Polacy nie zdołali ugrać nawet seta w konfrontacji z ekipą Sbornej. Biało-czerwoni mają jeszcze szanse na awans do wielkiego finału "światówki", ale po drodze trzeba będzie przyjrzeć się temu, co robią rywale.

Spotkanie rozpoczyna się od dwóch punktów przewagi po rosyjskiej stronie siatki (0:2) Polacy błyskawicznie odrabiają straty i już po chwili, dzięki atakowi Konarskiego zyskują minimalne prowadzenie (5:4). Pierwsza przerwa techniczna to oczko przewagi na koncie biało-czerwonych, w szeregach których nie zawodzi atakujący (8:7). Po powrocie na plac gry inicjatywę znów przejmują Rosjanie (10:11). W polu serwisowym swoje umiejętności prezentuje Bieniek i przewaga polskiego teamu zaczyna się ponownie budować (14:11). Druga regulaminowa przerwa w tej partii to wyrównana walka po obu stronach siatki. W najważniejszej fazie seta Polacy nie potrafią obronić się przed naporem rywali (16:18). Do gry w miejsce Kurka desygnowany zostaje Buszek, ale sytuacja w tej partii lepiej przedstawia się dla Rosjan, którzy prowadzą różnicą dwóch punktów (19:21). Biało-czerwoni próbują jeszcze wrócić do swojej dobrej gry ze środkowej fazy seta, ale nie są w stanie doprowadzić do remisu (21:22). Pierwsza piłka setowa dla rosyjskiej ekipy pada po skutecznym ataku Volkova (22:24). Partię wieńczy błąd w wykonaniu Buszka (22:25).

Drugą partię od błędu w ataku rozpoczyna Buszek, ale naprawia swoją pomyłkę w kolejnej akcji (1:1). Skuteczna zagrywka Volkova sprawia, że ekipa Sbornej buduje sobie przewagę na początku drugiego seta (1:4). O czas dla swoich podopiecznych zmuszony jest poprosić Ferdinando De Giorgi. Polacy nie potrafią odrobić strat i w dalszym ciągu muszą gonić rywali (3:6). Pierwsza przerwa techniczna to aż cztery oczka więcej na koncie ekipy Sbornej, a to głównie za sprawą błędów własnych po polskiej stronie siatki (4:8). Po powrocie na plac gry od pomyłek nie stronią Rosjanie i różnice punktowe nieco maleją (6:8). Dobre akcje przeplatane są zepsutymi zagrywkami, co nieco obniża wartość sportową dzisiejszego widowiska (7:10). Skuteczność zgubił nieco Konarski i Polacy wytrącają nieco ze swoich rąk możliwość odpowiedzi punktowym atakiem (8:11). Duża ilość błędów własnych deprymuje zarówno samych reprezentantów Polski, jak i kibiców zgromadzonych w katowickim Spodku (9:13). Druga przerwa techniczna w tej partii zdecydowanie więcej wytchnienia daje Rosjanom, którzy prowadzą już różnicą pięciu oczek (11:16). Po powrocie na plac gry z prawego skrzydła punktuje Konarski, ale szybką odpowiedź dają Rosjanie (12:17). Przy stanie 12:18 o czas dla swoich podopiecznych prosi mocno poirytowany trener De Giorgi. Sytuacja Polaków w tej partii zaczyna nieco wymykać się spod kontroli, a do zwycięstwa zmierzają reprezentanci Rosji (13:21). Wysoka przewaga wypracowana przez rosyjski team pozwala im na bezpieczne doprowadzenie tej partii do szczęśliwego końca (17:25).

Skutecznym atakiem trzecią partie rozpoczyna Konarski (1:0). W kolejnej akcji ze środka siatki punktuje Bieniek i polski team dobrze wprowadza się do gry (2:0). Kontry nie wykorzystuje Kubiak, który zostaje zatrzymany blokiem w kolejnej akcji i na tablicy wyników pojawia się remis (3:3). Swoją grę odbudowuje Konarski, co pozwala na zbudowanie dwóch punktów przewagi (6:4). Pierwsza przerwa techniczna to oczko różnicy na korzyść biało-czerwonych po skutecznym ataku Lemańskiego ze środka siatki (8:7). Po powrocie na plac gry rosyjska ekipa błyskawicznie doprowadza do remisu (9:9). Obie ekipy walczą punkt za punkt (12:12). Blokiem zatrzymany zostaje Konarski i to rosyjska ekipa wychodzi na prowadzenie (13:14). Druga regulaminowa przerwa to minimalna przewaga na koncie biało-czerwonych (16:15). Po powrocie na plac gry rywale uzyskują dwa punkty przewagi (16:18). Przy stanie 16:19 o czas zmuszony jest poprosić szkoleniowiec biało-czerwonych. Dobra zagrywka Volkova odbiera Polakom chęci do gry (16:21). Z lewego skrzydła punktuje Muzaj, ale przewaga Rosjan nadal jest wysoka (18:22). Piłka meczowa dla teamu Sbornej pada po zepsutej zagrywce Bieńka (19:24). Rywalizację w Spodku wieńczy skuteczny atak Rosjan (21:25).



Polska – Rosja 0:3 (22:25, 17:25, 21:25)

Składy zespołów:

Polska: Konarski, Kurek, Lemański, Drzyzga, Kubiak, Bieniek, Zatorski (L) oraz Buszek, Muzaj, Śliwka, Łomacz;

Rosja: Kurkaev, Volkov, Kliuka, Vlasov, Zhighalov, Kovalev, Martyniuk (L) oraz Antipkin, Likhosherstov;

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane