Liga Światowa | 2013-07-06 08:52:40 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: fivb.org/inf. własna
Irańczycy powoli oswajają się ze zwycięstwami w Lidze Światowej. Podopieczni Julio Velasco po raz kolejny pokazali, że stać ich na wiele i dzielnie stawili czoła reprezentacji Kuby, pokonując ją 3:2.
Pierwszego seta pewniej rozpoczęli Kubańczycy, którzy dzięki dobrej dyspozycji Cepedy mogli być pełni nadziei na pozytywne dla nich rozwiązanie tej rywalizacji. Irańczycy jednak nie pozostali bez odpowiedzi na skuteczne zagrania swoich rywali i bardzo szybko pokazali swoją siłę. Już na pierwszej przerwie technicznej podopieczni Julio Velasco prowadzili różnicą dwóch punktów (6:8). Lokalni kibice robili co mogli by nieco zdeprymować irańskich siatkarzy. Już na drugiej przerwie technicznej to gospodarze byli w nieco lepszej sytuacji (16:15). Pomimo posiadania przez Irańczyków piłki setowej partia kończy się na korzyść Kubańczyków po dobrej grze Cepedy (26:24).
Druga partia rozpoczęła się od kilku słów trenera Velasci do swoich podopiecznych, którzy starali się teraz wykorzystywać każdy błąd swoich rywali. Poskutkowało to osiągnięciem jednego punktu przewagi na pierwszej przerwie technicznej (7:8). Od tego momentu Kubańczycy znacznie poprawili swoja obronę i bardzo szybko powiększali swoją przewagę, która na drugiej przerwie technicznej przybrała postać czterech punktów (16:12). Pomimo próby podjęcia wyrównanej walki druga partia kończy się wysokim zwycięstwem gospodarzy (25:19).
Irańczycy, lekko podrażnieni przegranymi w poprzednich dwóch partiach wiedzieli, że teraz nie ma już nic do stracenia. Podopieczni Julio Velasco bardzo szybko zdołali wypracować sobie solidna przewagę w postaci czterech oczek. Presja jednak okazała się zbyt duża i bardzo szybko utracili swoją przewagę. Przy stanie 18:18 punkty zdobywała już tylko reprezentacja Iranu, która w konsekwencji wygrała tego seta, przedłużając swoje szanse w tym spotkaniu (18:25)
Czwarta partia rozpoczęła się od kilku błędów po obu stronach siatki. W ekipie reprezentacji Kuby nieco zawodził Alfonso, którego ataki raz po raz zatrzymywał irański blok. Na drugiej przerwie technicznej przewaga Iranu była już na tyle widoczna, że Kubańczycy nie byli w stanie skutecznie odpowiedzieć (11:16). Gospodarze tego spotkania nie dali rady zatrzymać rozpędzonych Irańczyków i jedyną dla nich szansą na zwycięstwo w tym spotkaniu była walka w tie-breaku (22:25).
Tie-break rozpoczął się pomyśli gospodarzy, którzy próbowali nieco rozważniej prowadzić swoją grę w tej decydującej partii. Irańczycy jednak nie dali się zwieść i to oni wypracowali sobie dwa punkty przewagi (4:6). Kilka niewykorzystanych szans po stronie gospodarzy sprawiło, że to Iran poczuł swoją szansę na wygranie w tej partii, jak i całym spotkaniu. Ostatecznie to podopieczni Julio Velasco podnieśli ręce w geście triumfu po ostatnim gwizdku sędziego (14:16).
Kuba - Iran 2:3 (26:24, 25:19, 19:25, 22:25, 14:16)
Składy zespołów:
Kuba: Macias, Cepeda, Alfonso, Fiel, Bisset, Mesa, Gutierrez (L) oraz Estrada, Leyva, Quintana, Fundora;
Iran: Gholami, Marouflakrani, Mousavi, Ghafour, Davoodi, Mobasheri, Zarif (L) oraz Mahmoudi, Zarini, Mahdavi, Tashakori;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.