Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2016-06-26 19:38:07 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: inf. własna

LŚ: Argentyna ponownie zwycięska

Fot.: FIVB

Zawodnicy z Argentyny po raz kolejny sprawili niespodziankę w turnieju grupy D1 Ligi Światowej rozgrywanej w Łodzi. Po wczorajszym zwycięstwie z Francją, dziś bez straty seta pokonali reprezentację Rosji. Dwie pierwsze partie były rozgrywane pod dyktando podopiecznych Julio Velasco. W trzeciej odsłonie meczu Sborna postawiła trudniejsze warunki, jednak po walce na przewagi ponownie lepsi okazali się Argentyńczycy.

W początkowych akcjach oba zespoły prowadziły wyrównaną walkę i po ataku ze środka siatki Dmitrija Muserskiego na tablicy widniał wynik 2:2. Bruno Lima zdobywając punkt z kontrataku wyprowadził Argentynę na prowadzenie 6:3. Sygnał pierwszej przerwy technicznej dał Nicolas Bruno, który przedarł się przez ręce blokujących Rosjan 8:6. Po czasie podopieczni Julio Velasco kontynuowali dobrą passę i mimo złego przyjęcia Bruno Lima zakończył akcję na korzyść swojego teamu. Lukas Divis przełamał niemoc Sbornej atakiem z lewego skrzydła (17:13). Pojedyncze skuteczne akcje Rosjan, nie wybiły z rytmu siatkarzy z Ameryki Południowej, którzy pewnym krokiem zmierzali ku wygranej w partii otwarcia. Nicolas Bruno zakończył seta atakując z lewej strony siatki (25:18).

Po ataku Wiktora Poletajewa Rosjanie drugą odsłonę spotkania rozpoczęli od prowadzenia 0:2. Przewaga Rosjan szybko stopniała i za sprawą skutecznej akcji ze środka Sebastiana Sole Argentyna prowadziła 5:4. Po regulaminowym czasie na którym dwoma „oczkami” prowadzili Argentyńczycy Jegor Kliuka, pocelował na zagrywce Cristiana Poglajena (12:11). Po skutecznym ataku Nicolasa Bruno obie drużyny opuściły boisko na przerwę techniczną (16:12). Zawodnicy z Argentyny kontrolowali wynik spotkania. Dzięki atakowi Pablo Crera ich przewaga wzrosła do sześciu punktów (20:14). Gdy w polu serwisowym zameldował się Dmitrij Muserski, rywale nie byli w stanie przyjąć zagrywki i prowadzenie Argentyny stopniało do stanu 23:20. Bohaterem ostatniej akcji ponownie został Nicolas Bruno, który przedarł się przez Rosyjski blok uderzając w boisko (25:20).

Początek trzeciego seta rozpoczął się od wyrównanej gry obu zespołów. Poletajew nie potrafił wybrnąć z trudniej sytuacji i uderzył piłkę w siatkę (3:4). Pablo Crer przedarł się przez środek zdobywając piąty punkt (5:6). Po ataku Wiktora Polatejewa sędzia odgwizdał aut, jednak Władimir Alekno poprosił o wideoweryfikację, która potwierdziła, że piłka znalazła się w boisku. Tym samym na przerwie technicznej po raz pierwszy w tym spotkaniu prowadzili Rosjanie 6:8. Argentyńczycy szybko odzyskali przewagę po zablokowaniu ataku Jegora Kliuka. Siergiej Tietiuchin również nie był w stanie przełamać argentyńskiego bloku (15:11). Dmitrij Wołkow dwa razy pod rząd skutecznie zakończył atak z lewego skrzydła wyrównując wynik seta 19:19. Od tego momentu walka toczyła się punkt za punkt. W ostatnich akcjach spotkania Wołkow nie potrafił przedrzeć się przez ręce blokujących Argentyńczyków, którzy bez straty seta zakończyli dzisiejsze spotkanie (28:26).


Argentyna – Rosja 3:0 (25:18, 25:20, 28:26)

Składy zespołów:

Argentyna:
Bruno, Poglajen, Lima, Sole, Crer, De Cecco, Gonzalez A. (libero) oraz Franchi, Palacios i Gonzalez D.;

Rosja: Kliuka, Muserski, Poletajew, Aszczew, Divis, Kowalew, Werbow (libero) oraz Wołkow A., Wołkow D., Grankin, Markin i Tietiuchin.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane