Liga Światowa | 2016-07-03 20:44:01 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: inf. własna
Zebrani w hali Nancy kibice byli mogli podziwiać siatkówkę na najwyższym poziomie. W czterosetowym boju pomiędzy reprezentacją Francji i Brazylii lepsi okazali się zawodnicy z Ameryki Południowej. Trójkolorowym tylko w trzecim secie udało się przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Oba zespoły mają zagwarantowany udział w Final Six, który odbędzie się w Krakowie.
Brazylijczycy dobrze rozpoczęli stracie z gospodarzami turnieju. Antonin Rouzier pomylił się w ataku uderzając w aut (1:2). Spore emocje towarzyszyły od początku spotkania. Po akcji Brazylijczyków w kontrataku według sędziego piłka wylądowała poza boiskiem, jednak wideoweryfikacja zmieniła jego decyzję (3:5). Gospodarze nie radzili sobie z zagrywką Mauricio da Silvy w związku z tym trener Trójkolorowych, Laurent Tillie, poprosił o czas dla swojego zespołu (3:7). Przerwa przyniosła zamierzony rezultat, ponieważ gdy obie drużyny wróciły na boisko Francuzi wyrównali wynik spotkania. W kolejnym etapie seta toczył się wyrównany bój po obu stronach siatki. Po regulaminowym czasie Nicolas Le Goff skutecznie zaatakował ze środka (19:17). W końcówce gospodarze nie potrafili stawić skutecznego oporu Canarinhos. Earvin Ngapeth nie był w stanie przedrzeć się przez blokujących rywali kończąc tym samym partię otwarcia na korzyć Brazylii (21:25).
Początek drugiego seta był festiwalem popsutych zagrywek po obu stronach siatki. Brazylijczycy dobrze czytali grę francuskiego rozgrywającego pewnie blokując Nicolasa Le Goffa (6:5). Ervin Ngapeth również nie był w stanie przebić się przez dłonie blokujących rywali (7:10). Francuzom w zmniejszeniu przewagi Canarinhos pomógł Rouzier, który najpierw popisał się znakomitą obroną, a następnie po dłoniach rywali posłał piłkę w aut. (10:11). W kolejnym etapie seta toczyła się wyrównana walka po obu stronach siatki, a zebrani kibice mogli podziwiać siatkówkę na najwyższym poziomie. Wallace De Souza zakończył drugą odsłonę spotkania efektownym atakiem (24:26).
Trzeci set rozpoczął się po myśli drużyny gości. Po ataku Mauricio Souza prowadzili 4:5. Francuzi szybko dogonili rywali i po dwóch punktowych zagrywkach Thiabaulta Rossarda to Trójkolorowi prowadzili na regulaminowym czasie 8:5. Od tego momentu podopieczni trenera Laurenta Tillie kontrolowali przebieg seta. Po autowej zagrywce Edera Carbonery miejscowi prowadzili już 20:15. W końcówce seta przewaga Francuzów stopniała do stanu 24:22 przez autowy atak Juliena Lyneela, jednak w kolejnej akcji przełamał on swoją niemoc pewnie umieszczając pił kępo stronie rywali 25:22.
Po przegranej w poprzednim secie Brazylijczycy powrócili na boisko zdekoncentrowali i przez błędy w stałych elementach gry Francuzi prowadzili 4:1. Wynik szybko wyrównał Evandro Guerra, który obił ręce blokujących gospodarzy (4:4). Do przerwy technicznej toczył się wyrównany bój z nieznaczną przewagą Trójkolorowych. Po kolejnym regulaminowym czasie to podopieczni Bernardo Rezende odzyskali kontrolę nad spotkaniem. Isac Santos bez kłopotów zakończył atak ze środka siatki (16:18). W ostatniej akcji meczu Brazylijczycy obronili atak Rossarda, a Mauricio da Silva zakończył skutecznym kontratakiem (21:25).
Francja – Brazylia 1:3 (21:25, 24:26, 25:22, 21:25)
Składy zespołów:
Francja: Ngapeth, Lyneel, Rouzier, Pujol, Le Roux, Le Goff, Grebennikov (libero) oraz Rossard, Lafitte, Dialmedia i Clevenot;
Brazylia: Mauricio Souza, Mauricio Silva, Evandro, Dougla, Eder, Rezende, Brendle (libero) oraz Wallace, Isac i William
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.