Liga Światowa | 2017-06-04 19:08:57 | Nadesłał: Magdalena Strzelczyk | Źrodlo: inf. własna
Spotkanie z Iranem nie zakończyło się pomyślnie dla biało-czerwonych. Po czterosetowym pojedynku reprezentanci Polski ulegli Irańczykom, przez co rywale zapisali na swoim koncie trzy "oczka" z meczu. Po pierwszej odsłonie wydawać się mogło, że to biało-czerwoni decydują o losach spotkania, jednak kolejne sety mocno rozczarowały Polaków. Iran po zwycięstwie z podopiecznymi Ferdinando De Giorgi zyskał pierwszą wygraną w tegorocznej Lidze Światowej.
Od udanych ataków ze skrzydeł mecz rozpoczynają Polacy. Świetnie kontruje Konarski, a chwilę później jego śladami podąża Buszek, zyskując cenne "oczko" w polu serwisowym. W kolejnej akcji dobrze spisuje się Kubiak, zgubiony blok rywali nie odczytuje akcji Polaków (11:7). Z łatwością kontrują reprezentanci Polski, z dużą starannością w grze na przyjęciu udaje się zyskać kolejne punkty, a o czas prosi selekcjoner Iranu (14:9). Sytuacja w ekipie gospodarzy nie ulega poprawie po wzięciu przerwy dla Iranu, a Polacy znów znakomicie kontrują i zyskują kolejne "oczko". Przewaga podopiecznych De Giorgio ciągle wzrasta, a po błędzie Salafzoona na koncie Polacy mają 18-sty punkt. W końcówce partii cały czas lepiej grają Polacy, dyktując warunki gry przeciwnikom (20:13). Ze spokojem nasi reprezentanci rozgrywają kolejne akcje, które okazują się być zdecydowanie zbyt trudne do wybronienia dla Iranu. Piłkę setową kończy Kłos, a Polacy wygrywają partię 25:18.
Drugą odsłonę zdecydowanie lepiej rozpoczęli Irańczycy, zyskując kilka "oczek" z rzędu udanymi akcjami ze skrzydła. Goście nie pozwalają na szybkie wyprowadzenie przewagi, a po akcji Bieńka Polacy wyrównają stan punktowy (7:7). Na przerwie technicznej to rywale mają "oczko" zapasu, jednak udaje się zniwelować te stratę Buszkowi i znów mamy remis. Wyrównane akcje toczą się po jednej i po drugiej stronie siatki. Żadna z drużyn nie odpuszcza i walczy zawzięcie o każdy punkt. Do kolejnej przerwy raz jedna, raz druga drużyna punktuje, przy czym Irańczycy świetnie zachowują się na siatce i udaje im się wypracować prowadzenie. Kubiak kończy akcje na siatce, jednak chwilę później biało-czerwoni mają duży problem z przyjęciem zagrywki rywali i wyprowadzeniem ataku, co wykorzystują Irańczycy (21:22). W końcówce duże emocje, głównie za sprawą niemożności przełamania bloku. Konarski atakuje prosto w ręce Irańczyków, a o czas prosi De Giorgi (22:24). Ostatecznie Polakom nie udaje się naprawić trudnej sytuacji i przegrywają partię (23:25).
Partia trzecia rozpoczyna się od wyrównanych akcji obu zespołów. Z tym, że znacznie efektowniej atakują Irańczycy. Widać podbudowanie w ekipie Iranu po zwycięstwie poprzedniej partii. Polacy tracą kilka "oczek" po nieudanych atakach, najpierw ze skrzydła, a chwilę później ze środka (7:7). Kolejne piłki trafiają bez problemu w boisko Iranu, co pomaga osiągnąć Polakom dwupunktowe prowadzenie (11:9). Mimo nacisku ze strony Iranu Polacy utrzymują prowadzenie do przerwy technicznej, na którą schodzą obie ekipy po skończonej akcji Michała Kubiaka (16:14). Wyprowadzenie kolejnych skutecznych ataków nie jest proste dla biało-czerwonych, bowiem Iran wzmacnia swoją pozycję w bloku, kontrując akcje naszych reprezentantów. Najpierw zatrzymany zostaje Buszek, a następnie w ataku doskonale spisuje się przyjmujący Iranu (19:21). Sytuacja Polaków staje się trudna, po atakach rywali tracą kolejne "oczka". Mimo odrobienia kilku punktów z prowadzeniem w meczu kończą seta Irańczycy (23:25).
Czwarty set źle rozpoczynają Polacy, już na początku tej partii tracą trzy "oczka" do rywali. Biało-czerwoni gubią się na boisku, co wykorzystują ich rywale i odpowiadają skuteczną kontrą. W ataku myli się Buszek, chcąc ratować sytuację mocny atak wykonuje ze środka Bieniek (4:8). Coraz trudniej gra się Polakom, a każda akcja dyktowana jest przez Iran. Przy tym bardzo dużo błędów własnych naszych reprezentantów doprowadza do powiększenia przewagi Iranu (6:13). Z dużym spokojem grają Irańczycy, czego w naszym teamie zdecydowanie brakuje, mnożą się błędy na przyjęciu i biało-czerwoni nie mogą wykorzystać kontr. Manavinezhad zdobywa 16-ste "oczko" dla Iranu, a Polacy zyskują zaledwie 12-ście. Próbę dogonienia rywali podejmuje Kubiak na przyjęciu i Lemański na środku, co pozwala nieco odrobić starty gościom (15:17). Manavinezhad znów pokazuje swoją siłę na skrzydle, przez co Polacy znów są w ciężkiej sytuacji w końcówce tej partii. W ataku triumfuje Kurek, jednak to ciągle za mało by pokonać rozpędzonych rywali (21:23). Popsuta zagrywka Mateusza Bieńka kończy całe spotkanie (22:25).
Polska – Iran 1:3
(25:18, 23:25, 23:25, 22:25)
Składy zespołów:
Polska: Konarski, Kłos, Drzyzga, Kubiak, Buszek, Bieniek, Zatorski (libero) oraz Muzaj, Kurek, Lemański, Łomacz i Kochanowski
Iran: Salafzoon, Ebadipour, Faezi, Ghafour, Mirzajanpour, Gholami, Marandi (libero) oraz Nazari, Manavinezhad i Ghara
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.