Liga Światowa | 2016-07-14 07:10:26 | Nadesłał: Magdalena Strzelczyk | Źrodlo: plusliga.pl
Polska pokonała Francję 3:2 w pierwszym meczu Final Six Ligi Światowej, które w środę rozpoczęło się w krakowskiej Tauron Arenie. - Cieszymy się ze zwycięstwa. Wygrana na pewno podbuduje morale drużyny - powiedział Marcin Możdżonek, środkowy biało-czerwonych.
Biało-czerwoni pomimo dobrej gry w pierwszym secie pozwolili rywalom odrobić straty i w konsekwncji przegrali premierową odsłonę meczu 21. W kolejnej części spotkania gra toczyła się wyraźnie pod dyktando przeciwników. Jednak mobilizująco na Polaków wpłynęła dziesięciomintowa przerwa. Drużyna zaczęło dużo lepiej zagrywać, a także atakować. Tym samym kolejne trzy sety rozstrzygnęli na swoją korzyść, wygrawając odpowiednio do 17, 26 i 12. Warto podkreślić bardzo dobrą grę Dawida Konarskiego i Mateusza Miki w tym spotkaniu.
- W środę Francja nie była w najlepszej dyspozycji, więc musieliśmy to wykorzystać. W końcu musieliśmy wygrać spotkanie z bardzo dobrym przeciwnikiem, żeby lepiej się poczuć. Francuzi przyjechali do nas praktycznie nieprzygotowani. Przez tydzień nie trenowali. Nie robili kompletnie nic, co wykorzystaliśmy. Wygrana na pewno podbuduje morale drużyny. Bardzo się cieszymy, że wygraliśmy - powiedział Marcin Możdżonek.
Obserwując grę zespołów, które awansowały do Final Six Ligi Światowej widać, że żadna z nich nie jest jeszcze w optymalnej formie. - Tutaj w Krakowie żadna z drużyn, z wyjątkiem Serbów nie pokaże swojej najlepszej siatkówki. Nie jesteśmy jeszcze w formie. Wszyscy szykują się na Rio. Mecze będą wyglądały zapewne tak jak w środę. Ładne akcje będą przeplatane przestojami i brzydką siatkówką - zauważył środkowy.
W czwartek Polska w drugim meczu zmierzy się ze wspomnianą Serbią. Początek spotkania o godzinie 20.30. Wcześniej bo o 17.30 na boisko wybiegną zespoły USA i Włoch.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.