Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2016-07-17 22:08:55 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

Final Six LŚ: Historyczny sukces serbskiej ekipy

Fot.: FIVB

Świetnie prezentujący się w tej edycji Ligi Światowej Serbowie, stanęli dziś naprzeciwko wielkiej Brazylii. Podopieczni Nikoli Grbica pokazali po raz kolejny kawał dobrej siatkówki i nie dali ekipie kanarkowym żadnych szans na nawiązanie wyrównanej rywalizacji. Serbscy siatkarze zakończyli finał Ligi Światowej w Krakowie i zawiesili na swoich szyjach złote medale.

Pierwszy punkt w finałowym spotkaniu zdobywa Lisinać atakiem ze środka siatki, a w kolejnej akcji Brazylijczycy popełniają błąd w przyjęciu (2:0). Zagranie Wallace’a błyskawicznie doprowadza do remisu (2:2). Przez serbski blok nie przebija się Lucarelli, ale jego błąd niweluje atakujący canarinhos (4:3). Skuteczny blok na Podrascaninie sprawia, że oczko więcej na swoim koncie mają brazylijscy siatkarze (5:6). Pierwsza przerwa techniczna to powrót do dwóch punktów przewagi po serbskiej stronie siatki (8:6). Powrót na plac gry to skuteczny atak Lucarelliego z lewego skrzydła (8:7). Obie ekipy nawiązują bardzo wyrównaną walkę (9:9). Nieco dłuższa wymiana kończy się posłaniem piłki w aut przez Lucasa (11:10). Bardzo dobrze w ataku radzi sobie Luburić, na co szybko odpowiada Wallace (12:11). Twarda gra po obu stronach siatki powoduje, że żadna z drużyn nie potrafi osiągnąć wyższego prowadzenia niż dwa punkty (15:13). Na drugiej regulaminowej przerwie Serbia prowadzi różnicą trzech oczek po autowym ataku Lucarelliego (16:13). Wznowienie gry to kolejna pomyłka Brazylijczykow w ataku i tym razem w boisko nie trafia Wallace, a Kovacević dokłada punkt bezpośrednio z zagrywki i o czas prosi Bernardo Rezende (18:13). Dobrą dyspozycję w ataku utrzymuje Ivović (20:15). As serwisowy w wykonaniu Lucarelliego niweluje nieco różnice punktowe i tym razem swoich podopiecznych przywołuje do siebie Nikola Grbić (20:17). Serbowie spokojnie wyprowadzają swoje akcje (22:18). Ze środka drugiej linii po dłuższej wymianie punktuje Lucarelli (22:20). Po drugiej stronie siatki punktuje Podrascanin (23:20). Piłka setowa dla Serbów pada po błędzie w przyjęciu w brazylijskiej ekipie i druga przerwa dla trenera Rezende (24:20). Jeszcze w końcówce straty niwelują Brazylijczycy i ponownie czas wykorzystuje Grbić (24:22). Partia kończy się ostatecznie zepsutą zagrywką Mauricio (25:22).

Od błędu po stronie Brazylii rozpoczynają się zmagania w drugiej partii, po czym asa serwisowego zapisuje na swoje konto Ivović i team Serbii prowadzi już 2:0. Po brazylijskiej stronie siatki z prawego skrzydła punktuje Wallace (2:1). Z trudnej sytuacji Serbów szczęśliwie wyprowadza Kovacević (4:3). Na pierwszej regulaminowej przerwie nieco więcej wytchnienia mają serbscy siatkarze, którzy po autowym ataku Lucarelliego mają na swoim koncie już trzy punkty przewagi (8:5). Brazylijczycy są bardzo blisko wyrównania wyniku, ale nie pozwala na to atak Ivovica oraz kolejny błąd własny canarinhos (10:7). Przy stanie 11:7 o czas błyskawicznie prosi Bernardo Rezende. Atak Wallace’a z prawego skrzydła nieco niweluje różnice punktowe, ale w polu serwisowym nie popisuje się Lucarelli (12:9). Do remisu doprowadza blok na Kovacevicu i manewr z czasem zmuszony jest zastosować Nikola Grbić (12:12). Po powrocie na plac gry punktuje Luburić (13:12). Dobry atak Ivovica oraz punktowa zagrywka Luburica wyprowadzają Serbów na dwa punkty przewagi (15:13). Na drugiej przerwie technicznej serbscy siatkarze utrzymują swoja przewagę (16:14). Wznowienie gry to umocnienie przewagi po serbskiej stronie siatki i zmuszony do wykorzystania przerwy zostaje mocno poirytowany trener Rezende (18:14). Brazylijski team popełnia nieoczekiwanie dużo błędów (20:15). Błąd podwójnego odbicia Majstorovica oraz zagrywka Bruno zmniejszają różnice punktowe i swoich podopiecznych na krótką chwilę rozmowy wzywa Nikola Grbić (20:18). Fonteles ustawia skuteczny blok na Ivovicu, ale w kolejnej akcji nie myli się Luburić (22:20). Piłkę setową dla Serbów przynosi blok na brazylijskim atakującym (24:21). Partia numer dwa zwieńczona zostaje atakiem Luburica (25:22).

Od dwóch punktów przewagi po serbskiej stronie siatki rozpoczyna się set trzeci (2:0). Pierwszy punkt dla Brazylijczyków zdobywa dobrze znany z występów w PlusLidze Fonteles (2:1). Nieco dłuższa wymiana zakończona zostaje autowym atakiem Luburica (3:2). Po bloku na Ivovicu na tablicy wyników pojawia się remis (3:3). Ataki w aut brazylijskich sitarzy nie pozwalają im na zbudowanie podstaw do grania w dzisiejszym spotkaniu (5:3). Przy stanie 6:3 z czasu korzysta Bernardo Rezende. Pierwsza przerwa techniczna to dwa punkty więcej na serbskim koncie po ataku Lisinaca ze środka siatki (8:6). Przez blok nie przedziera się Ivović i na tablicy wyników pojawia się remis po 8. As serwisowy Lisinaca sprawia, że serbski team wraca do dwóch punktów przewagi (11:9). Wysoką dyspozycje w ataku utrzymuje Kovacevic, a szczęście dopisuje Ivovicovi i Serbowie mają na swoim koncie już trzy punkty przewagi (14:11). Na drugiej regulaminowej przerwie serbscy siatkarze prowadzą 16:11 po błędzie Lucarelliego w ataku. Po powrocie na plac gry brazylijski team nie potrafi przeciwstawić się sile serbskich dział i czas wykorzystuje Bernardo Rezende (18:13). Pomimo zmian w ekipie canarinhos to Serbowie zmierzają do zakończenia tego spotkania swoim historycznym sukcesem (20:15). Z prawego skrzydła punktuje Wallace, ale w kolejnej akcji jego koledzy popełniają błąd dotknięcia siatki (22:17). Trzy punkty różnicy pomiędzy ekipami i czas wykorzystuje jeszcze Nikola Grbić (22:19). Piłka meczowa na wagę złotego krążka Ligi Światowej dla Serbów pada po błędzie przejścia linii dziewiątego metra przez Fontelesa przy zagrywce (24:20). Finał turnieju w Krakowie wieńczy autowa zagrywka Edera (25:21).



Serbia – Brazylia 3:0 (25:22, 25:22, 25:21)


Składy zespołów:

Serbia: Kovacević, Ivović, Lisinać, Luburić, Jovović, Podrascanin, Majstorović (L) oraz Nikić;

Brazylia: Bruno, Lucas, Lucarelli, Wallace, Souza, Mauricio, Brendle (L) oraz Evandro, William, Fonteles, Eder;

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane