Liga Światowa | 2016-07-16 20:11:55 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Dobra gra Serbów w tej edycji Ligi Światowej doprowadziła ich do finału tej imprezy. Dzisiejszy półfinał zadowolił wszystkich spragnionych siatkarskich wrażeń, gdyż jego losy zmieniały się aż do ostatniej piłki. Włosi nie zdołali przeciwstawić się sile serbskich dział i jutro przyjdzie im zagrać mecz o brązowe krążki imprezy. Rywali dla obu ekip wyłoni drugi półfinał pomiędzy Brazylią a Francją.
Pierwszy półfinałowy mecz Ligi Światowej rozpoczyna się od asa serwisowego w wykonaniu Ivovica. W kolejnej akcji długą wymianę kończy Jovović (2:0). Serbowie błyskawicznie uzyskują trzy punkty przewagi nad rywalami (3:0). Przy stanie 4:0 o czas błyskawicznie prosi trener reprezentacji Azzurrich. Po powrocie na plac gry pierwszy punkt dla włoskiej ekipy zdobywa Juantorena (4:1). Zatrzymany blokiem Kovacević i różnice punktowe zostają niemal całkowicie odrobione (4:3). Do remisu doprowadza Juantorena swoim kolejnym skutecznym atakiem (4:4). Po dobrym uderzeniu ze środka siatki w polu serwisowym myli się Lisinać (5:5). Pierwsza przerwa techniczna to dwa oczka więcej na koncie serbskiej ekipy po bardzo długiej wymianie zakończonej przez Kovacevica (8:6). Udany atak Lanzy po bloku Serbów ponownie doprowadza do remisu (8:8). Obie ekipy nawiązują walkę punkt za punkt (10:10). Piłkę w aut posyła Zaytsev i oczko przewagi wraca na konto serbskiego teamu (12:11). Druga regulaminowa przerwa nieco więcej oddechu przynosi reprezentacji Serbii po ataku Ivovica z lewego skrzydła (16:15). Pojedynczym blokiem popisuje się Lisinać, zatrzymując zapędy Birarelliego (17:16). Trzy punkty przewagi podopiecznym Nikoli Grbica daje Kovacević i drugą przerwę wykorzystuje trener Italii (19:16). Włosi mają problemy ze sforsowaniem serbskiego bloku, ale tę niemoc wreszcie przełamuje Juantorena (20:17). Zagrywką punktuje dobrze znany z PlusLigi Lisnać, przybliżając swój team do końcowego sukcesu (22:17). Sytuację w tej partii próbuje jeszcze odmienić Zaytsev, po czym błąd w ataku popełnia Podrascanin, a swoich podopiecznych wzywa do siebie Nikola Grbić (22:20). Powrót na boisko to autowy atak Luburica (22:21). Do remisu doprowadza błąd Kovacevica w przyjęciu i na udaną serię Włochów ponownie reaguje serbski szkoleniowiec (22:22). Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są włoscy siatkarze po bloku na Luburicu (23:24). Zmagania w tej partii kończą się atakiem Zaytseva (23:25).
Na początku drugiej partii blokiem zatrzymany zostaje Luburić, po czym w polu serwisowym myli się Birarelli (1:1). Nieco dłuższą wymianę kończą na swoją korzyść Serbowie po ataku Kovacevica, który kilka chwil później nie radzi sobie z włoskim blokiem (3:4). Przyjmujący reprezentacji Serbii pokazuje jednak swoje umiejętności w polu serwisowym, posyłając asa na drugą stronę siatki (6:4). Na pierwszej regulaminowej przerwie w tej partii dwa oczka więcej na swoim koncie mają Serbowie po ataku Luburica z prawego skrzydła (8:6). Wznowienie gry to umocnienie przewagi po serbskiej stronie siatki, a o czas szybko prosi trener Blengini (10:7). Swojej szansy na zdobycie kolejnego punktu nie wykorzystuje Kovacević, co sprawia, że rywalizacja w tej partii nieco się wyrównuje (11:10). Wynik wyrównuje Juantorena (11:11). Ponownie w dzisiejszym spotkaniu jesteśmy świadkami walki punkt za punkt (12:12). Błąd przekroczenia linii trzeciego metra przez Ivovica zmusza do reakcji szkoleniowca reprezentacji Serbii (12:13). Na drugiej przerwie technicznej pomiędzy drużynami jest jeden punkt różnicy na korzyść serbskich siatkarzy po zepsutej zagrywce Zaytseva (16:15). Po powrocie na plac gry Serbowie ustawiają skuteczny bok, dopisując na swoje konto kolejny punkt (17:15). Od pewnego momentu o dwa punkty lepsi pozostają serbscy siatkarze (19:17). Włosi jednak nie rezygnują i błyskawicznie doprowadzają do remisu (19:19). Dobry atak Zaytseva i o czas dla swojej ekipy prosi Nikola Grbić (19:20). Luburić doprowadza do remisu (21:21). Punkt przewagi po serbskiej stronie siatki i manewr z przerwą stosuje szkoleniowiec Azzurrich (22:21). Piłkę setową przynosi Serbom Kovacević (24:21). Partię wieńczy punktowa zagrywka Luburica (25:21).
Trzecia partię od zdobycia punktu zaczynają Włosi, poczym nieco dłuższa akcja zakończona zostaje przez Lisinaca (1:1). Kolejna długa wymiana pada na konto włoskiej ekipy po zepsutym ataku nowego zawodnika bełchatowskiej Skry (1:2). Z przyjęciem zagrywki nie radzi sobie Juantorena, a w polu serwisowym myli się serbski atakujący (3:3). Na początku tej partii żadna z ekip nie jest w stanie wypracować sobie większej przewagi (5:5). Pierwsza przerwa techniczna to dwa oczka więcej na koncie Serbii (8:6). Wznowienie gry to niezwykle widowiskowy atak Lisinaca ze środka siatki (9:7). W ataku z lewego skrzydła myli się Juantorena, ale jego błąd naprawia pojawiający się w jego miejsce Antonov (10:8). Przy stanie 12:9 o czas zmuszony jest poprosić trener Blengini. W ataku zaczyna mylić się Lanza, co tylko nakręca grę serbskiej ekipy (14:10). Druga regulaminowa przerwa zdecydowanie więcej wytchnienia daje Serbom po nieudanym przyjęciu Lanzy (16:11). Włoska ekipa po powrocie na plac gry podejmuje ostrą walkę o odrobienie strat i głowy swoim podopiecznym stara się schłodzić tym razem Nikola Grbić (16:14). Gorące temperamenty po obu stronach siatki sprawiają, że pod siatką zaczyna „iskrzyć”. Doskonałej okazji do powiększenia przewagi nie wykorzystuje Luburić (18:15). Z lewego skrzydła punktuje Juantorena, ale po drugiej stronie siatki bezbłędny jest Lisinać (19:16). Po włoskiej stronie siatki mnożą się błędy i czas dla Azzurrich (21:16). Widowiskowym blokiem zatrzymany zostaje atak Kovacevica (21:18). Różnice punktowe maleją do dwóch oczek i przerwę wykorzystuje Nikola Grbić (21:19). Jako żywo przypomina się sytuacja z pierwszej partii i po niesamowitej wymianie wynik wyrównują Włosi (22:22). Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są jednak Serbowie po bloku Kovacevica (24:23). Błąd Włochów kończy partię (25:23).
Błąd Juantoreny w polu serwisowym otwiera rywalizację w czwartej partii, a po długiej i ciekawej wymianie punkt zdobywa Zaytsev (1:1). Walka punkt za punkt sprawia, że żadna z ekip nie osiąga przewagi (3:3). Zepsuty atak Lisinaca przynosi dwa punkty przewagi włoskiej ekipie (4:6). Na pierwszej przerwie technicznej team Italii ma na swoim koncie trzy oczka więcej po skutecznym zagraniu Juantoreny z lewego skrzydła (5:8). Błędy Serbów znacznie powiększają dorobek punktowy Włochów i o czas zmuszony jest poprosić Nikola Grbic (6:11). Włoski team konsekwentnie wykorzystuje każdą okazję do powiększenia swojego dorobku, a czerwoną kartką poczęstowany został Jovović, co mocno wtrąca Nikolę Grabica z równowagi (7:14). Na drugiej przerwie technicznej w bardzo dobrej sytuacji są włoscy siatkarze po skutecznym bloku na luburicu (9:16). Wznowienie gry to skuteczny atak Podrascanina, po czym szybką odpowiedź daje Birarelli (10:17). Włosi są już bardzo blisko doprowadzenia do tie-breaka (12:19). Kilka błędów po stronie Azzurrich i o czas prosi jeszcze trener Blengini (14:19). Od razu po wejściu na boisko asa serwisowego na drugą stronę siatki posyła Okolic, ale w kolejnej akcji punktuje Zaytsev (16:21). Piłka na wagę tie-breaka przychodzi wraz ze skutecznym atakiem Lanzy (17:24). Do piątego seta doprowadza zepsuta zagrywka Kovacevica (18:25).
Decydującą partię skutecznym atakiem z prawego skrzydła rozpoczyna Zaytsev (0:1). W kolejnej akcji punktuje Lisinać (1:1). Po bloku na Luburicu dwa punkty przewagi już na początku seta mają na swoim koncie Włosi (1:3). Dobrze na środku siatki spisuje się Piano (2:4). Błąd Birarelliego błyskawicznie doprowadza do remisu (4:4). Walka punkt za punkt trwa aż do zmiany stron, przy której w nieco lepszej sytuacji są Serbowie po błędzie we włoskich szeregach (8:7). Niesamowicie ciekawą wymianę kończy Juantorena z lewego skrzydła (8:8). Przy stanie 9:8 przerwę wykorzystuje trener Blengini. Ekstremalna wymiana sprawia mnóstwo radości zarówno kibicom zgromadzonym w krakowskiej hali, jak i serbskim siatkarzom, którzy wychodzą z opresji (10:8). Trzy punkty przewagi serbskiej ekipy i w tarapatach są Włosi, o czas prosi więc szkoleniowiec Azzurrich (11:8). Piłka meczowa dla Serbów pada po ataku Ivovica (14:10). Pierwszy półfinał w Krakowie kończy się zepsutą zagrywką Vettoriego (15:11).
Serbia – Włochy 3:2 (23:25, 25:21, 25:23, 18:25, 15:11)
Składy zespołów:
Serbia: Kovacević U., Ivović, Lisinać, Luburić, Jovović, Podrascanin, Majstorović (L) oraz Brdjović, Stanković, Katić, Okolić, Dokić;
Włochy: Giannelli, Juantorena, Zaytsev, Lanza, Buti, Birarelli, Colaci (L) oraz Sottile, Antonov, Piano, Rossini (L), Vettori;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.