Liga Światowa | 2017-06-02 23:57:52 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: pzps.pl
Polska pokonała Brazylię po emocjonujących pięciu setach na inaugurację turnieju Ligi Światowej we włoskim Pesaro 3:2 (25:20, 20:25, 19:25, 25:22, 15:8). Pierwszy mecz reprezentacji Polski w tegorocznej edycji Ligi Światowej we włoskim Pesaro, stał pod znakiem debiutów. W wyjściowym składzie pojawił się Bartłomiej Lemański, a o losach spotkania w dużej mierze zdecydowała postawa Aleksandra Śliwki.
Mimo nerwowego początku biało-czerwoni pewnie wygrali pierwszą partię, a swoją cegiełkę dołożył do tego 21-letni Bartłomiej Lemański, dla którego było to pierwsze oficjalne spotkanie w meczu reprezentacji seniorów. – Wiem, że dostałem od trenera duży kredyt zaufania i trochę stresu było może dlatego, że to mój pierwszy mecz i od razu w Lidze Światowej – powiedział środkowy tuż po zakończeniu spotkania z Brazylią. – Był to ciężki mecz, z trudnym rywalem. Męczyliśmy się aż pięć setów, ale na szczęście zwycięstwo znalazło się po naszej stronie – podsumował.
Po przegranej w drugim i trzecim secie wydawało się, że przeciwnicy z Ameryki Południowej odniosą swoje pierwsze zwycięstwo w rozgrywkach, ale reprezentacja Polski pokazała charakter. – Ciężko powiedzieć co się stało. My popełniliśmy kilka niepotrzebnych błędów, Brazylijczycy zagrali kilka lepszych akcji i ich gra ruszyła – kontynuował Lemański. - Staraliśmy się grać do końca, wygraliśmy czwartego seta i myślę, że ten piąty set był już tylko formalnością. Z naszych rywali zeszło powietrze, na pewno nie zdobyli w tie-breaku tyle punktów ilu by chcieli, a my naprawdę szliśmy jak burza – zakończył debiutant.
W sobotę i niedzielę mecze na pewno będą równie trudne. Na reprezentację Polski czeka konfrontacja z gospodarzami oraz zawsze niebezpiecznym Iranem. – Nie będzie łatwo. Ale będziemy walczyć i nie poddamy się – zapewnia Bartłomiej Lemański.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.