Liga Światowa | 2016-07-16 22:36:54 | Nadesłał: Magdalena Strzelczyk | Źrodlo: inf. własna
Brazylijczycy pokonali reprezentację Francji i po czterosetowym pojedynku wywalczyli awans do wielkiego finału Ligi Światowej. Francuzi po wysokiej wygranej Brazylii w pierwszej partii, zrehabilitowali się rywalom i zwyciężyli drugą odsłonę. Kolejne należały jednak do ekipy Rezende. Zatem w meczu o 3. miejsce Francuzi zmierzą się z Włochami, a w finale zobaczymy stracie Brazylii z Serbami.
Początek odsłony należał do reprezentantów Brazylii, którzy z łatwością zdobywali kolejne punkty na swoje konto. Szybkie akcje ze środka i płynność w ataku dała im wysokie prowadzenie już w pierwszych minutach spotkania. Po przerwie regulaminowej Francuzi powrócili na boisko z większą mobilizacją, co od razu przełożyło się na tablicę z wynikiem (7:8). Po zniwelowaniu przewagi Brazylii, niepewność w grze Francji pojawiła się po raz kolejny, co wykorzystali Brazylijczycy i odnowili utracone wcześniej prowadzenie (11:7). Gra Francuzów posypała się zupełnie, przez dużą ilość błędów własnych stracili "oczka" i nie mogli złapać odpowiedniego rytmu. Marechal nie popisał się w ataku, co jeszcze bardziej przybliżyło Brazylię do zwycięskiego seta. Francuzi zagrywali niepewnie, za to bez większych problemów ich piłki podbijali rywale. Prowadzenie 16:10 na przerwie technicznej było niezwykle korzystne dla podopiecznych Rezende. W końcówce partii nadal lepiej na boisku prezentowali się Brazylijczycy i to oni ostatecznie zwyciężyli pierwszą odsłonę.
W drugim secie Francuzi wykazali już na początku partii, że łatwo nie oddadzą w niej zwycięstwa. Kilka piłek na skrzydła, jak i skuteczne bloki Trójkolorowych dały im trzypunktowe prowadzenie (6:3). Jeszcze przed przerwą zareagował Rezende i poprosił o chwilę rozmowy ze swoja ekipą. Zaskoczeni dobrą zagrywką Brazylijczycy stracili kolejne "oczko" i nerwowo rozpoczęli budowanie kolejnej akcji. Brazylia zdobyła kilka punktów z rzędu dzięki dobrym atakom ze środka. To najwidoczniej mocno podbudowało ten zespół, gdyż chwilę potem zyskali następne punkty po akcjach na siatce i ostatecznie wyszli na prowadzenie 15:14. Francuska ekipa starała się odzyskać przewagę, rewanżując się szybkimi kontrami, jednak Brazylijczycy skutecznie udaremniali ich wszelkie ataki. Emocji w końcówce partii nie zabrakło, Francuzi wypracowali dwa "oczka" przewagi, jednak do wygranej partii brakowało im kolejnych dwóch (23:21). Rouzier skończył piłkę setową efektywnym atakiem, wyrównując tym samym stan setowy obu drużyn.
Kolejną odsłonę od trzech skończonych piłek rozpoczęli Francuzi (3:0). Sytuacja z poprzedniej partii powtórzyła się w tej partii - Francja wyszła na czteropunktowe prowadzenie jeszcze przed przerwą techniczną. Na boisku wyróżniał się Rouzier, który kończył wszelkie piłki, jakie znalazły się pod jego ręką, stąd też większość zagrań trafiała właśnie do niego. Brazylia dogoniła rywali dopiero w połowie partii, powróciła do swojego rytmu gry i wykazała się dużą skutecznością w przyjęciu (13:11). Marechal pewnie rozgrywał akcje na siatce, przy czym jego gra stała się nieco bardziej czytelna dla rywali i przy kolejnym podobnym zagraniu został on zatrzymany. Francuzi stracili kilka "oczek" z rzędu, po przerwie technicznej w polu triumfowali Brazylijczycy, kończyli każdą piłkę. Niepewność gry Francuzów spowodowała, iż podopieczni Rezende wyszli na wysokie prowadzenie (21:18). Po skutecznych zagraniach Lucasa, Brazylia objęła prowadzenie w całym meczu 2:1.
Już sam początek partii wskazywał na niezwykle wyrównaną odsłonę. Brazylijczycy starali się zaskoczyć rywala akcjami ze środka, jednak Francuzi dobrze czytali grę. Po kilku próbach udało się ekipie Rezende zdobyć "oczko" z krótkiej. Pewnie przewagę budowali Brazylijczycy, jednak nie udawało im się długo jej utrzymywać. Chwilę później losy spotkania odmieniły się na korzyść Francuzów, a ci w niedługim czasie zdobyli pięciopunktową przewagę (13:8). Francja z łatwością zdobywała kolejne "oczka" i po chwili na tablicy widniał wynik 16:10 dla Trójkolorowych. Przekonani o swojej wygranej w tej partii Francuzinieco zwolnili tempo gry, co od razu wykorzystali Brazylijczycy i odrobili trzy punkty z rzędu (16:13). Po asie serwisowym Edera przewaga stopniała tylko do jednego oczka. Brazylijczycy bezbłędnie radzili sobie na siatce, za to francuskie ataki pełne były niedoskonałości. Na tablicy pojawił się remis (po 20) i od tego czasu to Brazylia dyktowała warunki gry. Wydawałoby się, że podłamani taką stratą Francuzi nie będą w stanie odnowić się jeszcze przed końcem odsłony, ci jednak nie dali za wygraną i do końca zawzięcie pragnęli zwycięstwa. Le Roux pozbawił marzeń o finał Francuzów atakując w aut, zatem to rywale Trójkolorowych zmierzą się z Serbami w walce o pierwsze miejsce na podium.
Francja – Brazylia 1:3
(16:25, 25:23, 26:28, 31:33)
Składy zespołów:
Francja: Rouzier, N’gapeth, Le Roux, Le Goff, Marechal, Toniutti, Grebennikov (libero) oraz Lyneel, Clevenot, Pujol, Lafitte i Rossard
Brazylia: Wallace, Lucarelli, Lucas, Mauricio, Souzab, Bruno, Sergio (libero) oraz Evandro, Eder, William i Felipe
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.