Liga Światowa | 2016-06-25 19:36:03 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna
W pierwszym meczu drugiego dnia turnieju Ligi Światowej rozgrywanego w Łodzi, siatkarze z Argentyny zmierzyli się z reprezentacją Francji. Lepiej ten mecz rozpoczęli zawodnicy Laurenta Tillie, jednak kolejne dwie odsłony należały do siatkarzy trenera Julio Velasco. Ostatecznie o wyniku końcowym tego spotkania zadecydował tie-break, którego na swoją korzysć rozstrzygnęli siatkarze z Ameryki Południowej. Pomimo zdobytych 29 punktów przez Antonina Rouziera, to górą okazali się Argentyńczycy. Biało-niebieskich do zwycięstwa poprowadził środkowy - Sebastian Solé, który zakończył mecz z dorobkiem 19 "oczek".
Spotkanie w Atlas Arenie rozpoczęło się od wyrównanej walki punkt za punkt (2:2). Następnie asem serwisowym popisał się Antonin Rouzier (5:3). Na pierwszą przerwę techniczną obydwie ekipy sprowadził Pablo Crer (7:8). Podwójny blok Clevenot-Le Roux wyprowadził Francję na prowadzenie (10:9). Po chwili na tablicy wyników widniało trzypunktowe prowadzenie Trójkolorowych (13:10). Słabą passę ekipy Julio Velasco przerwał Sebastian Solé (15:11). W kolejnych akcjach przewagę wypracowali Francuzi (18:11), po czym trener Argentyńczyków poprosił o przerwę na żądanie (23:15). Dzięki dobrej grze Albicelestes odrobili kilka punktów przewagi (23:19). W ostatniej akcji tej partii po zagrywce Le Roux, Gonzalez nie utrzymał przyjęcia, w związku z czym Francuzi mogli cieszyć się z wygranej w pierwszej partii (25:19).
Kolejna odsłona sobotniej rywalizacji Argentyńczyków z Francuzami ponownie rozpoczęła się od remisu (4:4, 6:6). Po pierwszej przerwie technicznej skutecznym atakiem popisał się Pablo Crer (7:9). Wraz z kolejnymi akcjami z dobrej strony pokazał się Ezequiel Palacios, wspomagany przez swojego kolegę, ze środka siatki (14:13). Po chwili skutecznym blokiem na Le Roux popisał się Sebastian Solé (16:17). Przewagę biało-niebieskich powiększył Cristian Poglajen (17:20). Wkrótce asa serwisowego na koncie zanotował wspomniany wcześniej Palacios (19:23). Ostatnią piłkę drugiego seta skończył Nicolas Bruno mocnym zbiciem (21:25).
Niesieni na fali dobrej gry zawodnicy reprezentacji Argentyny uzyskali pięciopunktowe prowadzenie (0:5). Tym samym o przerwę dla swoich zawodników poprosił Laurent Tillie. Szkoleniowiec Trójkolorowych zdjął z boiska słabo spisującego się tego wieczora Earvina Ngapetha, zaś w jego miejsce pojawił się znany z Asseco Resovii Rzeszów - Julien Lyneel. Już na pierwszej "oczko" przewagi było po stronie Francji (8:7). Po chwili duet Le Roux-Lyneel zatrzymał akcję Argentyńczyków na miarę prowadzenia (11:10). Na drugiej przerwie w trzecim secie zawodnicy Julio Velasco uzyskali dwa „oczka" przewagi (14:16), po czym skutecznym atakiem ze skrzydła popisał się Lyneel (15:16). W kolejnych akcjach trwała walka punkt za punkt (16:16, 18:18). Po chwili udana kiwka w obronie dała siatkarzom znad Loary dwa :oczka przewagi (21:19). Tym samym o przerwę na żądanie poprosił trener reprezentacji Argentyny. Ponownie swoją drużynę na prowadzenie wyprowadził Christian Poglajen (21:22). Teraz na słabszy moment w wykonaniu swojej drużyny zareagował Laurent Tillie. W końcówce na tablicy wyników pojawił się remis za sprawą ataku Nicolasa Bruno (23:23). Skuteczne dwie akcje w wykonaniu Solé i jego kolegów z reprezentacji, dały zawodnikom z Ameryki Południowej prowadzenie w całym meczu (23:25).
Czwarta odsłona spotkania rozpoczęła się od punktowego remisu (2:2), po czym podopieczni trenera Tillie uzyskali dwa „oczka” przewagi za sprawą dobrych akcji w wykonaniu Rouziera oraz Le Goffa. Kolejne ataki skuteczniej wykonywali zawodnicy z Francji, dlatego o przerwę poprosił Julio Velasco (7:3). Słabą postawę swoich kolegów w ataku przerwał Nicolas Bruno (7:4), zaś na drugą przerwę techniczną obydwie drużyny autową zagrywką posłał Palacios (8:4). Po chwili z piłki przechodzącej zaatakował Kevin Le Roux (11:6). W następnej akcji mocnym zbiciem piłki na skrzydle popisał Rouzier, po czym ten sam zawodnik dodał asa serwisowego (14:8). Po raz kolejny o czas dla swoich siatkarzy poprosił trener Albicelestes. Powtórzona akcja na środku przez Nicholasa Le Goffa sprowadziła obydwie ekipy na drugą przerwę techniczną (16:11). Przy zagrywce Pablo Crera, Argentyńczycy zminimalizowali straty do jednego punktu (17:16). Teraz o przerwę poprosił trener Tillie, jednak nie wniosło to poprawy w poczynaniach jego zawodników, bowiem Argentyńczycy doprowadzili do wyrównania (17:17). W kolejnych akcjach obydwie ekipy prowadziły zaciętą walkę (19:19, 21:21). Do gry na przewagi w końcówce czwartej partii doprowadziła popsuta przez Lyneela zagrywka (24:24). Atak Rouziera w kontrze zamknął tą część spotkania, sprowadzając obydwie ekipy na tie-breaka (27:25).
W piątej partii mocnym atakiem ze środka popisał się Sebastian Solé (1:2). Następnie dwoma dobrymi akcjami popisali się (4:2). Po przerwie na żądanie trenera Velsco, Le Roux posłał piłkę w aut (4:3). Mocna zagrywa Palaciosa dała w tym secie wyrównanie (5:5). Z kolei ten sam element gry w wykonaniu Francuzów dał im „oczko” przewagi w tej partii (8:7). Po chwili Argentyńczycy odrobili straty, zaś Cristian Poglajen dał im punkt prowadzenia (9:10). Teraz o przerwę poprosił trener Kevin Tillie. Ponownie przy zagrywce środkowego reprezentacji z Ameryki Południowej jego drużyna uzyskała dwa „oczka” przewagi (10:12). W końcówce mocniejsza okazała się reprezentacja prowadzona przez trenera Velasco (13:15).
Francja – Argentyna 2:3 (25:19, 21:25, 23:25, 27:25, 13:15)
Składy zespołów:
Francja: Rouzier, Clevenot, NGapeth, Le Roux, Pujol, Lafitte, Grebennikov (L) oraz Lyneel, Toniutti, Rossard, Marechal
Argentyna: Bruno, Poglajen, Solé, Lima, Crer, De Cecco, Gonzalez (L) oraz Palcios, González, Martinez.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.