Liga Światowa | 2017-06-08 16:54:04 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: plusliga.pl
Podczas II weekendu Ligi Światowej biało-czerwoni zmierzą się w Warnie m.in. z Kanadą Stephane’a Antigi. - Kiedy Polacy grają z Brazylią, to oczywiście im kibicuję, ale gdy staną naprzeciw Kanady, wybór będzie tylko jeden - stwierdził trener Kanadyjczyków i ONICO Warszawa. Starcie polsko - kanadyjskie już w najbliższy piątek.
PLUSLIGA.PL: Rozpoczął pan swoją drugą przygodę z kadrą narodową. Są jakieś doświadczenie z pracy w Polsce, które wykorzystuje pan prowadząc Kanadę?
STEPHANE ANTIGA: Jest zupełnie inaczej, ale również jestem bardzo zadowolony. Minął już miesiąc mojej pracy z Kanadyjczykami. Sporo czasu spędziłem tam na miejscu i widziałem wielu siatkarzy, którzy pracują nie tylko z pierwszą drużyną, ale także z drugą i na poziomie juniorskim. Jak pani wie, nie ma tam profesjonalnej ligi, a selekcji jakoś trzeba dokonać. Żeby znaleźć siatkarskie talenty, trzeba organizować zgrupowania dla zawodników i podczas nich wybierać tych najlepszych.
Zupełnie nową twarzą w kadrze Kanady jest 18-letni Sharone Vernon-Evans, który właśnie podpisał kontrakt z ONICO Warszawa. To zawodnik z ogromnym potencjałem.
- Poprzedni sezon spędził w FTC (Full-Time Training Centre - red.) To centrum szkoleniowe, którego pomysłodawcą był Glenn Hoag. Młodzi gracze trenują tam wspólnie przez cały rok, bardzo ciężko. Czasami wyjeżdżają na jakieś mecze, na przykład do Francji. Pierwszy raz zobaczyłem go w akcji jakieś siedem miesięcy temu, tuż po podpisaniu kontraktu. Porozmawiałem z nim i jego trenerami, a potem wspólnie ustaliliśmy dla niego plan rozwoju. Musiałem znaleźć nowego atakującego, bo Gavin Schmitt, chyba najlepszy siatkarz kanadyjskiej kadry, postanowił w tym roku odpocząć. Evans ma ogromny potencjał. Nie tylko wysoko skacze, ale też całkiem nieźle pracuje w obronie, ma dobrą zagrywkę. Postępy widać u niego gołym okiem. Centrum szkoleniowe to świetne rozwiązanie w kanadyjskich realiach. Bardzo dobrze funkcjonuje i daje możliwość znalezienia nowych twarzy, co tam wcale nie jest łatwe.
No właśnie. Jest w Kanadzie potencjał siatkarski, czy nie za bardzo?
Nie ukrywam, że początki były skomplikowane, bo zawodnicy grają praktycznie po całym świecie. Kilku w PlusLidze i tu miałem najłatwiej, ale także we Włoszech, Belgii i paru innych krajach. W Polsce było pod tym względem prościej, jednak każde nowe doświadczenie jest cenne. Są też pozytywy, bo nie znając siatkarza wyobrażam sobie jak on może grać, wymyślam swój pomysł na niego w reprezentacji. Poza tym, Kanadyjczycy bardzo szybką się uczą i są niezwykle pracowici, a tam na miejscu mamy wszystko, co jest potrzebne do dobrej pracy. Stworzyliśmy nową drużynę, która musi się zgrywać i jestem pewien, że ten zestaw zawodników może grać dobrze.
*więcej na plusliga.pl
**rozmawiała Ilona Kobus
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.