Liga Światowa | 2016-06-20 19:25:44 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: skra.pl
Siatkarze PGE Skry mają za sobą pierwsze spotkania w tegorocznej Lidze Światowej. Najwięcej powodów do zadowolenia ma Srećko Lisinac. Reprezentacja Serbii jest liderem tabeli, a on sam zdobył 42 punkty!
Bełchatowianie rywalizowali w dwóch turniejach: w Kaliningradzie i Rio de Janeiro. Jako pierwszy z przedstawicieli PGE Skry swój start rozpoczął Nicolas Uriarte. W mieście igrzysk olimpijskich rywalami reprezentacji Argentyny były Brazylia, Iran i USA. Albicelestes zakończyli premierowe zawody z symbolicznym jednym „oczkiem” na koncie, zdobytym w spotkaniu z podopiecznymi Raula Lozano.
Uriarte w trzech meczach wchodził na zmiany. Wiadomo już, że rozgrywającego PGE Skry nie zobaczymy podczas turnieju w łódzkiej Atlas Arenie. Zastąpi go Demian Gonzalez.
Argentyna - USA 1:3 (24:26, 23:25, 25:22, 22:25)
Brazylia – Argentyna 3:0 (25:21, 25:13, 26:24)
Iran – Argentyna 3:2 (25:22, 25:20, 21:25, 13:25, 15:11)
Pozostali siatkarze PGE Skry: Karol Kłos, Bartosz Bednorz, Srećko Lisinac i Nikolay Penchev spotkali się w rosyjskim Kaliningradzie. Rywalizacja upłynęła pod dyktando reprezentacji Serbii, która wygrała wszystkie trzy spotkania bez straty seta.
- Trenowaliśmy bardzo mocno, aby dobrze przygotować się do Ligi Światowej. W każdym meczu wychodzimy bardzo zmotywowani. Pierwsze spotkania zagraliśmy bardzo dobrze, a teraz naszą dobrą grę chcemy kontynuować w kolejnych meczach – mówi Srećko, który był liderem swojego zespołu. Środkowy PGE Skry w każdym meczu zdobył 14 punktów (łącznie 42; 31 atakiem, 9 blokiem, 2 zagrywką)!
- Jestem zadowolony, ale w niektórych elementach zawsze można oczekiwać więcej, więc mam nadzieję poprawić kilka rzeczy.
Kolejne mecze Serbowie rozegrają w Belgradzie. Ich przeciwnikami będą zespoły Brazylii, Bułgarii i Iranu.
- Już nie mogę się doczekać, aby zagrać przed naszą publiczność. Oczekujemy pełnej hali i mam nadzieję - nowych zwycięstw – zapowiada środkowy bełchatowskiego klubu.
Reprezentacja Polski wraca do kraju z jednym zwycięstwem odniesionym nad Bułgarią. Pod nieobecność Michała Kubiaka Karol Kłos pełnił w miniony weekend rolę kapitana, ale szansę występu otrzymał tylko w pierwszym meczu (6 punktów). Więcej okazji do gry miał Bartosz Bednorz. Przyjmujący PGE Skry zapisał na swoim koncie 30 punktów (23 atakiem, 5 blokiem, 2 zagrywką).
Najsłabiej w stawce czterech drużyn wypadła reprezentacja Bułgarii, która wyjechała z Kaliningradu bez zdobyczy punktowej. Nikolay Penchev zanotował 14 „oczek” (10 atakiem, 3 blokiem, 1 zagrywką)
Po pierwszym weekendzie liderem tabeli jest Serbia (9 pkt.), przed Brazylią (9) i Francją (7). Polska jest 8 (3 pkt.), Argentyna 10, a Bułgaria 11.
Polska – Bułgaria 3:1 (19:25, 25:19, 25:17, 25)
Rosja – Serbia 0:3 (22:25, 32:34, 17:25)
Polska – Rosja 0:3 (25:22, 25:19, 25:22)
Bułgaria – Serbia 0:3 (26:28, 25:27, 18:25)
Polska – Serbia 0:3 (20:25, 20:25, 23:25)
Rosja - Bułgaria 3:1 (20:25, 25:18, 25:17, 25:22)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.