Liga Światowa | 2015-07-03 23:04:45 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Podopieczni Stefana Antigi musieli dziś zdobyć dwa punkty by awansować do wielkiego finału Ligi Światowej. Reprezentacja Stanów Zjednoczonych stanowiła dla biało-czerwonych nie lada wyzwanie, gdyż jako jedyna potrafiła ograć nasz team w ubiegłorocznych Mistrzostwach Świata. Polacy wywiązali się ze swego zadania i zapewnili sobie awans do finałów w Rio.
Dłuższa wymiana na początek spotkania i wyjście z opresji Amerykanów daje im pierwszy punkt w tym starciu. Wynik punktowy dla biało-czerwonych zdobywa powracający po kontuzji Kurek (1:2). Bardzo dobrze do gry wprowadza się także Michał Kubiak, punktując z prawego skrzydła (2:3). Próbkę swoich umiejętności pokazuje Sander i to amerykańscy siatkarze w dalszym ciągu mają dwa punkty przewagi (3:5). Na pierwszej przerwie technicznej po asie serwisowym Smitha Jankesi prowadzą już 3:8. Niezwykłe kombinacje grane przez Christensona nie pozwalają nam na odrabianie strat (4:9). Brak obrony po polskiej stronie mocno deprymuje poczynania reprezentacji Polski i o pierwszą przerwę prosi Stefan Antiga (5:11). Zepsute zagrywki również nie sprzyjają poprawie gry biało-czerwonych (6:13). Przy stanie 6:14 bardzo szybko drugi czas wykorzystuje szkoleniowiec polskiej ekipy. Wreszcie po długiej niemocy punkt dla Polaków zdobywa Michał Kubiak. Druga przerwa techniczna to bardzo wysokie prowadzenie reprezentacji Stanów Zjednoczonych po kolejnym asie serwisowym, tym razem Christensona (8:16). Po powrocie na plac gry w dalszym ciągu w lepszej sytuacji są Amerykanie (11:18).Szkoleniowiec polskiego teamu postanawia przebudować nieco skład i desygnuje do gry Konarskiego i Łomacza. bardzo dobrze w krakowskiej arenie radzi sobie Anderson oddalając mocno nadzieje polskich kibiców na odwrócenie losów tej partii (13:21). Wreszcie punkt blokiem zdobywają Polacy, zatrzymując atak Russella (15:22). Piłka setowa dla przyjezdnych pada po pewnym ataku Sandera (17:24). Zmagania w tej partii kończą się po błędzie Kurka w polu serwisowym (19:25).
Drugą partię dynamicznym atakiem rozpoczyna Mateusz Mika, po czym Bieniek myli się w polu serwisowym (1:1). Dłuższą akcję skutecznym atakiem z prawego skrzydła kończy Kurek, dokładając punkt bezpośrednio z zagrywki (3:1). W dobrym stylu kontratak rozgrywają biało-czerwoni (5:2). Pierwsza przerwa techniczna to całkowicie inny obraz gry niż miało to miejsce w pierwszym secie i tym razem o cztery punkty lepsi są Polacy po widowiskowym ataku Kubiaka z lewego skrzydła (8:4). Po powrocie na plac gry błąd w polu serwisowym popełnia Drzyzga, po czym to samo po drugiej stronie siatki czyni Anderson (9:5). Skuteczny blok Lee na Kubiaku niweluje nieco różnice punktowe (9:7). Bardzo dobrze w ataku jest dziś dysponowany Bartosz Kurek nie pozwalając rywalom na odrobienie strat (11:8). Dobre akcje biało-czerwonych przeplatane są niestety błędami w polu serwisowym (12:10). Przy stanie 14:10 swoich podopiecznych przywołuje do siebie John Speraw. Kilka punktów zdobytych przez Amerykanów doprowadza do remisu (15:15). Szybko swoich podopiecznych przywołuje trener Antiga. Na drugiej przerwie technicznej jedno oczko więcej mają na swoim koncie Polacy po ataku Kurka (16:15). Skończony atak przez środkowego ekipy amerykańskiej daje im jeden punkt przewagi (16:17). Punktowy blok Polaków i bardzo ważny punkt przewagi mają na swoim koncie biało-czerwoni a o czas dla swojej ekipy prosi John Speraw (19:18). Punktowa zagrywka Miki i w bardzo ważnym momencie Polacy osiągają dwa punkty przewagi (21:19). Nic z polskiego bloku nie robi sobie Anderson (22:20). Piłka setowa dla biało-czerwonych pada po ataku Wrony ze środka siatki (24:21). Rywalizacja w tym secie kończy się zdobyciem punktu przez Kurka (25:22).
Wykorzystany kontratak przez Mikę i pierwszy punkt na swoim koncie mają Polacy (1:0). Każda z ekip od samego początku tej partii robi wszystko, by osiągnąć prowadzenie. Błędy Mateusza Miki pozwalają Amerykanom wypracować kilka punktów przewagi i przy stanie 2:5 przerwę szybko wykorzystuje Stefan Antiga. Bezbłędna gra Russella pozwala rywalom Polaków na utrzymanie swojej przewagi (3:6). Bardzo mocna gra po obu stronach siatki oraz pewny tak Kurka dają wreszcie okazję do odrobienia strat (5:6). Do upragnionego remisu wreszcie doprowadza Kubiak (6:6). Na pierwszej przerwie technicznej minimalna przewagę mają nasi rywale po skutecznym ataku wyprowadzonym z lewego skrzydła (7:8). Wznowienie gry to ponowne wyrównanie wyniku przez Kubiaka. Seria błędów po amerykańskiej stronie sprawia, że o czas zmuszony jest poprosić John Speraw (10:8). Amerykanie bardzo szybko doprowadzają do remisu (10:10). Po ataku Kurka ponownie o punkt lepsi są Polacy (11:10). Pewnie ze środka atakuje Nowakowski ale w polu serwisowym myli się Kurek (13:13). Druga przerwa techniczna to minimalna przewaga Polaków (16:15). Niewykorzystana szansa przez Polaków po raz kolejny doprowadza do remisu (16:16). Bardzo dobrze dysponowany dzisiaj pozostaje Bartosz Kurek nie pozwaljąc Amerykanom na wyjście na prowadzenie (18:17). As serwisowy Christensona daje punkt przewagi Jankesom (19:20). Przytomność umysłu Andersona zmusza trenera Stefana Antigę do przywołania do siebie swoich podopiecznych (20:22). Blok na Kurku i piłka setowa dla Amerykanów (21:24). Trzecią partię kończy pewnym atakiem Anderson (21:25).
Skuteczny atak Bieńka ze środka siatki rozpoczyna zmagania w czwartej partii, a po błędzie Russella biało-czerwoni mają dwa punkty przewagi (2:0). Dobra zagrywka Kubiaka daje Polakom trzy punkty przewagi na początku tej partii (4:1). Pewny atak Miki z lewego skrzydła oraz skuteczny blok biało-czerwonych i cztery oczka więcej mają na swoim koncie biało-czerwoni (7:3). Na pierwszej przerwie technicznej Polacy prowadzą 8:4 po ataku Miki. Zatrzymany ataka Andersona oraz pewny atak Kurka z prawego skrzydła zmusza trenera Sperawa do wykorzystania przerwy (11:5). Dobra gra Kubiaka pozwala Polakom utrzymać wcześniej wypracować przewagę (14:6). Po drugiej stronie siatki swoją pracę wykonuje Russell (15:9). Druga przerwa techniczna to sześć punktów więcej na koncie gospodarzy tego spotkania po ataku Bieńka ze środka siatki (16:10). Wznowienie gry przynosi bardzo dobrą zagrywkę Kurka, ale bardzo szybko Amerykanie biorą się za odrabianie strat (18:14). Błąd przejścia linii ataku przez Kurka zmusza szkoleniowca reprezentacji Polski do wykorzystania przysługującego mu czasu (18:15). Na dyskusje nie pozwalają sobie biało-czerwoni, a błędy zaczynają popełniać Amerykanie (22:18). Postawa Polaków w czwartym secie pozwala im utrzymać swoją przewagę, którą udało się wcześniej wypracować (23:18). Partia kończy się obiciem bloku przez Mikę (25:20).
Zatrzymany blokiem Mika i pierwszy punkt w tie-breaku mają goście (0:1). Nieporozumienia po stronie gości pozwalają biało-czerwonym na utrzymanie dystansu do rywali (2:2). W decydującej partii obie ekipy toczą niezwykle zacięty bój o każdy punkt (5:5). Przy zmianie stron minimalna przewagę mają biało-czerwoni po ataku z lewego skrzydła (8:7). Punktowy blok Polaków daje nam dwa punkty przewagi w najważniejszej fazie tego spotkania (10:8). Bardzo szybko o czas prosi trener John Speraw. Bradzo dobrze na boisku radzi sobie Bartosz Kurek (11:9). Blok Nowakowski – Drzyzga daje nam nieco więcej oddechu (12:10). Blok Kubiaka i tylko dwa punkty dzielą nas od gry w wielkim finale Ligi Światowej w Rio (13:10). O czas zmuszony jest poprosić trener amerykańskiej ekipy. Pewny blok Polaków daje nam pierwszą piłkę meczową (14:11). Całe spotkanie kończy się widowiskowym atakiem Bieńka ze środka siatki (15:12).
Polska – USA 3:2 (19:25, 25:22, 21:25, 25:20, 15:12)
Polska: Nowakowski, Kurek, Drzyzga, Kubiak, Mika, Bieniek, Zatorski (L) oraz Łomacz, Konarski, Buszek, Wrona, Jarosz;
USA: Anderson, Christenson, Russell, Smith, Sander, Lee, Shoji E. (L) oraz Holmes;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.