Liga Światowa | 2017-06-02 19:28:39 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Bardzo dobrze rozpoczęli swoje zmagania w tegorocznej Lidze Światowej biało-czerwoni. We włoskim Pesaro zmierzyli się z ekipą mistrzów olimpijskich. Już pierwszy set pokazał, że Polacy nie stoją dziś na straconej pozycji. Kolejne partie miału już różny przebieg i rywalizację zwieńczył ostatecznie tie-break. W nim górą byli już zdecydowanie Polacy i głównie dzięki dobrej postawie Śliwki zanotowali wysokie zwycięstwo, wygrywając 15:8.
Spotkanie skutecznymi zagraniami rozpoczynają Polacy (0:2). Ze środka drugiej linii punktuje Kurek. Brazylijska ekipa błyskawicznie odrabia straty (3:3). Seria punktów zdobytych przez kanarkowych zmusza trenera De Giorgiego do szybkiej reakcji (5:3). Na pierwszej przerwie technicznej trzy oczka przewagi na swoim koncie ma brazylijska ekipa (8:5). Dobra postawa Kubiaka pozwala doprowadzić do remisu (8:8). Punktową zagrywką popisuje się Evandro i jego team ponownie buduje przewagę (11:9). Biało-czerwoni nie zwalniają tempa i wkrótce na tablicy wyników pojawia się remis po 11. Po skutecznym ataku ze środka siatki w polu serwisowym myli się Lucas (13:14). Obie ekipy nie szczędzą sobie mocnych ciosów, ale na drugiej regulaminowej przerwie w tej partii w dalszym ciągu lepsi pozostają Brazylijczycy (16:14). Po powrocie na plac gry zagrywkę psuje Lucarelli (16:15). Z przechodzącej piłki korzystają Polacy i ponownie mamy remis (17:17). Oczko przewagi na koncie polskiego teamu zmusza trenera Dal Zotto do przywołania do siebie swoich podopiecznych (18:19). Asem serwisowym popisuje się Lemański i w najważniejszej fazie seta Polacy prowadzą różnicą trzech punktów (18:21). Przy stanie 18:22 po raz kolejny reaguje szkoleniowiec „canarinhos”. Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są Polacy (20:24). Zmagania w tej partii wieńczy Bieniek (20:25).
Drugą partię od niewielkiej przewagi rozpoczynają Brazylijczycy (2:1). Kanarkowi nie pozwalają polskiej ekipie na wyrównanie stanu rywalizacji (4:2). Biało-czerwoni wykorzystują jednak błędy po stronie rywali i po chwili osiągają prowadzenie (5:6). Pierwsza przerwa techniczna to jedno oczko przewagi na koncie Brazylijczyków (8:7). Po powrocie na plac gry przez blok rywali nie przebija się Kubiak, a w kolejnej akcji zatrzymany zostaje Kurek i o czas dla swoich podopiecznych zmuszony jest poprosić trener De Giorgi (10:7). Nieco dłuższą wymianę błędem kończy Lucarelli (12:10). Punktowa zagrywka Mauricio daje ekipie Brazylii cztery punkty przewagi na drugiej regulaminowej przerwie w tej partii (16:12). Ze środka siatki punktuje Bieniek, na co szybko odpowiada Lucarelli (17:13). Kontrę wykorzystuje Kubiak i niweluje nieco różnice punktowe (17:15). Polacy dzięki swojej skutecznej grze zmuszają szkoleniowca rywali do wykorzystania przysługującej mu przerwy (18:17). Ręce brazylijskich blokujących obija Konarski po czym w polu serwisowym myli się Lemański (20:18). Trzy oczka więcej na koncie Kanarkowych i manewr z wykorzystaniem czasu stosuje szkoleniowiec biało-czerwonych (21:18). Coraz bliżej wyrównania stany rywalizacji w całym spotkaniu są brazylijscy siatkarze (22:19). Pierwsza piłka setowa dla Brazylii pada po nieco dłuższej wymianie (24:19). Partia kończy się ostatecznie błędem Muzaj (25:20).
Trzecią partię skutecznym atakiem z lewego skrzydła rozpoczyna Lucarelli (1:0). Błąd dotknięcia siatki po brazylijskiej stronie zniwelowany zostaje kolejnym punktowym zagraniem Lucarelliego (3:1). Ze środka drugiej linii punktuje Kubiak (3:2). Polacy wreszcie zdobywają punkt blokiem i tym samym doprowadzają do remisu (4:4). Obie ekipy walczą punkt za punkt, ale w nieco lepszej sytuacji są Brazylijczycy (6:5). Pierwsza przerwa techniczna to dwa oczka więcej na koncie ekipy „canarinhos” (8:6). Po powrocie na plac gry punktuje Mauricio (9:6). Przewaga rywali polskiej ekipy zaczyna się niebezpiecznie powiększać i o czas zmuszony jest poprosić trener De Giorgi (10:6). Polska ekipa utknęła w jednym ustawieniu i nie potrafi skończyć swoich akcji (11:7). Kontrę kończy Konarski, co pozwala na zniwelowanie nieco różnic punktowych (12:10). Pomimo wszelkich starań Polacy nie potrafią doprowadzić do remisu (14:11). Druga regulaminowa przerwa w tej partii więcej spokoju przynosi Brazylijczykom, którzy prowadzą różnicą dwóch punktów (16:14). Kanarkowi wykorzystują każdą okazję do zdobywania punktów (18:15). Po polskiej stronie siatki zaczynają pojawiać się błędy i na wydarzenia boiskowe reaguje szkoleniowiec biało-czerwonej drużyny (19:15). Bardzo dobrze na parkiecie radzi sobie Śliwka i zdobywa kolejne punkty na konto Polaków (19:17). Tym razem czas dla Brazylijczyków. Szczęśliwie atakuje Kłos, na co szybko odpowiada Evandro (21:18). Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są brazylijscy siatkarze (24:19). Partię wieńczy as serwisowy Lucarelliego (25:19).
Początek czwartego seta to wyrównana walka (2:2). Po długiej wymianie akcję wieńczy blok biało-czerwonych (3:4). Po skutecznym ataku Mauricio na koncie brazylijskiej ekipy są już dwa punkty przewagi (6:4). Pierwsza regulaminowa przerwa w tej partii to aż cztery oczka przewagi na koncie Kanarkowych po błędzie Kubiaka w ataku (8:4). Po powrocie na plac gry z prawego skrzydła punktuje Konarski, a w kolejnej akcji punktuje Śliwka (8:6). Obie ekipy walczą w każdej akcji, ale więcej szczęścia maja po swojej stronie brazylijscy siatkarze (12:10). Skuteczny serwis Śliwki doprowadza do upragnionego remisu i o czas zmuszony jest poprosić trener ekipy „canarinhos” (13:13). Na drugiej przerwie technicznej dwa oczka przewagi mają na swoim koncie Brazylijczycy po autowej zagrywce w wykonaniu Bieńka (16:14). Trzy punkty różnicy pomiędzy drużynami zmuszają trenera De Giorgiego do przywołania do siebie swoich podopiecznych na krótką chwilę rozmowy (17:14). Skuteczny blok w wykonaniu biało-czerwonych niweluje różnice punktowe (17:17). W najważniejszą fazę seta Kanarkowi wkraczają z dwoma punktami przewagi na swoim koncie (20:18). Błąd popełnia Lucarelli i punkt przewagi mają Polacy i czas wykorzystuje szkoleniowiec brazylijskiej ekipy (21:22). Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są Polacy po kolejnym błędzie w brazylijskiej ekipie (22:24). Do tie-breaka doprowadza Muzaj, kończąc nieco dłuższą wymianę (22:25).
Decydującą partię rozpoczynamy od walki punkt za punkt (1:1). W dobrym miejscu znalazł się Bieniek i zdobywa bardzo ważny punkt (2:2). Fantastyczny mecz rozgrywa Śliwka, nie dając rywalom żadnych szans (2:3). Przy stanie 2:4 o przerwę prosi szkoleniowiec „canarinhos”. Polacy budują swoją przewagę (3:6). Przy zmianie stron w nieco lepszej sytuacji są Polacy po błędzie w ekipie brazylijskiej (4:8). Polacy nie oszczędzają rywali i po ataku Buszka ze środka drugiej linii mają na swoim koncie już sześć oczek więcej (4:10). Polski team zmierza powoli do końcowego sukcesu (6:12). Piłka meczowa dla biało-czerwonych przychodzi wraz z błędem rywali (7:14). Mecz wieńczy autowe zagranie ekipy Brazylii (8:15).
Brazylia – Polska 2:3 (20:25, 25:20, 25:19, 22:25, 8:15)
Składy zespołów:
Brazylia: Bruno, Mauricio Souza, Lucas, Evandro, Lucarelli, Mauricio Borges, Brendle (L) oraz Pinto, Renen, Douglas;
Polska: Konarski, Kurek, Lemański, Drzyzga, Kubiak, Bieniek, Zatorski (L) oraz Łomacz, Muzaj, Śliwka, Kłos, Buszek;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.