Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2017-06-10 17:50:40 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf.własna

LŚ: Brazylia górą w starciu z Polską

Fot.: FIVB

Niestety nie udało się Polakom powtórzyć zwycięstwa w ubiegłego tygodnia. Dzisiaj lepsi okazali się Brazylijczycy, którzy oddali nam tylko jednego seta. Pierwsze dwie partie niemal od początku toczyły się pod dyktando Canarinhos. Budowana przez nich przewaga pozwoliła im na kontrolowanie wydarzeń na boisku. Biało-czerwoni przebudzili się w trzeciej odsłonie spotkania, gdzie imponowali skutecznością. Kiedy wydawało się, że pojawiła się szansa na odwrócenie losów meczu znów w nasze szeregi wkradła się niepewność. Jutro, na zakończenie zmagań w Warnie polski zespół czeka walka z Kanadą.

Spotkanie lepiej otwierają Brazylijczycy (2:0). Udany atak Renana sprawia, że o czas prosi trener De Giorgi (5:2). Po powrocie na boisko biało-czerwoni poprawiają swoją skuteczność. Dodatkowo błąd przekroczenia linii trzeciego metra popełnia Lucarelli i straty polskiego zespołu topnieją do jednego "oczka" (5:4). Niestety po chwili Canarinhos ponownie zaczynają budować przewagę (8:4, 10:6). W kolejnych akcjach gra toczy się punkt za punkt, jednak w zdecydowanie lepszej sytuacji są podopieczni trenera Dal Zotto (12:9, 14:10). Mauricio z krótkiej przesuniętej i mamy drugą przerwę techniczną (16:11). Polacy jak na razie nie mogą znaleźć sposobu na wyrównanie gry (18:11). Szkoleniowiec reprezentacji Polski chcąc poprawić niekorzystny rezultat dokonuje zmian w składzie. Najpierw w miejsce Drzyzgi i Konarskiego pojawiają się Łomacz oraz Muzaj, a następnie Szalpuk zastępuje Śliwkę. W końcówce na pochwałę zasługuje znakomity blok ustawiony przez Lemańskiego (20:14, 21:16). Brazylijczycy coraz częściej nie mogą przebić się szczelny mur swoich rywali (23:19). Ostatecznie gracze w niebieskich strojach po ataku Renana wygrywają 24:21.

Początek drugiego seta znacznie różni się od poprzedniego. Tym razem Polacy starają się, aby ich rywale nie zbudowali przewagi, którą później będzie trudno odrobić (2:2, 5:4). Skutecznie Renan i mamy pierwszą przerwę techniczną (8:5). Po powrocie biało-czerwoni zabierają się poprawę swojego dorobku punktowego. Udany blok Kurka sprawia, że Brazylia prowadzi tylko jednym "oczkiem" (9:8). Chwilę później Canarinhos poprawiają swoją skuteczność, dlatego na tablicy mamy wynik 11:8. O czas prosi trener De Giorgi. Ten zabieg nie przynosi jednak oczekiwanych efektów, gdyż Polacy nie są w stanie zniwelować strat (14:10, 16:12). Zawodnicy z Ameryki Południowej mając dość bezpieczną przewagę mogą spokojnie kontrolować to co dzieje się na parkiecie (18:14). Kiedy wydawało się, że set szybko zmierza ku końcowi następuje przebudzenie w biało-czerwonych szeregach (18:16). W końcówce Polacy mają swoje szanse na wyrównanie wyniku, jednak błędy własne sprawiają, że bliżej wygranej są nasi rywale (21:19, 23:19). Ostatecznie psując zagrywkę dajemy Brazylii wygraną 25:20.

Pierwsze akcje trzeciej odsłony spotkania są dość wyrównane (2:1, 5:5). Szalpuk obija blok rywali i wychodzimy na prowadzenie 7:9. Bardzo szybko reaguje trener Brazylii (7:10). Po powrocie na boisko biało-czerwoni nie zamierzają oddawać prowadzenia (9:12). Tym razem Canarinhos nie mogą znaleźć sposobu na niwelowanie strat (12:15). Na pochwałę zasługuje dzisiaj polski blok, który stawia skuteczny opór zawodnikom po drugiej stronie siatki (12:18, 12:19). Jak na razie ten set zdecydowanie należy do biało-czerwonych, którzy pewnie kroczą po wygraną (13:21). Podopieczni trenera Dal Zotto chyba zgubili gdzieś formę z poprzednich partii. Atak Lemańskiego daje Polsce 25 punkt (17:25).

Po zmianie stron zespoły przystąpiły do walki bardzo skupione. Przez dłuższy czas żadna z drużyn nie może zbudować przewagi, która pozwoliłaby na chwilę oddechu (2:2, 5:5). Z przechodzącej Szalpuk i mamy pierwszą przerwę techniczną (7:8). Po wznowieniu gry zawodnicy popisują się znakomitymi zagraniami, chociaż przydarzają się im błędy w polu serwisowym (11:11, 14:14). Niestety Konarski wpada w siatkę, co pozwala Brazylii odskoczyć na dwa "oczka"(16:14). W kolejnych akcjach walka punkt za punkt, jednak w lepszej sytuacji są nasi rywale (18:16). Końcówka obfituje w niewykorzystane ataki biało-czerwonych (21:17). Siatkarze w niebieskich strojach nie marnują nadarzającej się okazji. Złe przyjęcie Kurka daje Brazylii wygraną 25:19, a w całym spotkaniu 3:1.


Brazylia – Polska 3:1 (25:21, 25:20, 17:25, 25:19)

Składy zespołów:

Brazylia:
Renan, Lucarelli, Lucas, Mauricio Borges, Mauricio Souza, Bruno, Tiago Brendle (libero) oraz Leao, Douglas, Eder, Murilo Radke, Thales Hoss (libero)

Polska: Lemański, Konarski, Kurek, Bieniek, Śliwka, Drzyzga, Zatorski (libero) oraz Wojtaszek (libero), Szalpuk, Muzaj, Łomacz, Kłos

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane