Liga Światowa | 2016-06-17 18:34:27 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Mocno przebudowany polski zespół przeciwstawił się sile Bułgarii. Team prowadzony przez Plamena Konstantinova dobrze rozpoczął turniej w Kaliningradzie, wygrywając pierwszą partię. Trzy kolejne padły jednak łupem biało-czerwonych, którzy mają zapewniony udział w Final Six Ligi Światowej, który w tym roku odbędzie się w Krakowie.
Spotkanie rozpoczyna się od skutecznego bloku w wykonaniu biało-czerwonych (0:1). Niezbyt dokładne przyjęcie Bednorza zostaje przez niego nadrobione dobrym atakiem (1:2). Początek partii to twarda walka punkt za punkt (3:3). Po bloku na Szalpuku punkt więcej na swoim koncie mają Bułgarzy (4:3). Pierwsza przerwa techniczna to dwa oczka przewagi po bułgarskiej stronie siatki po skutecznym zagraniu w wykonaniu Gotseva (8:6). Po powrocie na plac gry zatrzymany blokiem zostaje Konarski (9:6). Polacy nie są w stanie odrobić strat do rywali (12:9). Wykorzystana akcja przez Kłosa na środku siatki znacznie niweluje różnice punktowe, ale błąd w polu serwisowym popełnia Bieniek (13:11). Druga regulaminowa przerwa w tej partii to aż cztery punkty więcej na koncie podopiecznych Plamena Konstantinova (16:12). Nieco dłuższą akcję kończy atakiem ze środka drugiej linii Skrimov (17:12). Bułgarską obronę pokonuje Bednorz z lewego skrzydła (19:15). Kolejny punkt zdobyty przez Sokolova przybliża bułgarski team do zapisania tej partii na swoją korzyść, a o czas prosi Stefan Antiga (21:15). Pierwsza piłka setowa dla bułgarskich siatkarzy pada po błędzie Bieńka w polu serwisowym (24:17). W końcówce swoich podopiecznych wzywa jeszcze do siebie trener Konstantinov (24:19). Zmagania w tej partii kończy Sokolov (25:19).
Początek drugiej partii należy do biało-czerwonych, którzy bardzo szybko osiągają dwa punkty przewagi (2:4). Po błędzie Yosifova w ataku na polskim koncie są już trzy oczka przewagi (4:7). Bułgarzy nie zrażają się jednak i bardzo szybko przystępują do odrabiania strat (7:7). Pierwsza przerwa techniczna to minimalna przewaga polskich siatkarzy po sprytnym zagraniu Bednorza (7:8). Swoje umiejętności na siatce pokazuje także Seganov, zaskakując tym Polaków (8:8). Uderzenie Konarskiego po bułgarskim bloku buduje przewagę do dwóch oczek (8:10). Kolejne oczko dokłada Bieniek, a pretensje do sędziów ma trener Konstantinov (8:11). Od pewnego momentu po polskiej stronie siatki utrzymują się wypracowane wcześniej trzy punkty przewagi (11:15). Druga regulaminowa przerwa to cztery oczka więcej na koncie biało-czerwonych po zepsutej zagrywce Skrimova (12:16). Nieco dłuższą wymianę na swoją korzyść kończą Bułgarzy po uderzeniu Sokolova z lewego skrzydła (14:17). Coraz pewniej w ataku spisuje się Bednorz, a kontratak wykorzystuje Konarski (14:19). O czas zmuszony jest poprosić Plamen Konstantinov. Punkt atakiem ze środka siatki zdobywa Bieniek (16:20). Pojedynczym blokiem popisuje się Kłos i biało-czerwoni są blisko wyrównania stanu rywalizacji (17:22). Przy stanie 17:23 drugą przerwę dla swojego zespołu wykorzystuje bułgarski szkoleniowiec. Piłka setowa dla polskiego teamu pada po ataku Kłosa (18:24). Partia kończy się skutecznym atakiem Muzaja (19:25).
Długa wymiana na początku trzeciej partii kończy się udanym atakiem Skrimova (1:0). Błąd podwójnego odbicia po bułgarskiej stronie siatki daje biało-czerwonym pierwszy punkt (1:1). Z blokiem Bułgarów radzi sobie Kłos (2:2). Długa wymiana kończy się udanym zagraniem w wykonaniu Bednorza (4:4). Kolejna długa akcja ponownie pada łupem biało-czerwonych za sprawą Bednorza (5:5). Na pierwszej regulaminowej przerwie w lepszej sytuacji są Bułgarzy po ataku Sokolova z prawego skrzydła (8:7). Punktowy blok Polaków nie pozwala bułgarskiej ekipie na zbudowanie sobie przewagi (9:9). Autorem asa serwisowego zostaje Szalpuk, a błąd w ataku popełnia Penchev (9:11). Spryt Bednorza sprawia, że swoich podopiecznych na krótką chwilę rozmowy wzywa Plamen Konstantinov (9:12). Po powrocie na plac gry przez blok nie przebija się Sokolov. Druga przerwa techniczna zdecydowanie więcej wytchnienia daje biało-czerwonym, którzy po ataku Konarskiego prowadzą różnicą pięciu punktów (11:16). Po powrocie na plac gry polski blok nie sprawia problemów Skolovovi, ale Penchev psuje swoją zagrywkę (12:17). Obie ekipy nie wystrzegają się błędów w polu serwisowym (15:19). Przy stanie 16:21 o czas prosi trener bułgarskiego teamu. Udany blok Bednorza przybliża polskich siatkarzy do wygrania kolejnej partii (16:22). Piłka setowa dla podopiecznych Stefana Antigi pada po bloku na Penchevie (17:24). Zmagania w tej partii kończy Sokolov autowym atakiem (17:25).
Od błędu Skrimova w polu serwisowym rozpoczyna się czwarta partia. W kolejnej akcji sprytem popisuje się Szalpuk (0:2). Bułgarzy bardzo szybko odrabiają straty (3:3). Dobra zagrywka Konarskiego pozwala na ponowne zbudowanie przewagi przez polskich siatkarzy (3:5). Pierwsza regulaminowa przerwa to minimalna przewaga na koncie bułgarskich siatkarzy po autowym ataku Bednorza (8:7). Po raz kolejny przez blok biało-czerwonych nie przedziera się Sokolov i Polacy wracają na prowadzenie (8:9). Błędy po bułgarskiej stronie siatki pozwalają polskiej ekipie na zbudowanie przewagi w postaci trzech punktów (8:11). Polski team zaczyna coraz śmielej i swobodniej wyprowadzać swoje akcje (11:14). Błędy Bułgarów zmuszają Plamena Konstantinova do szybkiej reakcji (11:15). Na drugiej przerwie technicznej Polacy powiększają swoją przewagę po asie serwisowym Bieńka (11:16). Swobodna gra biało-czerwonych mocno zniechęca bułgarskich rywali (11:17). Bułgarzy pozostają bezradni na każde kolejne zagranie wyprowadzone po polskiej stronie siatki (13:20). Polacy bardzo szybko stają przed szansą zakończenia tego spotkania swoim zwycięstwem (18:24). Jeszcze w końcówce o czas prosi trener Antiga (19:24). Pierwszy mecz w turnieju w Kaliningradzie Polacy wieńczą sukcesem po ataku Bieńka (19:25).
Bułgaria – Polska 1:3 (25:19, 19:25, 17:25, 19:25)
Składy zespołów:
Bułgaria: Seganov, Penchev N., Gotsev, Sokolov, Skrimov, Yosifov, Ivanov (L) oraz Bozhilov (L), Lapkov, Gradinarov, Ananiev, Agontsev, Penchev R., Grozdanov;
Polska: Konarski, Kłos, Łomacz, Bednorz, Bieniek, Szalpuk, Wojtaszek (L) oraz Muzaj, Woicki;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.